CASE OF TYSIĄC v. POLAND

[Polish Translation]

Application no. 5410/03 · Delivered 2007-03-20 · ECLI:CE:ECHR:2007:0320JUD000541003 · Languages: PL · EN · FR · PL

Application no.
5410/03
Delivered
2007-03-20
Respondent State
POL
Conclusion
Preliminary objection dismissed (Article 35-1 - Exhaustion of domestic remedies);No violation of Article 3 - Prohibition of torture (Article 3 - Degrading treatment;Inhuman treatment);Violation of Article 8 - Right to respect for private and family life (Article 8-1 - Respect for private life);Pecuniary damage - claim dismissed;Non-pecuniary damage - award
Convention articles
3, 8, 8-1, 35, 35-1, 41
Importance
Key case
Original
HUDOC ↗
PresidentNicolas BratzaJudgeGiovanni BonelloJudgeMatti PellonpääJudgeKristaq TrajaJudgeLech GarlickiJudgeJavier Borrego BorregoJudgeLjiljana MijovićRegistrarLawrence Early
Summary
Preparing…

EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA

CZWARTA SEKCJA

SPRAWA TYSIĄC przeciwko POLSCE

(SKARGA nr 5410/03)

WYROK – 20 marca 2007 r.

W sprawie Tysiąc przeciwko Polsce,

Europejski Trybunał Praw Człowieka (Czwarta Sekcja), zasiadając jako

Izba składająca się z następujących sędziów:

Pan N. BRATZA, Przewodniczący,

Pan G. BONELLO,

Pan M. PELLONPÄÄ,

Pan K. TRAJA,

Pan L. GARLICKI,

Pan J. BORREGO BORREGO

Pani L. MIJOVIĆ, sędziowie,

oraz Pan T.L. EARLY, Kanclerz Sekcji,

obradując na posiedzeniu zamkniętym 20 lutego 2007 r.,

wydaje następujący wyrok, który został przyjęty w tym dniu:

POSTĘPOWANIE

obywatelkę panią Alicję Tysiąc („skarżąca”) w dniu 15 stycznia 2003 r.

przez panią Monikę Gąsiorowską oraz panią Annę Wilkowską-Landowską,

prawników praktykujących odpowiednio w Warszawie i Sopocie, wspierane

przez panią Andrea Coomber i panią Veselin Vandov z Interights w Londynie.

Rząd polski („Rząd”) był reprezentowany przez swojego Agenta, pana Jakuba

Wołąsiewicza z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

naruszenie art. 13 Konwencji z powodu braku skutecznego środka, jakim mogłaby dysponować. Podniosła ona także opierając się na art. 14 Konwencji, iż

była dyskryminowana w korzystaniu ze swoich praw gwarantowanych art. 8.

sprawy oraz podniesionego przez Rząd zarzutu wstępnego, dotyczącego niewykorzystania krajowych środków prawnych.

Rights), działające w Nowym Jorku, Federację na rzecz Kobiet i Planowania

Rodziny wraz z polską filią Fundacji Helsińskiej z siedzibą w Warszawie,

Forum Kobiet Polskich z Gdańska oraz Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich z Krakowa, które otrzymały od Przewodniczącego prawo do interwencji

w postępowaniu pisemnym (art. 36 § 2 Konwencji i reguła 44 § 2).

7 lutego 2006 r. (reguła 59 § 3).

Przed Trybunałem stawili się:

(a) po stronie Rządu Pan Jakub Wołąsiewicz, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Agent,

Pani Anna Gręziak, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Zdrowia,

Prof. Jerzy Szaflik,

Prof. Bogdan Chazan,

Dr Krzysztof Wiak,

Pani Katarzyna Bralczyk, Doradcy;

(b) po stronie skarżącej Pani Monika Gąsiorowska,

Pani Anna Wilkowska-Landowska, Pełnomocnicy,

Pani Veselina Vandova,

Pani Andrea Coomber, Doradcy.

Trybunał wysłuchał pani A. Gręziak, pana J. Wołąsiewicza, pani A. Wilkowskiej-Landowskiej, pani M. Gąsiorowskiej, panów profesorów B. Chazana oraz J. Szaflika.

I. OKOLICZNOŚCI SPRAWY

potrzeb rentowych, wykonanym przed zajściem skarżącej w ciążę, zespół lekarzy uznał, iż należy ona do drugiej grupy inwalidzkiej.

cesarskie cięcie dwoje dzieci. W związku z tym, iż skarżąca obawiała się, jaki

wpływ na jej zdrowie może mieć urodzenie kolejnego dziecka, postanowiła

skonsultować to z lekarzami. Została ona zbadana przez trzech lekarzy okulistów

(dr M.S., dr N. S.-B., dr K.W.). Z dokumentów przedstawionych przez skarżącą

wynika, iż dr M.S. zalecił, by skarżąca poddawała się częstym badaniom oraz unikała wysiłku fizycznego. Dr N. S.-B. stwierdził, iż skarżąca powinna po urodzeniu rozważyć zabieg sterylizacji. Wszyscy lekarze orzekli, iż w związku z patologicznymi zmianami w siatkówce skarżącej, ciąża i poród stanowiły zagrożenie dla

jej wzroku. Jednakże odmówili oni, pomimo próśb skarżącej, wydania zaświadczenia pozwalającego na przerwanie ciąży, mogącej spowodować odklejenie się

siatkówki, co nie było jednak okolicznością pewną.

trzecia ciąża stanowiła zagrożenie dla zdrowia skarżącej, bowiem istniało ryzyko pęknięcia macicy ze względu na fakt, iż dwa poprzednie porody odbyły

się poprzez cesarskie cięcie. Ponadto odniosła się ona do krótkowzroczności

skarżącej oraz poważnych zmian patologicznych w jej siatkówce. W ocenie

internisty czynniki te powodowały, iż skarżąca powinna unikać wysiłku fizycznego, co i tak było mało prawdopodobne w tamtym czasie, bowiem skarżąca wychowywała samodzielnie dwoje dzieci. Skarżąca sądziła, iż na podstawie tego zaświadczenia będzie mogła legalnie przerwać ciążę.

zbadany. Zostało stwierdzone, iż potrzebowała ona okularów o mocy 24 dioptrii dla poprawy widzenia w jej obu gałkach ocznych.

ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa Kliniki.

zaświadczenia wydanego przez dr O.R.G., iż ani jej krótkowzroczność, ani

dwa poprzednie porody poprzez cesarskie cięcie nie stanowiły podstaw dla

terapeutycznego przerwania ciąży. Był on zdania, iż w tych okolicznościach

dr R.D. konsultował się z endokrynologiem, dr B., szepcząc do niej w obecności skarżącej. Endokrynolog podpisał adnotację sporządzoną przez dr R.D.,

jednak nie rozmawiał ze skarżącą.

do badania. Na koniec wizyty dr R.D. powiedział skarżącej, iż mogłaby mieć

nawet ośmioro dzieci, jeśli byłyby one urodzone przez cesarskie cięcie.

2001 r., około 6 tygodni po porodzie, została ona zabrana na ostry dyżur kliniki okulistycznej w Warszawie. Podczas wykonywania testu polegającego

na liczeniu palców była ona w stanie je zobaczyć z odległości trzech metrów

lewym okiem oraz z odległości pięciu metrów prawym okiem, podczas gdy

przed ciążą była ona w stanie widzieć przymioty z odległości sześciu metrów.

Stwierdzono wylew krwi do plamki żółtej w jej prawym oku oraz dalsze pogorszenie siatkówki w lewym oku.

pogorszenie wzroku skarżącej było spowodowane ostatnim wylewem w siatkówce. W rezultacie czego skarżąca narażona była na ślepotę. Dr M.S., która

badała skarżącą, doradziła, by zaczęła się ona uczyć alfabetu Brailla. Poinformowała ona także skarżącą, iż w związku z bardzo zaawansowanymi zmianami w jej siatkówce nie istniała możliwość usunięcia ich operacyjnie.

średnio niepełnosprawną. Dodatkowo stwierdzono, iż wymagała ona stałej

opieki i pomocy w życiu codziennym.

z powodów zdrowotnych, jak to było zalecone przez internistę i dozwolone jako

jeden z wyjątków od ogólnego zakazu aborcji. Skarżyła się ona, iż w wyniku

ciąży oraz porodu doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu w postaci niemal

całkowitej utraty wzroku. Oparła się ona na art. 156 § 1 kodeksu karnego, który

przewiduje karę za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podniosła ona także, iż w myśl stosowanych przepisów o ubezpieczeniu społecznym

nie była uprawniona do renty, bowiem nie miała przepracowanej wystarczającej

liczby lat przed rozwinięciem się niepełnosprawności, ponieważ zajmowała się

wtedy wychowywaniem dzieci.

w bezpieczny sposób poprzez cesarskie cięcie.

z Akademii Medycznej w Białymstoku. Zgodnie z opinią ciąża skarżącej oraz

poród nie wpłynęły na upośledzenie jej wzroku. Biorąc pod uwagę poważny

stan upośledzenia wzroku skarżącej, ryzyko rozwarstwienia się siatkówki istniało zawsze, a ciąża i poród nie wpłynęły na zwiększenie tego ryzyka. Dodatkowo eksperci uznali, iż w sprawie skarżącej nie istniały czynniki stojące

na przeszkodzie donoszeniu dziecka i jego urodzeniu.

z 26 kwietnia 2000 r., nie zostali przesłuchani.

pomiędzy jego działaniem a pogorszeniem się wzroku skarżącej. Zauważał, iż

to pogorszenie „nie zostało spowodowane działaniami ginekologa lub jakimkolwiek innym ludzkim działaniem”.

z Akademii Medycznej w Białymstoku. W szczególności podnosiła, iż w istocie została przebadana jedynie przez jednego eksperta, to jest przez okulistę,

podczas gdy opinia została podpisana przez nich wszystkich. Podczas tego

badania nie został użyty cały dostępny sprzęt okulistyczny, który normalnie

zostałby użyty do zbadania wzroku skarżącej. Ponadto badanie trwało jedynie

dziesięć minut. Dwaj pozostali eksperci, którzy podpisali opinię, włączając

w to ginekologa, nawet jej nie zbadali.

że przed drugim i trzecim porodem lekarze zalecali jej sterylizację podczas

cesarskiego cięcia w celu zapobiegnięcia kolejnym ciążom. Utrzymywała

ona, że chociaż pogorszenie jej wzroku było związane z jej chorobą, to czuła

ona, że proces jego pogarszania przyspieszył podczas trzeciej ciąży. Podnosiła

także, że istniał związek przyczynowy pomiędzy odmową przerwania ciąży

i pogorszeniem jej wzroku. Skarżyła się ona także, iż prokurator nie wziął pod

uwagę zaświadczenia wydanego dla niej przez internistę.

napisane w bardzo nieczytelny sposób. Prokurator poproszony o pomoc

w odczytaniu akt wielokrotnie odmawiał pomocy, mimo iż był on świadomy, że skarżąca cierpiała na poważną krótkowzroczność. Skarżąca nie była

w stanie przeczytać dokumentów zawartych w aktach sprawy, co wpłynęło

na sposób korzystania z jej praw procesowych podczas śledztwa.

wszystkich trzech ekspertów, stwierdzając, że pozostali dwaj eksperci opierali

się na analizie jej medycznej dokumentacji. Prokurator nie odniósł się do kwestii proceduralnych podniesionych przez skarżącą w jej zażaleniu.

do zbadania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Śródmieścia.

nie podlegającym już zaskarżeniu i liczącym dwadzieścia trzy linijki, podtrzymał decyzję o umorzeniu postępowania. Mając na względzie opinię medyczną, sąd uznał, że odmowa przerwania ciąży nie wpłynęła na pogorszenie wzroku skarżącej. Ponadto sąd uznał, że wystąpienie wylewu w gałkach

ocznych skarżącej było prawdopodobne zważywszy stan zdrowia skarżącej.

Sąd nie ustosunkował się do zarzutu proceduralnego skarżącej, który podniosła ona w swym zażaleniu na postanowienie Prokuratora Rejonowego.

19 czerwca 2002 r., kompetentne organy Izby Lekarskiej uznały, iż nie doszło

do zawodowego zaniedbania.

wskazujące, że skarżąca nie była w stanie opiekować się dziećmi, gdyż nie widzi na odległość dłuższą niż 1,5 metra. 28 maja 2001 r. komisja lekarska ZUS

wydała decyzję potwierdzającą wysoką niepełnosprawność skarżącej. Skarżąca pozostaje obecnie niezatrudniona i otrzymuje miesięczną rentę w wysokości 560 zł. Wychowuje samotnie trójkę dzieci.

II. ODPOWIEDNIE PRAWO KRAJOWE I PRAKTYKA

A. Konstytucja

„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę

życia”.

„Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci

i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”.

B. Ustawa z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu

ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży

i związane ustawy

płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży była wydana

ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia”.

zdrowiu matki lub badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia

płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

nowelizacja ustawy z 1993 r. Art. 1 ust. 2 stanowił: „Prawo do życia podlega

ochronie, w tym również w fazie prenatalnej w granicach określonych w ustawie”. Nowelizacja ta przewidywała także, że ciąża mogła zostać przerwana

w ciągu pierwszych 12 tygodni ze względu na ciężkie warunki życiowe lub

trudną sytuację osobistą kobiety.

w maju 1997 r. W wyroku tym Trybunał uznał, iż przepis legalizujący aborcję

z przyczyn społecznych był sprzeczny z brzmieniem Konstytucji w tamtym

czasie.1

stanowi w odpowiedniej części:

„1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego,

organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 lub 4,

jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety”.

chodzi w niniejszej sprawie.

1997 r. w sprawie kwalifikacji zawodowych lekarzy, uprawniających do dokonania przerwania ciąży oraz stwierdzenia, że ciąża zagraża życiu lub zdrowiu

kobiety lub wskazuje na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu

zawiera dwa podstawowe paragrafy. W paragrafie 1 wymagane kwalifikacje

lekarzy, którzy mogą przeprowadzać legalne aborcje w przypadkach określonych w ustawie z 1993 r. Paragraf 2 rozporządzenia stanowi:

„Wystąpienie okoliczności wskazujących, że ciąża stanowi zagrożenie dla

życia lub zdrowia kobiety ciężarnej stwierdza lekarz posiadający tytuł specjalisty

w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj choroby kobiety ciężarnej”.

iż w razie wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych lekarz z własnej

inicjatywy bądź na wniosek pacjenta, jeżeli uzna to za uzasadnione w świetle

wymagań wiedzy medycznej, powinien zasięgnąć opinii właściwego lekarza

specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie.

C. Przestępstwo aborcji dokonanej z naruszeniem ustawy

z 1993 r.

z 1993 r. stanowi przestępstwo w świetle art. 152 § 1 kodeksu karnego. Kto

przerywa ciążę z naruszeniem ustawy lub pomaga przy jej przerwaniu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Ciężarna kobieta nie ponosi odpowiedzialności karnej za aborcję dokonaną z naruszeniem ustawy z 1993 r.

D. Przepisy kodeksu postępowania karnego

z art. 78 § 1 żądać wyznaczenia obrońcy z urzędu, jeśli nie jest w stanie

samodzielnie ponosić kosztów obrony. Na mocy art. 87 § 1 i art. 88 § 1 kpk

ofiara przestępstwa jest również uprawniona do wystąpienia o przyznanie

jej bezpłatnej pomocy prawnej w celu reprezentowania jej w śledztwie oraz

postępowaniu.

E. Przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku

na zdrowiu

ciężki uszczerbek na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności od roku

do dziesięciu lat.

ktokolwiek z winy swej wyrządzi drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

lub wywołania rozstroju zdrowia sprawca zobowiązany jest do naprawienia

szkody obejmującej wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

G. Orzecznictwo sądów polskich

iż niezgodna z prawem odmowa przerwania ciąży spowodowanej gwałtem,

to jest okoliczności przewidzianej w art. 4 a ust. 1 pkt 3 ustawy z 1993 r.,

może stanowić podstawę do roszczenia odszkodowawczego za szkodę materialną doznaną w wyniku takiej odmowy.

wyraził pogląd, iż odmowa testu prenatalnego w okolicznościach, w których

istniało przypuszczenie, iż ciężarna kobieta może urodzić dziecko poważnie

i nieuleczalnie chore, to jest w okolicznościach przewidzianych w art. 4 a

ust. 1 pkt 2 ustawy, daje podstawy do roszczenia odszkodowawczego.

III. ODPOWIEDNIE MATERIAŁY POZAKONWENCYJNE

okresowe z wykonania Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich

i Politycznych przedstawione przez Polskę przyjął następujące wnioski (Dokument CCPR/C/SR.1779):

„11. Komitet odnotowuje z obawą (a) surowe prawo dotyczące aborcji, które

prowadzi do dużej ilości potajemnych aborcji z wiążącym się z tym ryzykiem dla

życia i zdrowia kobiet; (b) ograniczony dostęp kobiet do środków antykoncepcyjnych ze względu na ich wysokie ceny oraz ograniczony dostęp do odpowiednich recept; (c) wyeliminowanie wychowania seksualnego z programów szkolnych, oraz

(d) niedostatek publicznych programów planowania rodziny (art. 3, 6, 9 i 26) Państwo-Strona powinna przyjąć politykę i programy promujące pełny i niedyskryminujący dostęp do wszystkich metod planowania rodziny, a także ponownie wprowadzić edukację seksualną do szkół publicznych”.

„106. W Polsce dane dotyczące aborcji odnoszą się wyłącznie do zabiegów

wykonywanych w szpitalach, tj. prawnie dopuszczalnych ustawą. Liczby zabie-

siebie badań szacują, że liczba aborcji dokonywanych nielegalnie w Polsce sięga

rocznie od 80 do 200 tys.

realizowane i niektóre kobiety, mimo spełniania kryteriów do dokonania zabiegu,

nie są mu poddawane. Zdarzają się odmowy wykonania zabiegu przez lekarzy zatrudnionych w publicznych placówkach systemu ochrony zdrowia, którzy powołują się na tzw. klauzulę sumienia, a jednocześnie kobietom, u których występują

przesłanki do legalnego zabiegu nie udziela się informacji dokąd powinny się

zgłosić. Zdarza się, że od kobiet żąda się dodatkowych zaświadczeń, co wydłuża

procedurę do czasu, kiedy przerwanie ciąży staje się niebezpieczne dla zdrowia

i życia kobiety. Brak jest oficjalnych danych statystycznych dotyczących skarg

na odmowy ze strony lekarzy dokonania aborcji. Pełnomocnik Rządu ds. Równego

Statusu Kobiet i Mężczyzn zwrócił uwagę na niski dostęp do badań prenatalnych

(2035 badań na ponad 411 tys. ciężarnych kobiet – w roku 2001), do procedur zapłodnienia pozaustrojowego oraz refundowanych środków antykoncepcyjnych,

a także na niewłaściwy poziom edukacji seksualnej w szkołach. W opinii Rządu

istnieje potrzeba wyegzekwowania przepisów już obowiązujących w zakresie dostępu do badań prenatalnych i wykonywania zabiegów przerywania ciąży”.2

następujące istotne komentarze:

„8. Komitet ponawia swoje głębokie zaniepokojenie restrykcyjnym prawem

aborcyjnym w Polsce, które może zachęcać kobiety do korzystania z niebezpiecznych, nielegalnych aborcji, którym towarzyszy ryzyko zagrożenia życia i zdrowia.

[Komitet] jest również zaniepokojony niedostępnością aborcji w praktyce nawet

kiedy prawo na nią zezwala, na przykład w przypadkach, gdy ciąża jest wynikiem

gwałtu, jak również brakiem informacji na temat korzystania z klauzuli sumienia przez lekarzy, którzy odmawiają przeprowadzenia legalnych aborcji. Ponadto

Komitet wyraża żal, iż brak jest informacji na temat rozmiaru zjawiska nielegalnie przeprowadzanych aborcji i ich konsekwencji dla kobiet (art. 6).

Państwo powinno zliberalizować swoje ustawodawstwo oraz praktykę dotyczącą aborcji. Państwo powinno dostarczyć dalszych informacji na temat korzystania z klauzuli sumienia przez lekarzy oraz, na ile to możliwe, na temat

liczby nielegalnych aborcji przeprowadzanych w Polsce. Te zalecenia powinny

być wzięte pod uwagę w czasie dyskusji w Parlamencie nad projektem Ustawy

o świadomym rodzicielstwie”.

na sześćdziesiątej szóstej sesji w lipcu 1999 r.

i Praw Reprodukcyjnych w Europie Środkowej i Wschodniej (Reproductive

Health and Rights in Central and Eastern Europe) na Europejskie Forum Populacji (the European Population Forum) w Genewie, 12-14 stycznia 2004 r.,

stwierdzono:

„ustawa antyaborcyjna obowiązująca w Polsce od 1993 r. spowodowała wiele negatywnych konsekwencji dla zdrowia reprodukcyjnego kobiet, takich jak:

wielu kobietom, które są uprawnione do legalnej aborcji, odmawia się tego

prawa w ich lokalnych szpitalach

aborcje ze względów społecznych nie są wstrzymywane, lecz po prostu spychane do „podziemia”, bowiem kobiety chcące poddać się aborcji mogą znaleźć

lekarza, który zrobi to nielegalnie lub udać się w tym celu za granicę

skutki ustawy są odczuwane przez najbiedniejsze i najmniej wykształcone

jednostki społeczeństwa, bowiem nielegalne aborcje są bardzo kosztowne.

Brak wiedzy na temat planowania rodziny obniża jakość życia kobiet.

Ich seksualność jest zagrożona albo przez stałą obawę niechcianej ciąży albo poszukiwanie niepewnej aborcji. Istnieje duża dezaprobata i przeszkadzanie tym,

którzy wybierają aborcję zgodnie z warunkami, w których jest dozwolona. Lekarze i szpitale często wprowadzają w błąd lub dezinformują kobiety, które mają

prawo do legalnego przerwania ciąży, narażając w ten sposób zdrowie kobiet

na szwank. Lekarze (a nawet całe szpitale, chociaż wcale nie mają nawet do tego

prawa) często odmawiają przeprowadzenia aborcji w szpitalach, gdzie pracują,

powołując się na tak zwana klauzulę sumienia – prawo odmowy przeprowadzenia

aborcji ze względu na czyjeś przekonania religijne lub obiekcje moralne – lub

nawet bez podawania uzasadnienia, tworząc problemy tak długo, jak jest to potrzebne, by aborcja stała się niemożliwa w świetle prawa. Istnieje jednak dobrze

zorganizowane podziemie aborcyjne – aborcje są przeprowadzane nielegalnie

w prywatnych klinikach bardzo często przez tych samych lekarzy, którzy odmawiają przeprowadzenia aborcji w szpitalu. Przeciętny koszt aborcji wynosi ok.

2.000 zł (równowartość przeciętnego wynagrodzenia brutto w kraju). Federacja

na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje, że liczba aborcji w Polsce wynosi 80,000-200,000 każdego roku”.

sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej i jej krajach członkowskich

w 2004 r.” z 15 kwietnia 2005 r., Sieć stwierdziła m.in.:

„Potwierdzając, iż nie istnieje jeszcze skrystalizowane orzecznictwo międzynarodowe lub europejskie z zakresu praw człowieka, dotyczące kwestii określenia odpowiedniej równowagi pomiędzy prawem kobiet do przerywania ciąży

z jednej strony, jako szczególnej manifestacji generalnego prawa do autonomii

liczby sytuacji, w których w opinii niezależnych ekspertów bieżący stan prawa

międzynarodowego w zakresie praw człowieka budzi wątpliwości.

Kobieta chcąca dokonać aborcji nie powinna musieć podróżować za granicę,

aby się jej poddać w związku z brakiem takich usług w jej kraju, nawet gdyby poszukiwanie aborcji było legalne lub ponieważ, aborcja przeprowadzona za granicą

jest legalna, to w identycznych okolicznościach jest zabroniona w kraju zamieszkania. Może to stanowić źródło dyskryminacji pomiędzy kobietami, które mogą

podróżować za granicę i tymi, które z powodu swego kalectwa, stanu zdrowia,

braku środków, sytuacji administracyjnej lub choćby braku stosownych informacji do zrobienia tego (…) Kobieta nie powinna poszukiwać aborcji z powodu

niewystarczającego wsparcia np. dla młodych matek, lub z powodu możliwości

utraty pracy; wymaga bliskiego przyjrzenia się wzorcom aborcyjnym przeprowadzanym pod jurysdykcją, w której aborcja jest dozwolona, tak by zidentyfikować

potrzeby osób uciekających się do aborcji oraz przyjrzeć się sposobnościom, które powinny być stworzone, aby lepiej odpowiedzieć na ich potrzeby. (…) Odnosząc się do końcowych uwag przyjętych 5 listopada 2004 r. przez Komitet Praw

Człowieka rozpatrujący raport przedłożony przez Polskę zgodnie z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych (CCPR/CO/82/POL/Rev. 1,

para. 8), Sieć zauważa, że wszelkie zakazy, co do nieterapeutycznej aborcji lub

praktycznego braku możliwości aborcji może w rzeczywistości mieć efekt podnoszenia się liczby ukrytych aborcji, które są praktykowane, gdyż zainteresowana

kobieta może się pokusić o potajemną aborcję z powodu braku odpowiedniej obsługi doradczej, która mogłaby ją poinformować o innych możliwych alternatywach dla niej (…)

Kiedy Państwo wybiera zakaz aborcji, powinno przynajmniej monitorować

wpływ tego zakazu na praktykę aborcyjną i przekazywać te informacje w celu

włączenia do nieformalnej publicznej debaty. W końcu w okolicznościach, w których aborcja jest legalna kobiety powinny mieć efektywny dostęp do takich usług

bez dyskryminacji”.

PRAWO

I. ZARZUT WSTĘPNY RZĄDU

art. 35 § 1 Konwencji.

od państwa wydania regulacji zmuszających szpitale do podjęcia odpowied-

pacjenta będącego pod opieką lekarską mogły być zbadane, a osoby odpowiedzialne pociągnięte do odpowiedzialności (zob. Powell p. Wielkiej Brytanii

(dec.) nr 45305/99, ETPCz 2000-V). Ten pozytywny obowiązek nie wymaga

koniecznie istnienia w każdej sprawie środka prawnego w prawie karnym.

W specyficznej sferze zaniedbania lekarskiego obowiązek mógł także być

spełniony, jeśli system prawny przyznawał ofiarom środek prawny albo w postępowaniu cywilnym, albo w połączeniu ze środkiem dostępnym w postępowaniu karnym, pozwalając na ustalenie jakiejkolwiek odpowiedzialności lekarzy i otrzymania stosownego zadośćuczynienia za szkodę (Calvelli i Ciglio

p. Włochom [GC], nr 32967/96, § 51, ETPCz 2002-I).

ścieżki prawne, które czyniły możliwym ustalenie odpowiedzialności lekarza

za szkodę spowodowaną złą praktyką lekarską albo poprzez drogę postępowania karnego, albo cywilnego powództwa odszkodowawczego. W przypadku skarżącej powództwo odszkodowawcze miało duże szanse powodzenia.

regulujących kwestię odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Odniósł się

ponadto do dwóch wyroków wydanych przez sądy cywilne w kontekście ustawy z 1993 r. W pierwszym wyroku wydanym przez Sąd Najwyższy w dniu

21 listopada 2003 r. sąd stwierdził, że bezprawna odmowa przerwania ciąży

spowodowanej gwałtem dawała podstawy do roszczenia odszkodowawczego.

W drugiej sprawie Sąd Okręgowy w Łomży oddalił 6 maja 2004 r. powództwo o szkodę niematerialną wniesione przez rodziców, którym odmówiono

dostępu do badań prenatalnych i których dziecko urodziło się z poważnymi

wadami rozwojowymi.

i karnych w odniesieniu do rzekomego naruszenia art. 8 Konwencji. Jeśli dostępnych było więcej środków prawnych niż jeden, skarżąca nie musiała skorzystać z więcej niż z jednego (Yağcı and Sargın p. Turcji, wyrok z 8 czerwca

1995 r., Seria A nr 319-A, §§ 42-44). Odniosła się ona ponadto do wyroku,

w którym Trybunał uznał, że skarżący po wykorzystaniu wszystkich dostępnych im środków karnych nie byli zobligowani, przy braku wniesienia aktu

oskarżenia w związku z podniesionymi przez nich oskarżeniami, do podejmowania innej próby otrzymania zadośćuczynienia poprzez wniesienie powództwa odszkodowawczego (zob. Assenov i inni p. Bułgarii, wyrok z 28 października 1998 r., Zbiór wyroków i decyzji 1998-VIII, § 86).

w jej sprawie byłoby nieefektywne. Do chwili obecnej nie było w Polsce

ostatecznego wyroku sądu, w którym przyznane zostałoby odszkodowanie

za uszczerbek na zdrowiu kobiety spowodowany odmową aborcji ze wzglę-

sprawy przekazane przez Rząd miały miejsce później niż jej skarga do Trybunału zgodnie z art. 34 Konwencji. W sposób istotny były one bez znaczenia dla jej sprawy, ponieważ dotyczyły sytuacji fundamentalnie różnych niż

jej sprawa, zarówno co do faktów, jak i prawa. Jedna odnosiła się do roszczenia odszkodowawczego za bezprawną odmowę aborcji w sytuacji, gdy ciąża

była spowodowana gwałtem, a druga dotyczyła powództwa o odszkodowanie

za odmowę testów prenatalnych.

to do skarżącego należy wybór środka prawnego, który byłby najbardziej właściwy w okolicznościach jego sprawy (Airey p. Irlandii, wyrok z 9 października 1979 r., Seria A nor 32, § 23). Skuteczne odstraszanie od poważnych

ataków na integralność cielesną (tak jak gwałt w sprawie M.C.), w sprawach,

w których fundamentalne wolności i podstawowe aspekty życia prywatnego

wchodziły w grę, wymagało skutecznego zastosowania przepisów karnych

(M.C. p. Bułgarii, nr 39272/98, §§ 124, 148-53, i X i Y p. Holandii, wyrok

z 26 marca 1985 r., Seria A nr 91, §§ 23 i 24). W tych okolicznościach środek

karny wybrany przez skarżącą był najwłaściwszy.

sprawy połączył kwestię badania wyczerpania środków krajowych z rozpatrywaniem meritum sprawy (zobacz par. 4 powyżej). Trybunał potwierdza swoje

podejście do zagadnienia wyczerpania środków.

II. MERITUM SPRAWY

A. Domniemane naruszenie artykułu 3 Konwencji

do naruszenia art. 3 Konwencji, który w odpowiedniej części stanowi:

„Nikt nie może być poddany … poniżającemu lub nieludzkiemu traktowaniu…”.

poczucie bycia ofiarą, „uczucie strachu, cierpienia i niższości będące w stanie poniżyć i upokorzyć” (Irlandia p. Wielkiej Brytanii, wyrok z 18 stycznia

1978 r., Seria A nr 25, § 167). Niepowodzenie państwa w zapewnieniu legalnej aborcji w okolicznościach zagrażających jej życiu oraz we wdrożeniu

mechanizmu proceduralnego potrzebnego jej do zrealizowania tego prawa

oznaczało, że skarżąca została zmuszona do kontynuowania ciąży przez sześć

miesięcy, wiedząc, iż oślepnie ona niemal po jej rozwiązaniu. Wynikły ból

i dyskomfort oraz późniejszy druzgocący rezultat w postaci utraty wzroku,

ona młodą kobietą, borykającą się ze słabym wzrokiem, z młodą rodziną oraz

zdającą sobie sprawę, iż ciąża zniszczy jej szansę zachowania widzenia. Tak

jak to przewidział jej lekarz w kwietniu 2000 r., jej wzrok poważnie się pogorszył, powodując poważne dla niej przeszkody oraz psychologiczny dyskomfort.

traktowania oraz okoliczności, w których odpowiedzialność układającej się

strony może się pojawić w świetle art. 3 Konwencji w związku z brakiem zapewnienia odpowiedniego medycznego leczenia (zob., m.in., İlhan p. Turcji

[GC], nr 22277/93, § 87, ETPCz 2000-VII, mutatis mutandis). W okolicznościach niniejszej sprawy Trybunał uznaje, iż podnoszone fakty nie świadczą

o naruszeniu art. 3. Trybunał ponadto uznaje, iż skarga skarżącej będzie odpowiedniejsza do rozważenia w świetle art. 8 Konwencji.

B. Domniemane naruszenie artykułu 8 Konwencji

fizycznej i moralnej integralności zostało naruszone jednakowo istotnie poprzez niezapewnienie jej zgodnej z prawem aborcji z powodów medycznych

oraz w odniesieniu do pozytywnego obowiązku państwa przez brak istnienia

wyczerpujących podstaw prawnych gwarantujących jej prawa.

Art. 8 Konwencji w odpowiedniej części stanowi:

„1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia … prywatnego…

prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych

w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe,

bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku

i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw

i wolności innych osób”.

a. Rząd

nie stanowią wyłącznie prywatnej sfery życia matki. Zawsze kiedy kobieta jest w ciąży jej życie prywatne staje się bliżej związane z rozwijającym

się płodem. Nie ma też wątpliwości, iż pewne sfery odnoszące się do ciąży

są prawnie chronione (Europejska Komisja Praw Człowieka. HR, Brüggemann i Scheuten p. Niemcom, Raport z 12 lipca 1977 r., DR 10, s. 100). Polskie prawo także ochrania płód i dlatego zezwala na przerwanie ciąży zgodnie

z ustawą z 1993 r. tylko w ściśle określonych okolicznościach. Rząd był zda-

ciąży ze względów zdrowotnych nie były spełnione.

na ryzyko jej wzrok z powodu poważnej krótkowzroczności, to tylko specjalista z dziedziny okulistyki mógł zdecydować, czy aborcja była medycznie

wskazana. Okuliści, którzy badali skarżąca podczas jej ciąży nie uznali, iż

jej ciąża i poród stanowiły zagrożenie dla jej zdrowia lub życia. Stwierdzili

oni w swych opiniach, iż skarżąca powinna urodzić swoje dziecko poprzez

cesarskie cięcie, co w końcu miało miejsce.

żadnego ryzyka dla zdrowia skarżącej. Dlatego lekarze nie byli uprawnieni

do wydania zaświadczenia medycznego zezwalającego na aborcję. Stosownie

skarżąca nie mogła mieć zapewnionej aborcji, bowiem jej sytuacja nie spełniała wymogów przewidzianych w ustawie.

Zdrowia i Opieki Społecznej z 22 stycznia 1997 r. oraz utrzymywał, że to rozporządzenie stanowiło procedurę regulującą decyzjami o dostępie do aborcji

terapeutycznych.

opinii właściwego lekarza co do celowości aborcji przez innych lekarzy.

W końcu jeśli skarżąca była niezadowolona z decyzji wydanych w jej sprawie

przez lekarzy, mogła skorzystać z możliwości przewidzianych przez prawo

administracyjne.

przewidzianych przez prawo.

b. Skarżąca

związane z życiem kobiety w ciąży i nie mogło być rozważane w oderwaniu

od niego” (Europejska Komisja Praw Człowieka, X. p. Wielkiej Brytanii, dec.

13 maja 1980 r., DR 19, s. 244). Trybunał sam zauważył, iż przepisy prawne

co do tego, kiedy zaczyna się życie należały do marginesu uznania państwa,

jednak odrzucił on sugestie, że Konwencja zapewniała taką ochronę. Zauważył on, że kwestia takiej ochrony nie była rozwiązana w większości układających się stron oraz że nie istniał europejski konsensus co do naukowej

i prawnej definicji rozpoczęcia się życia (Vo p. Francji [GC], nr 53924/00,

§ 82, ETPCz 2004-VIII.).

człowieka (X i Y p. Holandii, wyrok z 26 marca 1985 r., seria A nr 91, § 22).

art. 8 zostały naruszone istotnie, zarówno poprzez niezapewnienie jej legalnej

aborcji oraz w odniesieniu do pozytywnego obowiązku państwa przez brak

istnienia wyczerpujących podstaw prawnych dla zapewnienia jej odpowiednich środków proceduralnych.

okoliczności jej sprawy dawały podstawy naruszenia art. 8. Poszukiwała ona

aborcji w związku z ryzykiem dla jej zdrowia. Odmowa przerwania ciąży naraziła ją na poważne ryzyko dla zdrowia i skutkowała pogwałceniem jej prawa do poszanowania życia prywatnego.

w artykule 4(a) ustawy z 1993 r., bowiem nie zostało stwierdzone, że pogorszenie widzenia po porodzie było bezpośrednim rezultatem ciąży i porodu. Podkreśliła ona, że ta kwestia była w każdym przypadku bez znaczenia dla

oceny sprawy, ponieważ ustawa z 1993 r. stanowiła, że samo zagrożenie dla

zdrowia ciężarnej kobiety sprawiało, że aborcja była legalna. Ziszczenie się

takiego zagrożenie nie było konieczne.

W każdym razie w przypadku skarżącej to zagrożenie się niestety ziściło

i spowodowało poważne pogorszenie jej wzroku po porodzie.

pozwalał na przerwanie ciąży w sytuacjach, gdy kontynuowanie ciąży stanowiło zagrożenie dla życia lub zdrowia matki. Dlatego skarżąca miała prawo

w świetle polskiego prawa do aborcji z powodów zdrowotnych.

obowiązku państwa, skarżąca uznała, że fakty jej sprawy ujawniają naruszenie prawa do skutecznego respektowania jej życia prywatnego. Obowiązkiem

państwa było zapewnienie całościowej podstawy prawnej regulującej spory

pomiędzy ciężarnymi kobietami a lekarzami w przedmiocie przerwania ciąży

w przypadkach zagrożenia dla zdrowia kobiety. Jednak nie istniał skuteczny

instytucjonalny i proceduralny mechanizm, w ramach którego rozstrzygano

by i rozwiązywano takie sprawy w praktyce.

nagląca. Postanowienia rozporządzenia z 1997 r. oraz ustawy o zawodzie lekarza, na których opierał się Rząd, nie dostarczały żadnej jasności, bowiem

wszystkie te postanowienia zostały napisane w najszerszych ramach. Stanowiły one, że lekarz mógł wydać skierowanie na aborcję ze względów tera-

w jakich ramach czasowych. Co gorsze, nie było przepisu pozwalającego

na istotne zweryfikowanie decyzji lekarzy lub możliwości wzruszenia ich decyzji nie zezwalających na aborcję.

wyjątki od zakazu aborcji, odnoszące się do bardzo delikatnych obszarów

praktyki lekarskiej.

Lekarze wahali się przeprowadzać aborcje konieczne dla ochrony zdrowia kobiety ze względu na napięty charakter debaty w Polsce na temat aborcji. Ponadto obawiali się oni uszczuplenia swej reputacji, jeśli okazałoby się,

że przeprowadzili aborcję w okolicznościach przewidzianych w art. 4. Mogli

także obawiać się oskarżenia karnego.

podstawowej procedury podejmowania decyzji, postępowanie w jej sprawie

nie było uczciwe i nie dawało odpowiedniego prawa dla poszanowania życia

prywatnego oraz integralności psychicznej i fizycznej.

że świadczenia medyczne potrzebne kobietom w ciąży i przewidziane przez

prawo były dostępne w praktyce. System prawny w Polsce, postrzegany jako

całość, działał z efektem odwrotnym, zniechęcając lekarzy do świadczenia

usług aborcyjnych, tam gdzie były dostępne prawnie. Szeroka klauzula jaką

pozostawiało prawo dla określenia, co oznaczało „zagrożenie dla zdrowia

matki” w rozumieniu art. 5 ustawy z 1993 r. oraz brak odpowiednich procedur

oraz kontroli, kontrastowało z surowym podejściem prawa karnego przewidującego kary dla lekarzy przeprowadzających nielegalne aborcje.

wzroku w wyniku trzeciego porodu oraz lekarzami, niewłaściwym i niedorzecznym było pozostawianie wyłącznie w gestii lekarzy znalezienia równowagi między prawami podstawowymi. W braku jakiegokolwiek przepisu

zapewniającego uczciwą i niezależną rewizję, zważywszy na bezbronność

kobiet w takich okolicznościach, lekarze byliby w praktyce zawsze w stanie narzucić im swoje poglądy co do dostępu do przerwania ciąży, pomimo

ogromnego znaczenia tych decyzji dla prywatnego życia kobiet. Okoliczności sprawy ujawniły istnienie ukrytego systemowego błędu prawa polskiego

co do określania, czy w konkretnej sprawie zostały spełnione warunki do legalnej aborcji.

a. Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych

z art. 8 Konwencji państwo, które prawnie zagwarantowało kobietom prawo

do dokonani aborcji w przypadku, kiedy ciąża zagraża ich zdrowiu psychicznemu, natomiast nie przedsięwzięło skutecznych środków prawnych i działań

w celu zapewnienia kobiecie, która spełnia warunki i zdecydowała się na aborcję, możliwości skorzystania z przysługującego jej prawa. Centrum stanęło

na stanowisku, iż państwo decydujące się na legalizację aborcji w określonych

sytuacjach, ma odpowiednio obowiązek zapewnienia, iż pisemna gwarancja

aborcji w prawie krajowym jest skutecznym prawem w praktyce. Reasumując, państwo powinno podejmować skuteczne kroki do zapewnienia kobietom

efektywnego dostępu do usługi. Te kroki obejmują procedurę odwoławczą lub

rewizję decyzji lekarza odmawiającego kobiecie dokonania aborcji.

lekarza w przypadku, gdy ten stwierdzi, iż nie zachodzą warunki do przerwania ciąży, był niespójny z praktyką wielu innych państw członkowskich.

Uregulowanie procedury odwoławczej lub rewizji w krajach europejskich,

takich jak Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Finlandia, Norwegia, Słowacja, Słowenia i Szwecja odzwierciedlało powszechne zrozumienie potrzeby

ochrony prawa kobiety do legalnej aborcji, w sytuacji gdy świadczący usługi medyczne odmawia uwzględnienia wniosku kobiety o dokonanie zabiegu,

w tym w przypadkach, gdy zagrożone jest jej zdrowie.

granice czasowe, w których takie odwołanie musi być rozpatrzone, uznając

sprawność postępowania za nieodłączny i konieczny aspekt procedur regulujących przerywanie ciąży oraz stwierdzając niemożliwość szybkiego uzyskania rozstrzygnięcia w tego typu sprawach w ramach tradycyjnych administracyjnych rewizji lub innych procedur prawnych. Podczas gdy już same rygorystyczne granice czasowe zobowiązują lekarza odmawiającego zezwolenia

na aborcję do niezwłocznego przekazania dokumentacji medycznej kobiety

do organu rewizyjnego lub odwoławczego, niektóre ustawodawstwa wyraziły

ten obowiązek wprost. W określonych krajach, w przypadku uwzględnienia

wniosku kobiety, organy odwoławcze lub rewizyjne musiały poinformować

kobietę, gdzie aborcja zostanie wykonana. Jeżeli organ odwoławczy lub rewizyjny stwierdził, iż nie zachodzą przesłanki do przerwania ciąży, zgodnie

z niektórymi ustawodawstwami wymagane było pisemne powiadomienie kobiety o tej decyzji. We wszystkich krajach procedury odwoławcze nie musiały

być prowadzone, gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety. W określonych krajach, takich jak Norwegia lub Szwecja, nieuwzględniony wniosek o dokonanie aborcji był automatycznie badany przez organ rewizyjny. W Norwegii tworzona była komisja, w skład której wchodziła również

kobieta ciężarna.

decyzji w kontekście wniosku o dokonanie aborcji i świadczenia usług aborcyjnych. Odniosło się ono do norweskiego i francuskiego prawa, które silnie

podkreślały niezależność kobiety i jej aktywne uczestnictwo w procesie podejmowania decyzji o zezwoleniu na dokonanie zabiegu.

procedury odwoławczej w Polsce podważa prawo kobiet do dostępu do opieki

medycznej w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, z potencjalnymi poważnymi

skutkami dla ich życia i zdrowia. Odbiera kobietom również prawo do skutecznego środka odwoławczego, zagwarantowanego w art. 13 Konwencji.

b. Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka w Polsce

w art. 4 ustawy z 1993 r. Podkreślono, iż w Polsce często zdarza się w praktyce, iż lekarz odmawia wystawienia zaświadczenia wymaganego do dokonania

aborcji terapeutycznej, nawet w sytuacji, gdy występują poważne podstawy

do wystawienia takiego zaświadczenia. Częstym przypadkiem jest również, iż

po uzyskaniu zaświadczenia przez kobietę, lekarz, do którego ona zwróciła się

o wykonanie zabiegu, kwestionuje ważność zaświadczenia lub kompetencje

lekarza, który je wystawił i w końcu odmawia przeprowadzenia aborcji, czasami po upływie okresu, w którym przerwanie ciąży jest dopuszczone przez

polskie prawo.

przestępstwo, przy braku przejrzystych i jasno określonych procedur, które wskazywałyby, iż aborcja terapeutyczna może być przeprowadzona, był

jednym z czynników powstrzymujących lekarzy od wykonywania tego zabiegu medycznego. Stąd mniej ryzykowne było wydanie decyzji negatywnej

w przedmiocie zezwolenia na dokonanie aborcji terapeutycznej.

dla zdrowia lub życia kobiety” w znaczeniu użytym w art. 4a. Okazywało

się, iż niektórzy lekarze nie brali pod uwagę jakiegokolwiek zagrożenia dla

zdrowia kobiety, jeżeli tylko było prawdopodobieństwo, że kobieta przeżyje

poród. W dodatku, w przypadkach gdy kobieta cierpiała na wiele złożonych

dolegliwości, był problem z oceną, czy poród stanowi zagrożenie dla jej życia

lub zdrowia. W takich przypadkach nie było jasne, kto powinien być uzna-

w par. 2 rozporządzenia z 1997 r.

odmawiającej dokonania aborcji ze wskazań medycznych. W rezultacie kobieta, której odmówiono dokonania aborcji ze wskazań medycznych, nie miała możliwości skonsultowania takiej decyzji i dokonania jej rewizji przez niezależny organ.

art. 8 Konwencji.

c. Forum Kobiet Polskich

wskazało, iż prawa zagwarantowane w art. 8 Konwencji nakładają na państwo

obowiązek powstrzymania się od arbitralnej ingerencji, a nie obowiązek działania. Te postanowienia Konwencji mają na celu głównie ochronę jednostki

przed dowolną działalnością władz publicznych (Kroon i inni p. Holandii,

wyrok z dnia 27 października 1994 r., Seria A nr 297-C, § 31). Już z tego

względu nie było możliwe wywiedzenie z niniejszych zapisów obowiązku

przeprowadzenia zabiegu lekarskiego, w szczególności jeżeli interwencja lekarska oznaczała aborcję.

nie można mówić, iż kwestia ciąży należy wyłącznie do sfery życia prywatnego. Zakładając nawet, iż kwestie prawne dotyczące ciąży mogą być oceniane

w oparciu o art. 8 Konwencji, państwo mogło nakładać prawne ograniczenia

sfery prywatnej, jeżeli takie ograniczenia miały służyć ochronie moralności

lub praw i wolności innych. W dotychczasowej interpretacji tego zapisu Trybunał nie zakwestionował poglądu, iż prawa płodu powinny być chronione

przez Konwencję.

okolicznościach gwarancje mogłyby być rozszerzone na dziecko nienarodzone (zob. Vo p. Francji cytowana powyżej, § 85). Polski system prawny

zapewniał konstytucyjną ochronę życia płodu, opierając się na poglądzie, iż

życie ludzki musi być prawnie chronione na wszystkich etapach jego rozwoju.

Ustawa z 1993 r. dopuszczała wyjątki od tej zasady prawnej ochrony życia

od momentu poczęcia.

mającym zastosowanie, nie było prawa do aborcji, nawet w przypadku ustanowionych w art. 4a ustawy z 1993 r. wyjątków od generalnego zakazu

aborcji. Postanowienia te nie przyznawały kobiecie ciężarnej żadnego prawa

do aborcji, a jedynie zniosły, w sytuacji konfliktu prawa płodu do życia z innymi interesami, ogólny zakaz dokonywania aborcji obowiązujący w polskim

prawie. W każdym razie sam argument, iż aborcja była w określonych sytu-

wniosku, iż było to rozwiązanie preferowane przez państwo.

z 1997 r. określenie warunków, w których aborcja ze wskazań medycznych

mogła być wykonana, zostało pozostawione lekarzom. Okoliczności wskazujące, iż ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety musiały być

potwierdzone przez konsultanta specjalizującego się w dziedzinie medycyny

właściwej z uwagi na stan zdrowia kobiety. Jednak ginekolog mógł odmówić

wykonania aborcji z uwagi na klauzulę sumienia. Dlatego pacjentka nie mogła pociągnąć lekarza do odpowiedzialności z powodu odmowy wykonania

zabiegu i doprowadzić do uznania lekarza winnym pogorszenia stanu jej zdrowia po porodzie.

zdrowia kobiety ciężarnej wskutek ciąży nie może być stwierdzone z mocą

wsteczną, jeżeli nastąpiło po urodzeniu dziecka.

d. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich

20 grudnia 2005 r., podniosło, iż skarżąca pomyliła się w swoich twierdzeniach

co do prawa, iż Konwencja gwarantuje prawo do aborcji. W rzeczywistości

Konwencja nie gwarantuje takiego prawa. Wręcz przeciwnie, art. 2 gwarantuje prawo do życia, które jest niezbywalnym atrybutem istot ludzkich, stanowi wartość najważniejszą w hierarchii praw człowieka. Ponadto Trybunał

w swoim orzecznictwie prawo do życia przeciwstawił jakiemukolwiek hipotetycznemu prawu do zakończenia życia (Pretty p. Zjednoczonemu Królestwu,

nr 2346/02, ETPCz 2002-III).

a. Zakres sprawy

z dnia 7 lutego 2006 r. stwierdził dopuszczalność zarzutów skarżącej w zakresie art. 3, 8, 13 oraz 8 w związku z art. 14 Konwencji. W związku z powyższym zakres rozpatrzenia sprawy przez Trybunał jest ograniczony do zarzutów, które zostały już uznane za dopuszczalne (zob., m. in., Sokur p. Ukrainie,

nr 29439/02, § 25, 26 kwietnia 2005 r.).

pewne wyjątki. W szczególności, zgodnie z art. 4a ust. 1 pkt 1 ustawy, aborcja

jest prawnie dozwolona, bez względu na zaawansowanie ciąży, w sytuacji gdy

ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, potwierdzone dwoma

zaświadczeniami lekarskimi. Stąd zadaniem Trybunału w niniejszej sprawie

nie jest określenie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji.

że art. 8 ma zastosowanie do okoliczności sprawy i odnosi się do prawa skarżącej do poszanowania jej życia prywatnego.

przerywanie ciąży dotyczy sfery życia prywatnego, ponieważ kiedy kobieta

jest w ciąży, jej prywatne życie jest ściśle powiązane z rozwijającym się płodem

(Eur. Kom. PCz, Bruggeman i Scheuten p. Niemcom, cytowana powyżej).

o bogatym zakresie znaczeniowym, obejmującym, inter alia, aspekt fizycznej

i społecznej tożsamości, w tym prawo do osobistej niezależności, osobistego

rozwoju oraz do nawiązywania i rozwoju relacji z innymi ludźmi oraz światem zewnętrznym (zob., m. in., Pretty p. Zjednoczonemu Królestwu, § 61).

Ponadto, podczas gdy Konwencja nie gwarantuje prawa do jakiegokolwiek

poziomu opieki medycznej, Trybunał w dotychczasowych sprawach stwierdził, iż życie prywatne obejmuje integralność fizyczną i psychologiczną osoby i na państwie spoczywa pozytywny obowiązek zapewnienia obywatelom

ich prawa do skutecznego poszanowania dla tej integralności (Glass p. Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, §§ 74-83, ETPCz 2004-II; Sentges p. Holandii (dec.) nr 27677/02, 8 lipca 2003 r.; Pentiacova i inni p. Mołdawii (dec.),

nr 14462/03, ETPCz 2005-...; Nitecki p. Polsce (dec.), nr 65653/01, 21 marca

2002 r.; Odièvre p. Francji [GC], nr 42326/98, ETPCz 2003-III; mutatis mutandis). Trybunał stwierdza, iż rozpoznawana sprawa dotyczy szczególnego

połączenia różnych aspektów życia prywatnego. Jako iż krajowe regulacje

w sprawie aborcji odnoszą się do tradycyjnego równoważenia prywatności

i interesu publicznego, muszą – w przypadku aborcji terapeutycznej – być

oceniane w kontekście pozytywnych obowiązków państwa, polegających

na zabezpieczeniu fizycznej integralności przyszłej matki.

Jednakże Trybunał stoi na stanowisku, iż bardziej właściwe jest badanie okoliczności sprawy skarżącej, a w szczególności natury jej skargi z punktu widzenia samego, wyżej wymienionego, obowiązku pozwanego państwa.

c. Ogólne zasady

w paragrafie drugim, mianowicie „musi być przewidziana przez ustawę”

i „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” dla osiągnięcia jednego

lub kilku uzasadnionych celów wymienionych w tym paragrafie. Zgodnie

z ugruntowanym orzecznictwem, pojęcie konieczności oznacza, iż ingerencja

jest proporcjonalna do jednego z uzasadnionych celów, które władze chcą

osiągnąć (zob. np. Olsson p. Szwecji (Nr 1), wyrok z dnia 24 marca 1988 r.,

Seria A nr 130, § 67).

nawet w sferze relacji między jednostkami, obejmując zarówno postanowienia

określające zasady rozstrzygania sporów przez organ nadzorujący oraz środki

przymusu chroniące prawa jednostki, jak również realizację, gdy jest to właściwe, szczególnych środków (zob., m. in., X oraz Y p. Holandii, wyrok z dnia

26 marca 1985 r., Seria A nr 91, str. 11, § 23).

ich definicji. Zasady mające zastosowanie są niemniej jednak podobne. Zarówno w kontekście negatywnym, jak i pozytywnym, należy również mieć

wzgląd na zachowanie właściwych proporcji między konkurencyjnymi interesami jednostki i społeczeństwa jako całości; a w obu kontekstach państwu

przysługuje określony margines uznaniowości (zob., m. in., Keegan p. Irlandii, wyrok z dnia 26 maja 1994 r., Seria A nr 290, str. 19, § 49; Różański

p. Polsce, nr 55339/00, § 61, 18 maja 2006 r.).

szczególnie jeśli chodzi o te pozytywne obowiązki: mając na uwadze zróżnicowanie praktyki oraz sytuacji występujących w układających się państwach,

przesłanki tego pojęcia będą różnić się znacznie w każdym przypadku. Niemniej jednak dla oceny pozytywnych obowiązków państwa należy pamiętać, iż zasada rządów prawa, jedna z podstawowych zasad społeczeństwa

demokratycznego, jest zawarta w istocie wszystkich artykułów Konwencji

(zob. Iatridis p. Grecji [GC], nr 31107/96, § 58, ETPCz 1999-II; Carbonara

oraz Ventura p. Włochom, nr 24638/94, § 63, ETPCz 2000-VI; oraz Capital

Bank AD p. Bułgarii, nr 49429/99, § 133, ETPCz 2005-...). Zgodność z wymogami nałożonymi przez zasadę rządów prawa oznacza, iż zasady prawa

krajowego muszą określać środki ochrony prawnej przed arbitralną ingerencją

władz publicznych w prawa zagwarantowane przez Konwencję (zob. Malone

p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 2 sierpnia 1984 r., Seria A nr 82,

str. 32, § 67 oraz, później, Hasan and Chaush p. Bułgarii [GC], nr 30985/96,

§ 84, ECHR 2000-XI).

wziąć pod uwagę, iż celem Konwencji nie jest zagwarantowanie praw teoretycznych lub pozornych, ale praw realizowanych w praktyce i skutecznych

(zob. Airey p. Irlandii, wyrok z dnia 9 października 1979 r., Seria A nr 32,

str. 12-13, § 24). Podczas gdy art. 8 nie określa wprost wymogów proceduralnych, ważne jest dla skutecznego korzystania z praw zagwarantowanych jego

Wymaga to ustalenia, czy mając na uwadze szczególne okoliczności sprawy, a zwłaszcza charakter decyzji, która ma być podjęta, jednostka została zaangażowana w proces decyzyjny, rozpatrywany całościowo, w stopniu

dostatecznym dla udzielenia wymaganej ochrony jej interesów (zob., mutatis

mutandis, Hatton oraz inni p. Zjednoczonemu Królestwu [GC], nr 36022/

97,§ 99, ETPCz 2003-VIII).

d. Zgodność z artykułem 8 Konwencji

mieć na uwadze jej ogólny kontekst. Trybunał zauważa, iż ustawa z 1993 r.

zakazuje w Polsce aborcji, ustanawiając jedynie określone wyjątki. Lekarz

dokonujący zabiegu przerwania ciąży z naruszeniem warunków określonych

ustawą popełnia przestępstwo zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności (zob. par. 41 powyżej).

Zgodnie z opinią Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, fakt iż aborcja jest co do zasady przestępstwem, zniechęca lekarzy do zezwalania na aborcję, w szczególności przy braku przejrzystych i jasno określonych procedur określających, czy w indywidualnej sprawie są spełnione

prawne warunki do dokonania aborcji terapeutycznej.

raporcie dla Komitetu Praw Człowieka z realizacji postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych stwierdził, inter alia,

że występowały nieprawidłowości w sposobie, w jaki ustawa z 1993 r. była

stosowana w praktyce (zob. par. 49 powyżej). To dodatkowo uwydatnia,

w ocenie Trybunału, znaczenie proceduralnych gwarancji dostępu do aborcji

terapeutycznej w zakresie, w jakim jest ona dozwolona ustawą z 1993 r.

do dokonania legalnej aborcji. W ocenie Trybunału zapisy prawne mające

zastosowanie w takiej sytuacji muszą przede wszystkim zapewniać jasność

sytuacji prawnej kobiety ciężarnej.

Trybunał ponadto zauważa, iż prawny zakaz aborcji, w powiązaniu z ryzykiem poniesienia odpowiedzialności karnej na podstawie art. 156 § 1 kodeksu karnego, może rzeczywiście mieć na lekarzy działanie odstraszające przy

rozstrzyganiu, czy w indywidualnej sprawie zachodzą przesłanki do przeprowadzenia zgodnego z prawem zabiegu aborcji. Zapisy określające przypadki

dozwolonej prawnie aborcji powinny być sformułowane w taki sposób, ażeby

zmniejszyć ten wpływ. W sytuacji, kiedy ustawodawca decyduje się zezwolić na aborcję, nie wolno mu ukształtować ram prawnych w taki sposób, aby

ograniczyć rzeczywistą możliwość jej przeprowadzenia.

prawa w demokratycznym społeczeństwie wymaga, aby instrumenty dotyczące

podstawowych praw człowieka były, w pewnych przypadkach, przedmiotem

określonej procedury przed niezależnym organem, kompetentnym dla dokonania rewizji podstaw zastosowania danych środków oraz stosownych dowodów

(zob., m.in., Rotaru p. Rumunii [GC], nr 28341/95, ETPCz 2000-V, §§ 55-63).

Przy ustalaniu, czy warunki zostały spełnione, musi być dokonana wszechstronna ocena procedur mających zastosowanie (AGOSI p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 24 października 1986 r., Seria A nr 108, str. 19, § 55; oraz

Jokela p. Finlandii, nr 28856/95, § 45, ETPCz 2002-IV, mutatis mutandis).

W okolicznościach takich jak w niniejszej sprawie tego typu procedura powinna

gwarantować kobiecie ciężarnej co najmniej możliwość bycia osobiście wysłuchaną i rozważenia przez organ jej argumentacji. Organ właściwy w sprawie

powinien również na piśmie uzasadnić swoją decyzję.

o przerwaniu ciąży mają tak szczególną naturę, iż sprawność postępowania

w tego typu sprawach jest czynnikiem o znaczeniu decydującym. Procedura mająca w takich przypadkach zastosowanie powinna więc zapewniać,

że taka decyzja jest wydawana terminowo, tak aby ograniczyć lub zabezpieczyć przed uszczerbkiem dla zdrowia kobiety, który może być spowodowany późno przeprowadzoną aborcją. Postępowania, w których decyzja

dotycząca przeprowadzenia zgodnej z prawem aborcji poddawana jest rewizji post factum, nie mogą pełnić takiej funkcji. W ocenie Trybunału brak takich prewencyjnych środków w prawie krajowym może być uznany za niespełnienie przez państwo swojego pozytywnego obowiązku, wynikającego

z art. 8 Konwencji.

że skarżąca cierpiała na poważną krótkowzroczność od roku 1977. Nawet

jeszcze przed zajściem w ciążę oficjalnie stwierdzono u skarżącej drugą grupę

inwalidzką (zob. par 8 powyżej).

Mając na uwadze swój stan, podczas trzeciej ciąży skarżąca zasięgnęła porady lekarskiej. Trybunał zauważa, iż między lekarzami powstał spór

o to, w jaki sposób ciąża i poród mogą wpłynąć na i tak słaby wzrok skarżącej.

Porady udzielone przez dwóch okulistów nie przyniosły jednakowego wyniku, jeśli chodzi o możliwy wpływ ciąży na stan zdrowia skarżącej. Trybunał

również zauważa, iż internista wystawił zaświadczenie, iż ciąża skarżącej stanowiła zagrożenie dla jej zdrowia, podczas gdy ginekolog był przeciwnego

zdania.

Trybunał podkreśla, iż nie jest jego rolą kwestionowanie diagnozy postawionej przez lekarza w przedmiocie powagi stanu zdrowia skarżącej (Glass

p. Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, § 87, ETPCz 2004-II, mutatis

mutandis). Trybunał nie byłby również właściwy do rozważania, na podstawie przedłożonej mu informacji medycznej, czy słuszne były wnioski lekarzy

się, że ciąża i poród mogły następnie stanowić zagrożenie dla jej wzroku.

W świetle porad medycznych, uzyskanych przez skarżącą podczas ciąży oraz,

co istotne, jej stanu zdrowia w tym czasie, rozpatrywanych w powiązaniu z historią jej choroby, Trybunał stoi na stanowisku, że obawy skarżącej nie mogą

być uznane za nieuzasadnione.

dostępność zabiegu aborcji terapeutycznej została zastosowana w przypadku

skarżącej i jakie miała odniesienie do jej obaw o możliwy negatywny wpływ

ciąży i porodu na jej zdrowie.

Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. (zob. par. 71 powyżej).

Jednakże Trybunał dostrzega, iż rozporządzenie to jedynie określa kwalifikacje zawodowe lekarzy, którzy mogą dokonywać zgodnych z prawem zabiegów aborcji. Również zobowiązuje kobietę chcącą dokonać aborcji ze względów zdrowotnych do uzyskania zaświadczenia od lekarza „posiadającego

tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj [jej]

choroby”.

Trybunał zauważa, iż rozporządzenie przewiduje stosunkowo prostą procedurę dostępu do zgodnej z prawem aborcji, opartą na ustaleniach lekarskich:

wystarczające są dwie zgodne opinie lekarzy – specjalistów innych niż lekarz,

który przeprowadzałby zabieg aborcji. Taka procedura pozwala na podjęcie

właściwych środków bezzwłocznie i nie różni się istotnie od rozwiązań przyjętych w innych określonych państwach członkowskich.

Jednakże rozporządzenie nie reguluje oddzielnie sytuacji, kiedy między

kobietą ciężarną a lekarzami występuje pełna zgoda – wówczas taka procedura jest do zrealizowania – oraz sytuacji, kiedy powstaje spór między kobietą ciężarną a lekarzami bądź samymi lekarzami. Rozporządzenie nie określa

żadnej szczególnej procedury, która miałaby zastosowanie i rozwiązałaby taki

spór. Ono jedynie zobowiązuje kobietę do uzyskania zaświadczenia od specjalisty, bez określenia kroków, jakie ta mogłaby podjąć, gdyby jej opinia

i opinia lekarza różniły się.

z 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (zob. par. 72 powyżej). Zapis

ten umożliwia lekarzowi, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych, uzyskanie opinii innego lekarza. Jednakże

Trybunał zauważa, iż zapis ten jest adresowany do lekarzy. Określa jedynie

warunki, w jakich mogą zwrócić się do innego lekarza o opinię na temat

diagnozy lub leczenia, które ma być prowadzone w indywidualnym przypadku. Trybunał podkreśla, iż zapis ten nie stwarza pacjentowi gwarancji

uzyskania takiej opinii lub podważenia jej w przypadku sporu. Nie odnosi

stronach zostały wdrożone różne proceduralne i instytucjonalne mechanizmy w związku z implementacją przepisów określających warunki dostępu

do zgodnej z prawem aborcji (zob. par. 86-87 powyżej).

w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie skarżącej, zawierało jakikolwiek skuteczny mechanizm umożliwiający ustalenie, czy w danej sprawie zostały spełnione warunki do dokonania zgodnej z prawem aborcji. Stwarzało

to dla skarżącej stan przedłużającej się niepewności. W rezultacie skarżąca

doznała poważnego stresu i cierpienia, rozważając możliwe negatywne dla

jej zdrowia skutki ciąży i zbliżającego się porodu.

stosowaną przez polskie sądy, nie gwarantowały skarżącej instrumentów proceduralnych, którymi mogłaby dowieść słuszności swojego prawa do poszanowania jej życia prywatnego. Środek przysługujący na gruncie prawa cywilnego miał charakter wyłącznie retroaktywny i odszkodowawczy. Mógłby

jedynie, w sytuacji gdy skarżąca wygrałaby proces, spowodować zasądzenie

przez sąd na rzecz skarżącej odszkodowania z tytułu nieusuwalnego uszczerbku na zdrowiu, który ujawnił się po porodzie.

uszczerbek na zdrowiu poprzez odmowę dokonania zabiegu przerwania ciąży.

Trybunał, po pierwsze, zauważa, iż w celu ustalenia odpowiedzialności karnej

konieczne było określenie bezpośredniego związku przyczynowego między

zaskarżonym działaniem – w niniejszej sprawie odmową dokonania aborcji – oraz poważnym pogorszeniem się zdrowia skarżącej. W konsekwencji

ustalenie, czy zachodził związek przyczynowy między odmową zezwolenia

na aborcję a mającym następnie miejsce pogorszeniem się wzroku skarżącej,

nie dotyczyło pytania, czy ciąża stanowiła zagrożenie dla jej zdrowia, w rozumieniu art. 4 ustawy z 1993 r.

Co istotne, badanie okoliczności sprawy w kontekście postępowania karnego nie mogło ochronić przed powstaniem uszczerbku dla zdrowia skarżącej. Odnosi się to również do postępowania dyscyplinarnego przed organami

izby lekarskiej.

nie są wystarczające do zapewnienia stosownej ochrony fizycznej integralności jednostek w tak bezradnej sytuacji jak skarżącej (Storck p. Niemcom,

nr 61603/00, § 150, ETPCz 2005-...).

powiedzieć, iż poprzez ustanowienie środków prawnych umożliwiających

do aborcji terapeutycznej.

C. Domniemane naruszenie artykułu 13 Konwencji

Art. 13 Konwencji stanowi:

„Każdy, czyje prawa i wolności zawarte w niniejszej Konwencji zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka odwoławczego do właściwego organu

państwowego także wówczas, gdy naruszenia dokonały osoby wykonujące swoje

funkcje urzędowe”.

wystawianie opinii lekarskich w sprawie aborcji ze wskazań medycznych.

Odniósł się do ustawy z 1993 r. oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. Ponadto odniósł się do art. 37 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z 1996 r. Wskazał, iż zezwala on

na możliwość rewizji decyzji specjalisty w przedmiocie leczenia.

skarżącej należnej ochrony w postępowaniu, tak aby zostały zabezpieczone

jej prawa zagwarantowane przez art. 8 Konwencji.

być uznane za „sporne” w rozumieniu Konwencji (zob. na przykład the Boyle

oraz Rice p. Zjednoczonemu Królestwu wyrok z dnia 27 kwietnia 1988 r.,

Seria A nr 131, § 54). W niniejszej sprawie stwierdzono naruszenie art. 8

i dlatego zarzut w zakresie art. 13 musi być rozpatrzony.

w zakresie, w jakim dopuszcza przerwanie ciąży, zasadniczo pokrywa się z zagadnieniami, które były przedmiotem rozważań w oparciu o art. 8 Konwencji.

Trybunał stwierdził naruszenie tego przepisu z powodu niewypełnienia przez

państwo jego pozytywnych obowiązków. Trybunał stwierdza, iż żadna odrębna kwestia nie wynika na gruncie art. 13 Konwencji.

z artykułem 8

o jego zapisy.

Art. 14 Konwencji stanowi:

„Korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów, jak

płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie

narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn”.

i. Skarżąca

faktu, iż władze prokuratorskie były całkowicie świadome jej problemów ze wzrokiem. To właśnie jej prawie całkowita ślepota była przyczyną złożenia przez skarżącą zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. W takiej sytuacji, stwierdziła

skarżąca, niezapewnienie jej skutecznego dostępu do akt postępowania lub innej

formy pomocy uniemożliwiło jej rzeczywiste uczestnictwo w postępowaniu.

Skarżąca była zdania, iż postępowanie przygotowawcze prowadzone

przez organy dotknięte było kilkoma istotnymi wadami. Po pierwsze, prokurator w pierwszej instancji nie przesłuchał ważnego w tej sprawie świadka, tj.

dr R.D. Po drugie, decyzja prokuratora o umorzeniu postępowania oparta była

w dużej mierze na opinii ekspertów z Akademii Medycznej w Białymstoku.

Jednakże opinia nie mogła być uznana za wiarygodną, gdyż została opracowana na podstawie krótkiego badania skarżącej przez tylko jednego lekarza

(okulistę). Dwaj pozostali eksperci ograniczyli się wyłącznie do zapoznania

się z dokumentacją medyczną skarżącej. Po trzecie, skarżąca została rzeczywiście pozbawiona możliwości korzystania w postępowaniu z praw takich

jak złożenie wniosku o przeprowadzenie dowodu na poparcie formułowanych

przez nią zarzutów. Władze państwowe w żaden sposób nie wyszły na przeciw niepełnosprawności skarżącej, co uniemożliwiło jej zapoznanie się z aktami sprawy. Po czwarte, Prokurator Rejonowy nie rozważył zaświadczenia

wystawionego przez internistę, dr O. R.-G., jak również faktu, iż przed drugim i trzecim porodem lekarze zalecali skarżącej sterylizację.

jako osoby niepełnosprawnej, cierpiącej na poważne upośledzenie graniczące

ze ślepotą. Skarżąca utrzymywała, iż w wyniku tego nie uczestniczyła w postępowaniu w stopniu wystarczającym do zabezpieczenia wymaganej ochrony jej interesów.

ii. Rząd

art. 14 w związku z przepisami Konwencji o charakterze materialnym może

mieć miejsce po uprzednim ustaleniu naruszenia praw i wolności chronionych

przez Konwencję.

ze starannością. Prokurator przesłuchał wszystkich świadków, których zeznania mogły wnieść materiał dowodowy istotny dla sprawy. Prokurator nie przesłuchał dr R.D., ponieważ nie uważał tego za potrzebne z uwagi na fakt, iż

trzech ekspertów stwierdziło w swoich opiniach, że nie było związku przyczynowego między odmową przerwania ciąży a mającym następnie miejsce

pogorszeniem się wzroku skarżącej.

podkreślił, że biegli zapoznali się z dokumentacją medyczną skarżącej.

poinformowana przez prokuratora o jej prawach i obowiązkach jako strony

postępowania karnego. W związku z powyższym skarżąca wiedziała, iż jeżeli

miała jakieś problemy z zapoznaniem się z aktami sprawy z powodu swojego

słabego wzroku, mogła na każdym etapie postępowania zwrócić się o wyznaczenie dla niej prawnika z urzędu.

art. 8 oraz z powodu odrzucenia wstępnego zarzutu Rządu, nie uznaje za konieczne odrębne rozpatrywanie zarzutów skarżącej w kontekście art. 14 Konwencji.

„Jeśli Trybunał stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub jej Protokołów, oraz jeśli prawo wewnętrzne zainteresowanej Wysokiej Układającej się

Strony pozwala tylko na częściowe usunięcie konsekwencji tego naruszenia, Trybunał orzeka, gdy zachodzi potrzeba, słuszne zadośćuczynienie pokrzywdzonej

stronie”.

A. Szkoda

poważny. Skarżąca niemal całkowicie straciła wzrok i oficjalnie został u niej

stwierdzony poważny stopień niepełnosprawności. Wymagała stałej opieki

i pomocy w czynnościach życia codziennego. Powiedziano jej również, iż

stan jej zdrowia jest nieodwracalny. Utrata wzroku miała druzgocący wpływ

jej zdolność do opiekowania się dziećmi i zdolność do pracy.

ze swoim stanem zdrowia. Skarżąca oszacowała swoje wydatki na stosowne zabiegi medyczne na około 300 PLN miesięcznie. Kwota ta obejmowała rutynowe wizyty lekarskie, około 140 PLN każda, jak również leki (w tym antydepresyjne), których stosowanie zostało skarżącej zalecone w celu przeciwdziałania

dalszemu pogarszaniu się stanu jej zdrowia. Całkowite wydatki zostały oszacowane na podstawie założenia średniej długości życia, przyjętej przez Światową

Organizację Zdrowia, a wynoszącej w Polsce 79 lat.

fizycznym i cierpieniu, stresie i cierpieniu psychicznym, doznanych i nadal trwających w związku z okolicznościami stanowiącymi przedmiot skargi.

które, jeżeli w ogóle, byłyby ponoszone w przyszłości przez skarżącą.

skarżącej, doznanym na skutek odmowy przerwania ciąży. W tym zakresie Trybunał przypomina, iż stwierdził, że nie może rozważać teoretycznie,

mogła lub nie doprowadzić do pogorszenia jej wzroku (zob. par. 119 powyżej). W związku z powyższym Trybunał odrzuca roszczenie skarżącej o zadośćuczynienie z tytułu szkody majątkowej.

na stanowisku, iż musiała ona doznać istotnego bólu i cierpienia, w tym obaw

o jej fizyczną zdolność do opieki nad kolejnym dzieckiem i zabezpieczenia

jego dobra i szczęścia, dla którego samo stwierdzenie naruszenia Konwencji

nie byłoby zadośćuczynieniem. Mając na względzie okoliczności sprawy postrzeganej całościowo i podejmując decyzję na zasadzie słuszności, Trybunał

przyznaje skarżącej 25 000 euro z tytułu szkody niemajątkowej.

B. Koszty i wydatki

Trybunałem.

ustanowiony przez skarżącego może funkcjonować w ramach innej jurysdykcji (Kurt p. Turcji, wyrok z dnia 25 maja 1998 r., Zbiór Wyroków i Decyzji

1998-III, Yaşa p. Turcji, wyrok z dnia 2 września 1998 r., Reports 1998-VI).

Określone konsekwencje wynikają z udziału prawników zagranicznych

w sprawie. Wysokość honorarium zgodnie z przepisami obowiązującymi

w kraju ich pochodzenia może być inna niż w państwie pozwanym. W sprawie Tolstoy Miloslavsky p. Zjednoczonemu Królestwu Trybunał wskazał, iż

„biorąc pod uwagę duże różnice występujące obecnie między Układającymi

się Stronami w kwestii wynagrodzenia przysługującego prawnikowi, ujednolicone podejście do oszacowania honorarium (...) nie wydaje się właściwe”

(Tolstoy Miloslavsky p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 13 lipca

1995 r., § 77, Seria A nr 316-B).

10 304 euro z tytułu honorarium oraz kosztów poniesionych w związku z pracą

wykonaną przez panie M. Gąsiorowską i A. Wilkowską-Landowską. Honorarium w wysokości 10 050 euro odpowiadało 201 godzinom spędzonym w celu

przygotowania wniosków skarżącej w sprawie, przy stawce godzinowej równej

50 euro. Skarżąca następnie podniosła, iż koszty poniesione w związku ze sprawą, w wysokości 254 euro, obejmowały koszty podróży i zakwaterowania pani

Wilkowskiej związane z rozprawami, które odbyły się w sprawie. Skarżąca

ponadto domagała się zwrotu, również na podstawie faktury, honorarium oraz

oraz panią V. Vandovą, w łącznej wysokości równej 11,136 euro. Honorarium

odpowiadało 98 godzinom spędzonym na przygotowanie stanowiska skarżącej,

przy stawce godzinowej równej 103 60 euro. Całkowita wysokość honorariów,

zasądzenia których domagała się skarżąca, wynosiła więc 21 186 euro. Skarżąca

oparła wyliczenia na fakturach za udzieloną jej pomoc prawną, przedłożonych

Trybunałowi. Dodatkowe koszty, w wysokości 959 euro, obejmowały koszty

podróży i zakwaterowania, poniesione w związku z rozprawami przeprowadzonymi w niniejszej sprawie przed Trybunałem w Strasburgu.

prawnej i wydatków jedynie w takim zakresie, w jakim te koszty i wydatki

były rzeczywiście poniesione i konieczne oraz były racjonalne co do kwoty.

Rząd ponadto podniósł, iż skarżąca nie przedłożyła faktur za koszty zakwaterowania i podróży dochodzone przez jej przedstawicieli. W każdym razie

Rząd był zdania, iż sumy dochodzone przez skarżącą są wygórowane, biorąc

pod uwagę koszty zasądzane przez Trybunał w podobnych sprawach.

czy jest uzasadnione zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów pomocy

prawnej i wydatków poniesionych przez czterech prawników.

(zob., m.in., Nikolova p. Bułgarii [GC], nr 31195/96, 25 maja 1999 r., § 79,

oraz Smith i Grady p. Zjednoczonemu Królestwu (słuszne zadośćuczynienie),

nr 33985/96 i 33986/96, § 28, ETPCz 2000-IX). W świetle przedstawionych

dokumentów Trybunał jest przekonany, iż koszty pomocy prawnej, o których

mowa w niniejszej sprawie, rzeczywiście zostały poniesione.

jednego prawnika może być czasami usprawiedliwione z uwagi na powagę

kwestii podniesionych w sprawie (zob., m.in., Sunday Times p. Zjednoczonemu Królestwu (nr 1) (dawny art. 50), wyrok z dnia 6 listopada 1980 r.,

Seria A nr 38, § 30). W związku z tym Trybunał zauważa, iż kwestie, których

dotyczy niniejsza sprawa, wywołały gorącą i nadal trwającą debatę prawną

w Polsce. Ponadto Trybunał odwołuje się do ustaleń poczynionych w decyzji o dopuszczalności, zgodnie z którymi kwestie związane z wyczerpaniem

środków krajowych były zbyt skomplikowane, aby badać je łącznie z meritum

sprawy (zob. par. 61 powyżej). W tym zakresie należy również zauważyć

niedostatek odpowiedniego orzecznictwa sądów polskich. Ponadto Trybunał

stoi na stanowisku, iż w niniejszej sprawie kwestie dotyczące Konwencji wyróżniały się w znacznym stopniu nową i złożoną naturą.

zarówno aspekt prawa krajowego, jak i aspekt prawa Konwencji, Trybunał

jest zdania, iż uzasadniają one skorzystanie z pomocy czterech prawników.

nie jest jednak przekonany, iż liczba godzin wskazana przez skarżącą może

być uznana jako rzetelne odzwierciedlenie czasu potrzebnego do ustosunkowania się do kwestii, których sprawa dotyczyła. Odnosząc się do wskazanej

wysokości stawek godzinowych, Trybunał stoi na stanowisku, iż są one zgodne z praktyką krajową w ramach obu jurysdykcji, w ramach których przedstawiciele skarżącej wykonują zawód i nie mogą być uznane za wygórowane.

pod uwagę, iż skarżącej przyznano pomoc prawną na potrzeby postępowania

przed Trybunałem.

na względzie szczegółowe informacje o dochodzonych roszczeniach, przyznaje

skarżącej łączną sumę 14 000 euro z tytułu kosztów pomocy prawnej i wydatków. Suma ta, pomniejszona o kwotę 2 442.91 euro, które zostało wypłacone

skarżącej przez Radę Europy w ramach pomocy prawnej, obejmuje jakąkolwiek

kwotę podatku od towarów i usług, jaka może być od niej pobrana.

C. Odsetki z tytułu zwłoki

zadośćuczynienia w terminie powinny być ustalone zgodnie z marginalna stopą

procentową Europejskiego Banku Centralnego plus trzy punkty procentowe.

Z TYCH PRZYCZYN TRYBUNAŁ

obowiązku zabezpieczenia skarżącej skutecznego poszanowania jej życia

prywatnego;

do naruszenia art. 13 Konwencji;

(a) pozwane państwo ma wypłacić skarżącej, od dnia, kiedy wyrok stanie się prawomocny zgodnie z art. 44 § 2 Konwencji, następujące kwo-

z dnia realizacji wyroku plus jakikolwiek podatek, jaki może zostać

pobrany od poniższych kwot:

i) 25 000 EUR (dwadzieścia pięć tysięcy euro) z tytułu szkody niemajątkowej; ii) 14 000 EUR (czternaście tysięcy euro) z tytułu kosztów i wydatków, pomniejszone o 2 442.91 EUR (dwa tysiące czterysta czterdzieści dwa euro i dziewięćdziesiąt jeden centów), wypłacone

skarżącej przez Radę Europy z tytułu pomocy prawnej;

(b) od wygaśnięcia powyższego trzymiesięcznego terminu do momentu zapłaty zwykłe odsetki będą płatne od powyższej sumy według marginalnej stopy procentowej Europejskiego Banku Centralnego plus trzy

punkty procentowe;

Sporządzono w języku angielskim i obwieszczono pisemnie 20 marca

2007 r., zgodnie z art. 77 §§ 2 i 3 Regulaminu Trybunału.

T.L. EARLY

Kanclerz Sekcji

Nicolas BRATZA

Przewodniczący

Na podstawie art. 45 § 2 Konwencji oraz art. 74 § 2 Regulaminu Trybunału, następujące opinie odrębne są dołączone do wyroku:

(a) zdanie odrębne pana Bonello

(b) zdanie odrębne pana Borrego Borrego.

T.L.E.

ZDANIE ODRĘBNE SĘDZIEGO BONELLO

mogącego pojawiać się gdzieś na obrzeżach funkcjonowania Konwencji.

jedynie wezwany do rozstrzygnięcia o tym, czy istniał skuteczny mechanizm

pozwalający, w przypadku sprzecznych w tej kwestii opinii (między kobietą ciężarną a lekarzami lub samymi lekarzami), na określenie, czy zachodzą

przesłanki do dokonania zgodnej z prawem aborcji.

rozważania.

ZDANIE ODRĘBNE SĘDZIEGO BORREGO BORREGO

większości.

zaszła po raz trzeci w ciążę i „obawiała się, jaki wpływ na jej zdrowie może

mieć urodzenie kolejnego dziecka, postanowiła skonsultować to z lekarzami”

(zob. par. 9 wyroku). Polskie prawo dopuszcza aborcję w sytuacji „zagrożenia

dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej stwierdzonego przez lekarza posiadającego tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj

choroby kobiety ciężarnej” (zob. par. 39). Wśród lekarzy badających skarżącą

było trzech okulistów, którzy stwierdzili, iż siatkówka oka u skarżącej, z powodu zmian patologicznych, może w wyniku ciąży odkleić się, co nie było

jednak okolicznością pewną (zob. par. 9). Skarżąca uzyskała poradę lekarską

ze wskazaniem na dokonanie aborcji od internisty. Jednakże ponieważ internista nie jest specjalistą, ginekolog odmówił wykonania zabiegu aborcji, gdyż

wyłącznie okulista mógł podjąć decyzję, czy zachodziły medyczne wskazania

do dokonania zabiegu przerwania ciąży (zob. par. 69).

Kilka miesięcy po porodzie wzrok skarżącej pogorszył się i skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez lekarza ginekologa.

Po analizie zeznań trzech okulistów, którzy badali skarżącą podczas ciąży

oraz opinii sporządzonej przez panel trzech biegłych z zakresu medycyny,

ustalono, iż „nie było związku przyczynowego między działaniem [lekarzy

ginekologów] a pogorszeniem się wzroku skarżącej”.

Polska nie jest krajem europejskim położonym na wyspach. Jednak Trybunał

nie jest ani instytucją charytatywną, ani substytutem parlamentów krajowych.

Uważam, iż w zakresie podejścia oraz wniosków wyrok w tej sprawie stoi

w sprzeczności z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału. Uważam również, iż jest zbyt daleko idący.

Nie rozumiem, dlaczego dzisiaj rozstrzygnięcie Trybunału w niniejszej sprawie jest tak różne.

bardzo liberalne, ale mimo wszystko większość przyjmuje stanowisko pośrednie.

Irlandia jest jednym z państw najbardziej restrykcyjnych. Jak wynika

z art. 40 § 3 (3) konstytucji irlandzkiej, „państwo uznaje prawo do życia nienarodzonych (...)”. Jedynie w przypadku rzeczywistego i poważnego ryzyka

dla życia matki istnieje możliwość podjęcia zgodnych z konstytucją działań

w celu uzyskania zgody na legalną aborcję, pociągających za sobą postępowanie, które co do zasady nie jest poufne i którego długość nie jest określona.

Polska przyjmuje stanowisko pośrednie: prawo układającej się strony przewiduje „stosunkowo prostą procedurę uzyskania zgodnej z prawem

aborcji, opartą na ustaleniach medycznych. (…) Taka procedura pozwala

na podjęcie właściwych środków bezzwłocznie i nie różni się istotnie od rozwiązań przyjętych w innych określonych państwach członkowskich” (zob.

par. 34 i 121 wyroku).

spolaryzowaną naturę debaty w Irlandii”.

W niniejszej sprawie Trybunał pomija debatę dotyczącą aborcji w Polsce.

jeden płód „przestał rozwijać się” na tym etapie, a drugi ma poważną wadę

chromosomów („śmiertelne uwarunkowania genetyczne”). Kilka dni później

skarżąca poddała się aborcji w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii

i Irlandii Północnej. W wyniku stresu skarżąca i jej partner rozstali się, skarżąca przestała pracować, itd.

Uważam, iż jest pełne szacunku w sprawie D. p. Irlandii: „W szczególności

to jest ten przypadek, w którym istota problemu jest nowa, wymagająca kompleksowego i delikatnego zrównoważenia równych praw do życia i wymagająca delikatnej analizy wartości i zasad moralnych charakterystycznych dla

do życia matki i „dziecka nienarodzonego” (…)” (ibid., § 90).

Z drugiej strony, w polskiej sprawie, uwaga jest skupiona na państwa pozytywnym obowiązku „skutecznego poszanowania” życia prywatnego w ramach ochrony jednostek przed arbitralną ingerencją ze strony władz publicznych (zob. par. 109 i 110 wyroku). Nie ma żadnego odniesienia do „kompleksowego i delikatnego zrównoważenia równych praw do życia (...) matki

i dziecka nienarodzonego”, wymienionego w sprawie D. p. Irlandii. W niniejszej sprawie równowaga dotyczy całkiem innych kwestii: „należy mieć

wzgląd na zachowanie właściwych proporcji między konkurencyjnymi interesami jednostki i społeczeństwa jako całości” (zob. par. 111).

sprawie wszystko jest subiektywne.

W odniesieniu do kobiety z Irlandii rozstrzygnięcie Trybunału stanowi:

„Jest to bez wątpienia sprawa, w której skarżąca bardzo cierpiała z powodu,

inter alia, diagnozy i jej konsekwencji. Jednakże, takie cierpienie, samo przez

się, nie może zwalniać skarżącej z obowiązku wyczerpania środków krajowych” (zob. D. p. Irlandii, cytowana powyżej, § 101).

W osiemnastym tygodniu ciąży, przy rzeczywistym zagrożeniu dla jej życia

i w obliczu procedury niegwarantującej poufności i nieograniczonej żadnym

terminem, Irlandka była zobowiązana wyczerpać środki krajowe. Ona „szukała

porady, nieformalnie, u przyjaciela prawnika, który powiedział jej, iż jeśli napisze do władz krajowych w celu zaprotestowania, państwo może podjąć próbę powstrzymania jej przed wyjazdem za granicę w celu poddania się aborcji

i (...) ona nie była gotowa podjąć się takiego ryzyka”. Ale w jej sprawie Trybunał nie rozważył „czy nieformalne konsultacje u przyjaciela są równoznaczne

zwróceniu się do prawnika i uzyskaniu formalnej opinii” (ibid., § 102).

Interesujące jest porównanie tego stwierdzenia z oświadczeniem w sprawie polskiej, gdzie skarżąca „obawiała się, iż ciąża i poród mogą następnie

zagrażać jej wzrokowi”. W tej sprawie Trybunał uznaje obawę jako „wystarczającą” i „stoi na stanowisku, że obawy skarżącej nie mogą być uznane

za nieuzasadnione” (zob. par. 119 wyroku).

iż układająca się strona nie wypełniła ciążącego na niej pozytywnego obowiązku poszanowania życia prywatnego skarżącej.

Nie zgadzam się: przed porodem pięciu ekspertów (trzech okulistów, jeden ginekolog i jeden endokrynolog) nie uważało, że zdrowie kobiety mogło

być zagrożone w wyniku ciąży i porodu.

Po porodzie trzech okulistów oraz panel trzech biegłych z zakresu medycyny (okulista, ginekolog i biegły z zakresu medycyny sądowej) stwierdzili,

że „ciąża skarżącej oraz poród nie miały wpływu na pogorszenie jej wzroku”

(zob. par. 21).

powstał spór” (zob. par. 119). Dobrze. Z jednej strony, ośmiu specjalistów

jednomyślnie zadeklarowało, iż nie stwierdzili żadnego zagrożenia ani związku między ciążą i porodem a pogorszeniem się wzroku u skarżącej. Z drugiej

strony, internista wystawił zaświadczenie, jakby był specjalistą w trzech dziedzinach medycyny: ginekologii, okulistyce i psychiatrii i w totum revolutum

(niejasnej opinii), zaleca aborcję (zob. par. 10).

Trudno mi zrozumieć przesłanki, które doprowadziły Trybunał do wniosku,

iż w sprawie irlandzkiej opinia prawnika – przyjaciela skarżącej – nie była „formalną opinią” i w konsekwencji nie powinna być brana pod uwagę, podczas

gdy taki status został przyznany opinii internisty w niniejszej sprawie.

Obawiam się, iż odpowiedź jest prosta: w par. 116 Trybunał „ponadto

zauważa, iż prawny zakaz aborcji, w powiązaniu z ryzykiem poniesienia

odpowiedzialności karnej na podstawie art. 156 § 1 kodeksu karnego, może

rzeczywiście mieć na lekarzy działanie odstraszające przy rozstrzyganiu,

czy w indywidualnej sprawie zachodzą przesłanki do przeprowadzenia zgodnego z prawem zabiegu aborcji” („prawny zakaz aborcji”/„aborcja zgodna

z prawem”: bez komentarza).

Jest mi trudno zaakceptować, iż taka kompromitująca ocena w odniesieniu do zawodu lekarza w Polsce nie pochodzi od jednej ze stron, lecz od Trybunału.

na aborcję.

Rozumowanie prowadzące do konkluzji Trybunału, iż nastąpiło naruszenie Konwencji, jest następujące.

Po pierwsze, Trybunał przykłada istotne znaczenie do obaw skarżącej,

chociaż nie były one sprawdzone, a co więcej, okazały się bezpodstawne.

Po drugie, Trybunał stara się porównać jednomyślną opinię ośmiu specjalistów z odosobnioną i niejasną opinią internisty.

Po trzecie, poddaje wątpliwości dyskredytuje polskich ekspertów z zakresu medycyny.

W końcu, wyrok sięga zbyt daleko, jako iż zawiera wskazówki dla władz

polskich dotyczące „wdrożenia różnych proceduralnych i instytucjonalnych

mechanizmów w związku z implementacją przepisów określających warunki

dostępu do zgodnej z prawem aborcji” (zob. par. 123).

Polska, dołączyła do tych państw, które przyjęły bardziej liberalne podejście w odniesieniu do aborcji. Wymaga podkreślenia, iż „określone Państwa

Strony”, do których odnosi się par. 123, zezwalają na „aborcję na życzenie”

do osiemnastego tygodnia ciąży. Czy to jest prawo, które Trybunał ustala dla

„Stąd zadaniem Trybunału w niniejszej sprawie nie jest określenie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji”.

Reasumując, ten wyrok, pomimo stosownego prawa polskiego, skupia się

na opinii skarżącej: „Ono [rozporządzenie z dnia 22 stycznia 1997 r.] jedynie

zobowiązuje kobietę do uzyskania zaświadczenia od specjalisty, bez określenia kroków jakie ta mogłaby podjąć, gdyby jej opinia i opinia lekarza różniły

się” (zob. par. 121).

Uważam, że rozstrzygnięcie Trybunału w niniejszej sprawie uprzywilejowuje „aborcję na życzenie”, co wyraźnie zostało wskazane w par. 128: „Mając na uwadze okoliczności całej sprawy, nie można tym samym powiedzieć,

iż (...) państwo polskie spełniło pozytywny obowiązek zabezpieczenia prawa

skarżącej do poszanowania jej życia prywatnego w kontekście sporu o to,

czy była uprawniona do aborcji terapeutycznej”.

takich stwierdzeń. Żałuję, iż muszę to mówić.

Prawdą jest, iż w niniejszej sprawie miał miejsce spór. Z jednej strony

mamy polskie prawo, jednomyślną opinię medycznych ekspertów i potwierdzony brak związku między porodem a pogorszeniem się wzroku u skarżącej.

Z drugiej strony mamy obawy skarżącej.

Jak układająca się strona rozwiązała ten spór? Zgodnie z krajowym prawem. Ale Trybunał zdecydował, iż to nie było właściwe rozwiązanie i że państwo nie wypełniło swojego pozytywnego obowiązku ochrony skarżącej.

Ochrony z uwzględnieniem prawa krajowego i opinii medycznych? Zgodnie

ze stanowiskiem Trybunału, państwo powinno było chronić skarżącą, pomimo

prawa krajowego i opinii medycznych, gdyż skarżąca obawiała się. I wyrok,

jedynie na podstawie obaw skarżącej, stwierdza, iż miało miejsce naruszenie

Konwencji.

W dniu dzisiejszym Trybunał orzekł, iż istota ludzka urodziła się w wyniku

naruszenia Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zgodnie z tym tokiem rozumowania, żyje w Polsce dziecko,

które obecnie ma sześć lat, a którego prawo do narodzin jest sprzeczne z Konwencją.

Nigdy nie pomyślałbym, iż Konwencja może sięgać tak daleko i uważam

to za zatrważające.

79

Text from our archive (European Court of Human Rights, HUDOC). © Council of Europe / European Court of Human Rights. Reuse permitted with attribution; the Court's translations into languages other than English and French are not authoritative.