SPRAWA TYSIĄC przeciwko POLSCE
(SKARGA nr 5410/03)
WYROK – 20 marca 2007 r.
W sprawie Tysiąc przeciwko Polsce,
Europejski Trybunał Praw Człowieka (Czwarta Sekcja), zasiadając jako
Izba składająca się z następujących sędziów:
Pan N. BRATZA, Przewodniczący,
Pan G. BONELLO,
Pan M. PELLONPÄÄ,
Pan K. TRAJA,
Pan L. GARLICKI,
Pan J. BORREGO BORREGO
Pani L. MIJOVIĆ, sędziowie,
oraz Pan T.L. EARLY, Kanclerz Sekcji,
obradując na posiedzeniu zamkniętym 20 lutego 2007 r.,
wydaje następujący wyrok, który został przyjęty w tym dniu:
1Sprawa wywodzi się ze skargi (nr 5410/03) wniesionej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej do Trybunału na podstawie art. 34 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności („Konwencja”) przez polską
obywatelkę panią Alicję Tysiąc („skarżąca”) w dniu 15 stycznia 2003 r.
2Skarżąca, której została przyznana pomoc prawna, była reprezentowana
przez panią Monikę Gąsiorowską oraz panią Annę Wilkowską-Landowską,
prawników praktykujących odpowiednio w Warszawie i Sopocie, wspierane
przez panią Andrea Coomber i panią Veselin Vandov z Interights w Londynie.
Rząd polski („Rząd”) był reprezentowany przez swojego Agenta, pana Jakuba
Wołąsiewicza z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
393. Skarżąca zarzucała, iż okoliczności jej sprawy dawały podstawy naruszenia art. 8 Konwencji. Powoływała się ona także na art. 3. Zarzucała także
naruszenie art. 13 Konwencji z powodu braku skutecznego środka, jakim mogłaby dysponować. Podniosła ona także opierając się na art. 14 Konwencji, iż
była dyskryminowana w korzystaniu ze swoich praw gwarantowanych art. 8.
4Decyzją z 7 lutego 2006 r., poprzedzającą rozprawę dotyczącą dopuszczalności i meritum sprawy (reguła 54 § 3), Trybunał uznał skargę za dopuszczalną. Zdecydował on o połączeniu do wspólnego rozpoznania meritum
sprawy oraz podniesionego przez Rząd zarzutu wstępnego, dotyczącego niewykorzystania krajowych środków prawnych.
5Zarówno skarżąca, jak i Rząd, przedstawili dalsze pisemne obserwacje (reguła 59 § 1). Strony ustosunkowały się pisemnie do swych wzajemnych obserwacji. Dodatkowo zostały przedstawione uwagi przez stronę trzecią: Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych (the Center for Reproductive
Rights), działające w Nowym Jorku, Federację na rzecz Kobiet i Planowania
Rodziny wraz z polską filią Fundacji Helsińskiej z siedzibą w Warszawie,
Forum Kobiet Polskich z Gdańska oraz Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich z Krakowa, które otrzymały od Przewodniczącego prawo do interwencji
w postępowaniu pisemnym (art. 36 § 2 Konwencji i reguła 44 § 2).
6Jawna rozprawa odbyła się w Budynku Praw Człowieka w Strasburgu
7 lutego 2006 r. (reguła 59 § 3).
Przed Trybunałem stawili się:
(a) po stronie Rządu Pan Jakub Wołąsiewicz, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Agent,
Pani Anna Gręziak, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Zdrowia,
Prof. Jerzy Szaflik,
Prof. Bogdan Chazan,
Dr Krzysztof Wiak,
Pani Katarzyna Bralczyk, Doradcy;
(b) po stronie skarżącej Pani Monika Gąsiorowska,
Pani Anna Wilkowska-Landowska, Pełnomocnicy,
Pani Veselina Vandova,
Pani Andrea Coomber, Doradcy.
Trybunał wysłuchał pani A. Gręziak, pana J. Wołąsiewicza, pani A. Wilkowskiej-Landowskiej, pani M. Gąsiorowskiej, panów profesorów B. Chazana oraz J. Szaflika.
40FAKTY
7Skarżąca urodziła się w 1971 r. i zamieszkuje w Warszawie.
8Od 1977 r. skarżąca cierpi na poważną krótkowzroczność, poziom której ustalony został na 0.2 w lewym oku i 0.8 w prawym oku. W badaniu dla
potrzeb rentowych, wykonanym przed zajściem skarżącej w ciążę, zespół lekarzy uznał, iż należy ona do drugiej grupy inwalidzkiej.
9Skarżąca zaszła w ciążę w lutym 2000 r. Wcześniej urodziła ona poprzez
cesarskie cięcie dwoje dzieci. W związku z tym, iż skarżąca obawiała się, jaki
wpływ na jej zdrowie może mieć urodzenie kolejnego dziecka, postanowiła
skonsultować to z lekarzami. Została ona zbadana przez trzech lekarzy okulistów
(dr M.S., dr N. S.-B., dr K.W.). Z dokumentów przedstawionych przez skarżącą
wynika, iż dr M.S. zalecił, by skarżąca poddawała się częstym badaniom oraz unikała wysiłku fizycznego. Dr N. S.-B. stwierdził, iż skarżąca powinna po urodzeniu rozważyć zabieg sterylizacji. Wszyscy lekarze orzekli, iż w związku z patologicznymi zmianami w siatkówce skarżącej, ciąża i poród stanowiły zagrożenie dla
jej wzroku. Jednakże odmówili oni, pomimo próśb skarżącej, wydania zaświadczenia pozwalającego na przerwanie ciąży, mogącej spowodować odklejenie się
siatkówki, co nie było jednak okolicznością pewną.
10Następnie skarżąca poszukiwała dalszych porad medycznych. 20 kwietnia 2000 r. dr O.R.G., internista, wypisała zaświadczenie stwierdzające, iż
trzecia ciąża stanowiła zagrożenie dla zdrowia skarżącej, bowiem istniało ryzyko pęknięcia macicy ze względu na fakt, iż dwa poprzednie porody odbyły
się poprzez cesarskie cięcie. Ponadto odniosła się ona do krótkowzroczności
skarżącej oraz poważnych zmian patologicznych w jej siatkówce. W ocenie
internisty czynniki te powodowały, iż skarżąca powinna unikać wysiłku fizycznego, co i tak było mało prawdopodobne w tamtym czasie, bowiem skarżąca wychowywała samodzielnie dwoje dzieci. Skarżąca sądziła, iż na podstawie tego zaświadczenia będzie mogła legalnie przerwać ciążę.
1114 kwietnia 2000 r., w drugim miesiącu ciąży, wzrok skarżącej został
zbadany. Zostało stwierdzone, iż potrzebowała ona okularów o mocy 24 dioptrii dla poprawy widzenia w jej obu gałkach ocznych.
12Następnie skarżąca skontaktowała się z Kliniką Ginekologii i Położnictwa w Warszawie, której podlegała zgodnie ze swym miejscem zamieszkania, w celu przerwania ciąży. 26 kwietnia 2000 r. miała ona wizytę u dr R.D.,
ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa Kliniki.
13Dr R.D. zbadał skarżącą wzrokowo w mniej niż pięć minut, bez przeanalizowania jej dokumentacji okulistycznej. Następnie zrobił adnotację z tyłu
zaświadczenia wydanego przez dr O.R.G., iż ani jej krótkowzroczność, ani
dwa poprzednie porody poprzez cesarskie cięcie nie stanowiły podstaw dla
terapeutycznego przerwania ciąży. Był on zdania, iż w tych okolicznościach
41skarżąca powinna urodzić poprzez cesarskie cięcie. Podczas wizyty skarżącej
dr R.D. konsultował się z endokrynologiem, dr B., szepcząc do niej w obecności skarżącej. Endokrynolog podpisał adnotację sporządzoną przez dr R.D.,
jednak nie rozmawiał ze skarżącą.
14Badanie skarżącej przeprowadzono w pokoju z drzwiami uchylonymi na korytarz, co w ocenie skarżącej nie stanowiło komfortowej atmosfery
do badania. Na koniec wizyty dr R.D. powiedział skarżącej, iż mogłaby mieć
nawet ośmioro dzieci, jeśli byłyby one urodzone przez cesarskie cięcie.
15W związku z tym ciąża skarżącej nie została przerwana. Skarżąca urodziła dziecko przez cesarskie cięcie w listopadzie 2000 r.
16Po porodzie wzrok skarżącej poważnie się pogorszył. 2 stycznia
2001 r., około 6 tygodni po porodzie, została ona zabrana na ostry dyżur kliniki okulistycznej w Warszawie. Podczas wykonywania testu polegającego
na liczeniu palców była ona w stanie je zobaczyć z odległości trzech metrów
lewym okiem oraz z odległości pięciu metrów prawym okiem, podczas gdy
przed ciążą była ona w stanie widzieć przymioty z odległości sześciu metrów.
Stwierdzono wylew krwi do plamki żółtej w jej prawym oku oraz dalsze pogorszenie siatkówki w lewym oku.
17Zgodnie z zaświadczeniem wydanym 14 marca 2001 r. przez okulistę
pogorszenie wzroku skarżącej było spowodowane ostatnim wylewem w siatkówce. W rezultacie czego skarżąca narażona była na ślepotę. Dr M.S., która
badała skarżącą, doradziła, by zaczęła się ona uczyć alfabetu Brailla. Poinformowała ona także skarżącą, iż w związku z bardzo zaawansowanymi zmianami w jej siatkówce nie istniała możliwość usunięcia ich operacyjnie.
1813 września 2001 r. komisja lekarska ZUS uznała skarżącą za poważnie niepełnosprawną, podczas gdy uprzednio została ona uznana za osobę
średnio niepełnosprawną. Dodatkowo stwierdzono, iż wymagała ona stałej
opieki i pomocy w życiu codziennym.
1929 marca 2001 r. skarżąca złożyła doniesienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dr R.D., twierdząc, iż uniemożliwił on jej przerwanie ciąży
z powodów zdrowotnych, jak to było zalecone przez internistę i dozwolone jako
jeden z wyjątków od ogólnego zakazu aborcji. Skarżyła się ona, iż w wyniku
ciąży oraz porodu doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu w postaci niemal
całkowitej utraty wzroku. Oparła się ona na art. 156 § 1 kodeksu karnego, który
przewiduje karę za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podniosła ona także, iż w myśl stosowanych przepisów o ubezpieczeniu społecznym
nie była uprawniona do renty, bowiem nie miała przepracowanej wystarczającej
liczby lat przed rozwinięciem się niepełnosprawności, ponieważ zajmowała się
wtedy wychowywaniem dzieci.
20Śledztwo w sprawie oskarżenia skarżącej było prowadzone przez Prokuratora dla Warszawy-Śródmieścia. Prokurator przesłuchał okulistów, którzy badali skarżącą podczas jej ciąży. Stwierdzili oni, iż mogła ona urodzić
w bezpieczny sposób poprzez cesarskie cięcie.
4221. Prokurator także zlecił przygotowanie opinii panelowi trzech lekarzy specjalistów (okulista, ginekolog i biegły z zakresu medycyny sądowej)
z Akademii Medycznej w Białymstoku. Zgodnie z opinią ciąża skarżącej oraz
poród nie wpłynęły na upośledzenie jej wzroku. Biorąc pod uwagę poważny
stan upośledzenia wzroku skarżącej, ryzyko rozwarstwienia się siatkówki istniało zawsze, a ciąża i poród nie wpłynęły na zwiększenie tego ryzyka. Dodatkowo eksperci uznali, iż w sprawie skarżącej nie istniały czynniki stojące
na przeszkodzie donoszeniu dziecka i jego urodzeniu.
22Podczas śledztwa ani dr R.D., ani dr B., który podpisał zaświadczenie
z 26 kwietnia 2000 r., nie zostali przesłuchani.
2331 grudnia 2001 r. Prokurator Rejonowy umorzył postępowanie, uznając, iż nie istniały podstawy do odpowiedzialności dr R.D. Mając na względzie opinie ekspertów, prokurator uznał, iż nie było związku przyczynowego
pomiędzy jego działaniem a pogorszeniem się wzroku skarżącej. Zauważał, iż
to pogorszenie „nie zostało spowodowane działaniami ginekologa lub jakimkolwiek innym ludzkim działaniem”.
24Skarżąca odwołała się od tego postanowienia do Prokuratora Okręgowego w Warszawie. Podważała ona opinię przygotowaną przez ekspertów
z Akademii Medycznej w Białymstoku. W szczególności podnosiła, iż w istocie została przebadana jedynie przez jednego eksperta, to jest przez okulistę,
podczas gdy opinia została podpisana przez nich wszystkich. Podczas tego
badania nie został użyty cały dostępny sprzęt okulistyczny, który normalnie
zostałby użyty do zbadania wzroku skarżącej. Ponadto badanie trwało jedynie
dziesięć minut. Dwaj pozostali eksperci, którzy podpisali opinię, włączając
w to ginekologa, nawet jej nie zbadali.
25Następnie podnosiła ona nieścisłości w opinii. Twierdziła ona także,
że przed drugim i trzecim porodem lekarze zalecali jej sterylizację podczas
cesarskiego cięcia w celu zapobiegnięcia kolejnym ciążom. Utrzymywała
ona, że chociaż pogorszenie jej wzroku było związane z jej chorobą, to czuła
ona, że proces jego pogarszania przyspieszył podczas trzeciej ciąży. Podnosiła
także, że istniał związek przyczynowy pomiędzy odmową przerwania ciąży
i pogorszeniem jej wzroku. Skarżyła się ona także, iż prokurator nie wziął pod
uwagę zaświadczenia wydanego dla niej przez internistę.
26Wskazywała ona ponadto, iż nie była w stanie zapoznać się z materiałami śledztwa, ponieważ zeznania świadków oraz inne dokumenty były
napisane w bardzo nieczytelny sposób. Prokurator poproszony o pomoc
w odczytaniu akt wielokrotnie odmawiał pomocy, mimo iż był on świadomy, że skarżąca cierpiała na poważną krótkowzroczność. Skarżąca nie była
w stanie przeczytać dokumentów zawartych w aktach sprawy, co wpłynęło
na sposób korzystania z jej praw procesowych podczas śledztwa.
2721 marca 2002 r. Prokurator Okręgowy w Warszawie w postanowieniu zawartym w jednym paragrafie podtrzymał postanowienie prokuratora rejonowego, uznając, iż jego wnioski zostały oparte na opinii biegłych. Proku-
43rator Okręgowy odparł argumenty skarżącej, iż nie została ona zbadana przez
wszystkich trzech ekspertów, stwierdzając, że pozostali dwaj eksperci opierali
się na analizie jej medycznej dokumentacji. Prokurator nie odniósł się do kwestii proceduralnych podniesionych przez skarżącą w jej zażaleniu.
28Następnie decyzja o umorzeniu postępowania została przekazana
do zbadania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Śródmieścia.
29Sąd Rejonowy w końcowym postanowieniu z 2 sierpnia 2002 r.,
nie podlegającym już zaskarżeniu i liczącym dwadzieścia trzy linijki, podtrzymał decyzję o umorzeniu postępowania. Mając na względzie opinię medyczną, sąd uznał, że odmowa przerwania ciąży nie wpłynęła na pogorszenie wzroku skarżącej. Ponadto sąd uznał, że wystąpienie wylewu w gałkach
ocznych skarżącej było prawdopodobne zważywszy stan zdrowia skarżącej.
Sąd nie ustosunkował się do zarzutu proceduralnego skarżącej, który podniosła ona w swym zażaleniu na postanowienie Prokuratora Rejonowego.
30Skarżąca próbowała także wszcząć postępowanie dyscyplinarne przeciwko dr R.D. i dr B. Jednak to postępowanie zostało ostatecznie umorzone
19 czerwca 2002 r., kompetentne organy Izby Lekarskiej uznały, iż nie doszło
do zawodowego zaniedbania.
31Obecnie skarżąca widzi przedmioty z odległości około 1,5 metra i obawia się ślepoty. 11 stycznia 2001 r. ośrodek opiekuńczy wydał zaświadczenie
wskazujące, że skarżąca nie była w stanie opiekować się dziećmi, gdyż nie widzi na odległość dłuższą niż 1,5 metra. 28 maja 2001 r. komisja lekarska ZUS
wydała decyzję potwierdzającą wysoką niepełnosprawność skarżącej. Skarżąca pozostaje obecnie niezatrudniona i otrzymuje miesięczną rentę w wysokości 560 zł. Wychowuje samotnie trójkę dzieci.
32Art. 38 Konstytucji stanowi:
„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę
życia”.
33Art. 47 Konstytucji stanowi:
„Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci
i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”.
B. Ustawa z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu
ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży
i związane ustawy
34Wciąż obowiązująca ustawa z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie
płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży była wydana
44przez parlament w 1993 r. art. 1 stanowił w tamtym czasie, iż „Każda istota
ludzka ma od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia”.
35Ustawa ta przewidywała, iż legalna aborcja mogła być przeprowadzona tylko do dwunastego tygodnia ciąży, kiedy ciąża zagrażała życiu lub
zdrowiu matki lub badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia
płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
364 stycznia 1997 r. weszła w życie, przyjęta w dniu 30 sierpnia 1996 r.,
nowelizacja ustawy z 1993 r. Art. 1 ust. 2 stanowił: „Prawo do życia podlega
ochronie, w tym również w fazie prenatalnej w granicach określonych w ustawie”. Nowelizacja ta przewidywała także, że ciąża mogła zostać przerwana
w ciągu pierwszych 12 tygodni ze względu na ciężkie warunki życiowe lub
trudną sytuację osobistą kobiety.
37W grudniu 1997 r. zostały poczynione dalsze zmiany w tekście ustawy z 1993 r., stosownie do wyroku wydanego przez Trybunał Konstytucyjny
w maju 1997 r. W wyroku tym Trybunał uznał, iż przepis legalizujący aborcję
z przyczyn społecznych był sprzeczny z brzmieniem Konstytucji w tamtym
czasie.1
38Art. 4(a) ustawy z 1993 r. w swym obecnie obowiązującym brzmieniu
stanowi w odpowiedniej części:
„1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego,
2W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza
organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 lub 4,
jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.
3W przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, przerwania ciąży dokonuje lekarz w szpitalu…
5Wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, stwierdza
inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety”.
1Trzy odrębne opinie zostały dołączone do tego wyroku, które nie przeanalizowały jakichkolwiek innych podstaw dla legalnej aborcji, włączając w to aborcję terapeutyczną, o którą
chodzi w niniejszej sprawie.
4539. Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 22 stycznia
1997 r. w sprawie kwalifikacji zawodowych lekarzy, uprawniających do dokonania przerwania ciąży oraz stwierdzenia, że ciąża zagraża życiu lub zdrowiu
kobiety lub wskazuje na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu
zawiera dwa podstawowe paragrafy. W paragrafie 1 wymagane kwalifikacje
lekarzy, którzy mogą przeprowadzać legalne aborcje w przypadkach określonych w ustawie z 1993 r. Paragraf 2 rozporządzenia stanowi:
„Wystąpienie okoliczności wskazujących, że ciąża stanowi zagrożenie dla
życia lub zdrowia kobiety ciężarnej stwierdza lekarz posiadający tytuł specjalisty
w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj choroby kobiety ciężarnej”.
40Art. 37 ustawy z 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty stanowi,
iż w razie wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych lekarz z własnej
inicjatywy bądź na wniosek pacjenta, jeżeli uzna to za uzasadnione w świetle
wymagań wiedzy medycznej, powinien zasięgnąć opinii właściwego lekarza
specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie.
C. Przestępstwo aborcji dokonanej z naruszeniem ustawy
z 1993 r.
41Przerwanie ciąży z naruszeniem wymogów określonych w ustawie
z 1993 r. stanowi przestępstwo w świetle art. 152 § 1 kodeksu karnego. Kto
przerywa ciążę z naruszeniem ustawy lub pomaga przy jej przerwaniu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Ciężarna kobieta nie ponosi odpowiedzialności karnej za aborcję dokonaną z naruszeniem ustawy z 1993 r.
42Osoba oskarżona w postępowaniu karnym może zgodnie
z art. 78 § 1 żądać wyznaczenia obrońcy z urzędu, jeśli nie jest w stanie
samodzielnie ponosić kosztów obrony. Na mocy art. 87 § 1 i art. 88 § 1 kpk
ofiara przestępstwa jest również uprawniona do wystąpienia o przyznanie
jej bezpłatnej pomocy prawnej w celu reprezentowania jej w śledztwie oraz
postępowaniu.
na zdrowiu
43Art. 156 § 1 kodeksu karnego z 1997 r. stanowi, iż osoba powodująca
ciężki uszczerbek na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności od roku
do dziesięciu lat.
46F. Odpowiedzialność cywilna z tytułu czynów niedozwolonych
44Art. 415 i następne polskiego kodeksu cywilnego przewidują odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych. Zgodnie z tym przepisem,
ktokolwiek z winy swej wyrządzi drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
45Stosownie do art. 444 kodeksu cywilnego w razie uszkodzenia ciała
lub wywołania rozstroju zdrowia sprawca zobowiązany jest do naprawienia
szkody obejmującej wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.
46W wyroku z 21 listopada 2003 r. (V CK 167/03) Sąd Najwyższy uznał,
iż niezgodna z prawem odmowa przerwania ciąży spowodowanej gwałtem,
to jest okoliczności przewidzianej w art. 4 a ust. 1 pkt 3 ustawy z 1993 r.,
może stanowić podstawę do roszczenia odszkodowawczego za szkodę materialną doznaną w wyniku takiej odmowy.
47W wyroku z 13 października 2005 r. (IV CJ 161/05) Sąd Najwyższy
wyraził pogląd, iż odmowa testu prenatalnego w okolicznościach, w których
istniało przypuszczenie, iż ciężarna kobieta może urodzić dziecko poważnie
i nieuleczalnie chore, to jest w okolicznościach przewidzianych w art. 4 a
ust. 1 pkt 2 ustawy, daje podstawy do roszczenia odszkodowawczego.
1Obserwacje Komitetu Praw Człowieka
48Komitet przeanalizowawszy w 1999 r. czwarte sprawozdanie
okresowe z wykonania Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich
i Politycznych przedstawione przez Polskę przyjął następujące wnioski (Dokument CCPR/C/SR.1779):
„11. Komitet odnotowuje z obawą (a) surowe prawo dotyczące aborcji, które
prowadzi do dużej ilości potajemnych aborcji z wiążącym się z tym ryzykiem dla
życia i zdrowia kobiet; (b) ograniczony dostęp kobiet do środków antykoncepcyjnych ze względu na ich wysokie ceny oraz ograniczony dostęp do odpowiednich recept; (c) wyeliminowanie wychowania seksualnego z programów szkolnych, oraz
(d) niedostatek publicznych programów planowania rodziny (art. 3, 6, 9 i 26) Państwo-Strona powinna przyjąć politykę i programy promujące pełny i niedyskryminujący dostęp do wszystkich metod planowania rodziny, a także ponownie wprowadzić edukację seksualną do szkół publicznych”.
49Rząd polski w swym piątym sprawozdaniu okresowym przedstawionym Komitetowi (CCPR/C/POL/2004/5) stwierdził:
„106. W Polsce dane dotyczące aborcji odnoszą się wyłącznie do zabiegów
wykonywanych w szpitalach, tj. prawnie dopuszczalnych ustawą. Liczby zabie-
47gów podane w obecnych oficjalnych statystykach są niskie w porównaniu z poprzednimi latami. Organizacje pozarządowe na podstawie prowadzonych przez
siebie badań szacują, że liczba aborcji dokonywanych nielegalnie w Polsce sięga
rocznie od 80 do 200 tys.
107Z corocznych rządowych Sprawozdań z wykonania ustawy, a także z raportów organizacji pozarządowych wynika, że jej postanowienia nie są w pełni
realizowane i niektóre kobiety, mimo spełniania kryteriów do dokonania zabiegu,
nie są mu poddawane. Zdarzają się odmowy wykonania zabiegu przez lekarzy zatrudnionych w publicznych placówkach systemu ochrony zdrowia, którzy powołują się na tzw. klauzulę sumienia, a jednocześnie kobietom, u których występują
przesłanki do legalnego zabiegu nie udziela się informacji dokąd powinny się
zgłosić. Zdarza się, że od kobiet żąda się dodatkowych zaświadczeń, co wydłuża
procedurę do czasu, kiedy przerwanie ciąży staje się niebezpieczne dla zdrowia
i życia kobiety. Brak jest oficjalnych danych statystycznych dotyczących skarg
na odmowy ze strony lekarzy dokonania aborcji. Pełnomocnik Rządu ds. Równego
Statusu Kobiet i Mężczyzn zwrócił uwagę na niski dostęp do badań prenatalnych
(2035 badań na ponad 411 tys. ciężarnych kobiet – w roku 2001), do procedur zapłodnienia pozaustrojowego oraz refundowanych środków antykoncepcyjnych,
a także na niewłaściwy poziom edukacji seksualnej w szkołach. W opinii Rządu
istnieje potrzeba wyegzekwowania przepisów już obowiązujących w zakresie dostępu do badań prenatalnych i wykonywania zabiegów przerywania ciąży”.2
50Komitet rozpatrzywszy na swych posiedzeniach w dniach 27 i 28 października 2004 r. oraz 4 listopada 2004 r. polskie piąte sprawozdanie okresowe przyjął w swoich uwagach końcowych (Dokument CCPR/C/SR.2251)
następujące istotne komentarze:
„8. Komitet ponawia swoje głębokie zaniepokojenie restrykcyjnym prawem
aborcyjnym w Polsce, które może zachęcać kobiety do korzystania z niebezpiecznych, nielegalnych aborcji, którym towarzyszy ryzyko zagrożenia życia i zdrowia.
[Komitet] jest również zaniepokojony niedostępnością aborcji w praktyce nawet
kiedy prawo na nią zezwala, na przykład w przypadkach, gdy ciąża jest wynikiem
gwałtu, jak również brakiem informacji na temat korzystania z klauzuli sumienia przez lekarzy, którzy odmawiają przeprowadzenia legalnych aborcji. Ponadto
Komitet wyraża żal, iż brak jest informacji na temat rozmiaru zjawiska nielegalnie przeprowadzanych aborcji i ich konsekwencji dla kobiet (art. 6).
Państwo powinno zliberalizować swoje ustawodawstwo oraz praktykę dotyczącą aborcji. Państwo powinno dostarczyć dalszych informacji na temat korzystania z klauzuli sumienia przez lekarzy oraz, na ile to możliwe, na temat
liczby nielegalnych aborcji przeprowadzanych w Polsce. Te zalecenia powinny
być wzięte pod uwagę w czasie dyskusji w Parlamencie nad projektem Ustawy
o świadomym rodzicielstwie”.
2Raport opublikowany bez korekty zgodnie z wolą wyrażoną przez Komitet Praw Człowieka
na sześćdziesiątej szóstej sesji w lipcu 1999 r.
482. Obserwacje organizacji pozarządowych
51W raporcie przygotowanym przez sieć ASTRA na temat Zdrowia
i Praw Reprodukcyjnych w Europie Środkowej i Wschodniej (Reproductive
Health and Rights in Central and Eastern Europe) na Europejskie Forum Populacji (the European Population Forum) w Genewie, 12-14 stycznia 2004 r.,
stwierdzono:
„ustawa antyaborcyjna obowiązująca w Polsce od 1993 r. spowodowała wiele negatywnych konsekwencji dla zdrowia reprodukcyjnego kobiet, takich jak:
wielu kobietom, które są uprawnione do legalnej aborcji, odmawia się tego
prawa w ich lokalnych szpitalach
aborcje ze względów społecznych nie są wstrzymywane, lecz po prostu spychane do „podziemia”, bowiem kobiety chcące poddać się aborcji mogą znaleźć
lekarza, który zrobi to nielegalnie lub udać się w tym celu za granicę
skutki ustawy są odczuwane przez najbiedniejsze i najmniej wykształcone
jednostki społeczeństwa, bowiem nielegalne aborcje są bardzo kosztowne.
Brak wiedzy na temat planowania rodziny obniża jakość życia kobiet.
Ich seksualność jest zagrożona albo przez stałą obawę niechcianej ciąży albo poszukiwanie niepewnej aborcji. Istnieje duża dezaprobata i przeszkadzanie tym,
którzy wybierają aborcję zgodnie z warunkami, w których jest dozwolona. Lekarze i szpitale często wprowadzają w błąd lub dezinformują kobiety, które mają
prawo do legalnego przerwania ciąży, narażając w ten sposób zdrowie kobiet
na szwank. Lekarze (a nawet całe szpitale, chociaż wcale nie mają nawet do tego
prawa) często odmawiają przeprowadzenia aborcji w szpitalach, gdzie pracują,
powołując się na tak zwana klauzulę sumienia – prawo odmowy przeprowadzenia
aborcji ze względu na czyjeś przekonania religijne lub obiekcje moralne – lub
nawet bez podawania uzasadnienia, tworząc problemy tak długo, jak jest to potrzebne, by aborcja stała się niemożliwa w świetle prawa. Istnieje jednak dobrze
zorganizowane podziemie aborcyjne – aborcje są przeprowadzane nielegalnie
w prywatnych klinikach bardzo często przez tych samych lekarzy, którzy odmawiają przeprowadzenia aborcji w szpitalu. Przeciętny koszt aborcji wynosi ok.
2.000 zł (równowartość przeciętnego wynagrodzenia brutto w kraju). Federacja
na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje, że liczba aborcji w Polsce wynosi 80,000-200,000 każdego roku”.
3Raport zbiorczy Sieci Niezależnych Ekspertów UE ds. Praw Podstawowych
52W swym raporcie zatytułowanym „Konkluzje i rekomendacje na temat
sytuacji praw podstawowych w Unii Europejskiej i jej krajach członkowskich
w 2004 r.” z 15 kwietnia 2005 r., Sieć stwierdziła m.in.:
„Potwierdzając, iż nie istnieje jeszcze skrystalizowane orzecznictwo międzynarodowe lub europejskie z zakresu praw człowieka, dotyczące kwestii określenia odpowiedniej równowagi pomiędzy prawem kobiet do przerywania ciąży
z jednej strony, jako szczególnej manifestacji generalnego prawa do autonomii
49jednostki stanowiącej prawo do życia prywatnego oraz do ochrony potencjalnego życia ludzkiego z drugiej strony, Sieć wyraża swój niepokój z powodu dużej
liczby sytuacji, w których w opinii niezależnych ekspertów bieżący stan prawa
międzynarodowego w zakresie praw człowieka budzi wątpliwości.
Kobieta chcąca dokonać aborcji nie powinna musieć podróżować za granicę,
aby się jej poddać w związku z brakiem takich usług w jej kraju, nawet gdyby poszukiwanie aborcji było legalne lub ponieważ, aborcja przeprowadzona za granicą
jest legalna, to w identycznych okolicznościach jest zabroniona w kraju zamieszkania. Może to stanowić źródło dyskryminacji pomiędzy kobietami, które mogą
podróżować za granicę i tymi, które z powodu swego kalectwa, stanu zdrowia,
braku środków, sytuacji administracyjnej lub choćby braku stosownych informacji do zrobienia tego (…) Kobieta nie powinna poszukiwać aborcji z powodu
niewystarczającego wsparcia np. dla młodych matek, lub z powodu możliwości
utraty pracy; wymaga bliskiego przyjrzenia się wzorcom aborcyjnym przeprowadzanym pod jurysdykcją, w której aborcja jest dozwolona, tak by zidentyfikować
potrzeby osób uciekających się do aborcji oraz przyjrzeć się sposobnościom, które powinny być stworzone, aby lepiej odpowiedzieć na ich potrzeby. (…) Odnosząc się do końcowych uwag przyjętych 5 listopada 2004 r. przez Komitet Praw
Człowieka rozpatrujący raport przedłożony przez Polskę zgodnie z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych (CCPR/CO/82/POL/Rev. 1,
para. 8), Sieć zauważa, że wszelkie zakazy, co do nieterapeutycznej aborcji lub
praktycznego braku możliwości aborcji może w rzeczywistości mieć efekt podnoszenia się liczby ukrytych aborcji, które są praktykowane, gdyż zainteresowana
kobieta może się pokusić o potajemną aborcję z powodu braku odpowiedniej obsługi doradczej, która mogłaby ją poinformować o innych możliwych alternatywach dla niej (…)
Kiedy Państwo wybiera zakaz aborcji, powinno przynajmniej monitorować
wpływ tego zakazu na praktykę aborcyjną i przekazywać te informacje w celu
włączenia do nieformalnej publicznej debaty. W końcu w okolicznościach, w których aborcja jest legalna kobiety powinny mieć efektywny dostęp do takich usług
bez dyskryminacji”.
53Stosownie do art. 35 § 1 Konwencji Trybunał może rozpatrywać sprawę jedynie po wyczerpaniu wszystkich środków krajowych.
54W tym kontekście Rząd utrzymywał, iż skarżąca nie wykorzystała wszystkich środków dostępnych w polskim prawie, jak wymaga tego
art. 35 § 1 Konwencji.
55Rząd odniósł się do orzecznictwa Trybunału w takim sensie, iż zgodnie z Konwencją istnieją pewne pozytywne obowiązki, które wymagają
od państwa wydania regulacji zmuszających szpitale do podjęcia odpowied-
50nich środków dla ochrony życia ich pacjentów. Wymagają one także utworzenia efektywnego, niezależnego systemu sądowego, tak by przypadki śmierci
pacjenta będącego pod opieką lekarską mogły być zbadane, a osoby odpowiedzialne pociągnięte do odpowiedzialności (zob. Powell p. Wielkiej Brytanii
(dec.) nr 45305/99, ETPCz 2000-V). Ten pozytywny obowiązek nie wymaga
koniecznie istnienia w każdej sprawie środka prawnego w prawie karnym.
W specyficznej sferze zaniedbania lekarskiego obowiązek mógł także być
spełniony, jeśli system prawny przyznawał ofiarom środek prawny albo w postępowaniu cywilnym, albo w połączeniu ze środkiem dostępnym w postępowaniu karnym, pozwalając na ustalenie jakiejkolwiek odpowiedzialności lekarzy i otrzymania stosownego zadośćuczynienia za szkodę (Calvelli i Ciglio
p. Włochom [GC], nr 32967/96, § 51, ETPCz 2002-I).
56Rząd ponadto utrzymywał, że polski system prawny przewidywał
ścieżki prawne, które czyniły możliwym ustalenie odpowiedzialności lekarza
za szkodę spowodowaną złą praktyką lekarską albo poprzez drogę postępowania karnego, albo cywilnego powództwa odszkodowawczego. W przypadku skarżącej powództwo odszkodowawcze miało duże szanse powodzenia.
57Rząd odniósł się w związku z tym do przepisów kodeksu cywilnego
regulujących kwestię odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Odniósł się
ponadto do dwóch wyroków wydanych przez sądy cywilne w kontekście ustawy z 1993 r. W pierwszym wyroku wydanym przez Sąd Najwyższy w dniu
21 listopada 2003 r. sąd stwierdził, że bezprawna odmowa przerwania ciąży
spowodowanej gwałtem dawała podstawy do roszczenia odszkodowawczego.
W drugiej sprawie Sąd Okręgowy w Łomży oddalił 6 maja 2004 r. powództwo o szkodę niematerialną wniesione przez rodziców, którym odmówiono
dostępu do badań prenatalnych i których dziecko urodziło się z poważnymi
wadami rozwojowymi.
58Skarżąca podniosła, iż zgodnie z orzecznictwem Trybunału nie powinno być oczekiwane, iż skorzysta ona zarówno ze środków cywilnych, jak
i karnych w odniesieniu do rzekomego naruszenia art. 8 Konwencji. Jeśli dostępnych było więcej środków prawnych niż jeden, skarżąca nie musiała skorzystać z więcej niż z jednego (Yağcı and Sargın p. Turcji, wyrok z 8 czerwca
1995 r., Seria A nr 319-A, §§ 42-44). Odniosła się ona ponadto do wyroku,
w którym Trybunał uznał, że skarżący po wykorzystaniu wszystkich dostępnych im środków karnych nie byli zobligowani, przy braku wniesienia aktu
oskarżenia w związku z podniesionymi przez nich oskarżeniami, do podejmowania innej próby otrzymania zadośćuczynienia poprzez wniesienie powództwa odszkodowawczego (zob. Assenov i inni p. Bułgarii, wyrok z 28 października 1998 r., Zbiór wyroków i decyzji 1998-VIII, § 86).
59Skarżąca utrzymywała, iż prowadzenie postępowania cywilnego
w jej sprawie byłoby nieefektywne. Do chwili obecnej nie było w Polsce
ostatecznego wyroku sądu, w którym przyznane zostałoby odszkodowanie
za uszczerbek na zdrowiu kobiety spowodowany odmową aborcji ze wzglę-
51dów zdrowotnych dozwolonych ustawą z 1993 r. Podkreśliła ona, że dwie
sprawy przekazane przez Rząd miały miejsce później niż jej skarga do Trybunału zgodnie z art. 34 Konwencji. W sposób istotny były one bez znaczenia dla jej sprawy, ponieważ dotyczyły sytuacji fundamentalnie różnych niż
jej sprawa, zarówno co do faktów, jak i prawa. Jedna odnosiła się do roszczenia odszkodowawczego za bezprawną odmowę aborcji w sytuacji, gdy ciąża
była spowodowana gwałtem, a druga dotyczyła powództwa o odszkodowanie
za odmowę testów prenatalnych.
60W końcu skarżąca wskazała, iż w świetle orzecznictwa Trybunału
to do skarżącego należy wybór środka prawnego, który byłby najbardziej właściwy w okolicznościach jego sprawy (Airey p. Irlandii, wyrok z 9 października 1979 r., Seria A nor 32, § 23). Skuteczne odstraszanie od poważnych
ataków na integralność cielesną (tak jak gwałt w sprawie M.C.), w sprawach,
w których fundamentalne wolności i podstawowe aspekty życia prywatnego
wchodziły w grę, wymagało skutecznego zastosowania przepisów karnych
(M.C. p. Bułgarii, nr 39272/98, §§ 124, 148-53, i X i Y p. Holandii, wyrok
z 26 marca 1985 r., Seria A nr 91, §§ 23 i 24). W tych okolicznościach środek
karny wybrany przez skarżącą był najwłaściwszy.
61Trybunał przypomina, że w swej decyzji o dopuszczalności niniejszej
sprawy połączył kwestię badania wyczerpania środków krajowych z rozpatrywaniem meritum sprawy (zobacz par. 4 powyżej). Trybunał potwierdza swoje
podejście do zagadnienia wyczerpania środków.
62Skarżąca podnosiła, iż okoliczności jej sprawy dawały podstawy
do naruszenia art. 3 Konwencji, który w odpowiedniej części stanowi:
„Nikt nie może być poddany … poniżającemu lub nieludzkiemu traktowaniu…”.
63Rząd nie zgodził się z tym twierdzeniem.
64Skarżąca utrzymywała, iż okoliczności sprawy doprowadziły do nieludzkiego i poniżającego traktowania naruszających art. 3 Konwencji.
65Twierdziła ona, iż traktowanie jej było poniżające i rozbudziło w niej
poczucie bycia ofiarą, „uczucie strachu, cierpienia i niższości będące w stanie poniżyć i upokorzyć” (Irlandia p. Wielkiej Brytanii, wyrok z 18 stycznia
1978 r., Seria A nr 25, § 167). Niepowodzenie państwa w zapewnieniu legalnej aborcji w okolicznościach zagrażających jej życiu oraz we wdrożeniu
mechanizmu proceduralnego potrzebnego jej do zrealizowania tego prawa
oznaczało, że skarżąca została zmuszona do kontynuowania ciąży przez sześć
miesięcy, wiedząc, iż oślepnie ona niemal po jej rozwiązaniu. Wynikły ból
i dyskomfort oraz późniejszy druzgocący rezultat w postaci utraty wzroku,
52które wpłynęły na jej życie oraz rodzinę nie może być zlekceważony. Była
ona młodą kobietą, borykającą się ze słabym wzrokiem, z młodą rodziną oraz
zdającą sobie sprawę, iż ciąża zniszczy jej szansę zachowania widzenia. Tak
jak to przewidział jej lekarz w kwietniu 2000 r., jej wzrok poważnie się pogorszył, powodując poważne dla niej przeszkody oraz psychologiczny dyskomfort.
66Trybunał powtarza swe orzecznictwo, zgodnie z którym termin złego
traktowania oraz okoliczności, w których odpowiedzialność układającej się
strony może się pojawić w świetle art. 3 Konwencji w związku z brakiem zapewnienia odpowiedniego medycznego leczenia (zob., m.in., İlhan p. Turcji
[GC], nr 22277/93, § 87, ETPCz 2000-VII, mutatis mutandis). W okolicznościach niniejszej sprawy Trybunał uznaje, iż podnoszone fakty nie świadczą
o naruszeniu art. 3. Trybunał ponadto uznaje, iż skarga skarżącej będzie odpowiedniejsza do rozważenia w świetle art. 8 Konwencji.
67Skarżąca twierdziła, iż okoliczności jej sprawy dawały podstawy naruszenia art. 8 Konwencji. Prawo dla poszanowania jej życia prywatnego oraz
fizycznej i moralnej integralności zostało naruszone jednakowo istotnie poprzez niezapewnienie jej zgodnej z prawem aborcji z powodów medycznych
oraz w odniesieniu do pozytywnego obowiązku państwa przez brak istnienia
wyczerpujących podstaw prawnych gwarantujących jej prawa.
Art. 8 Konwencji w odpowiedniej części stanowi:
„1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia … prywatnego…
2Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego
prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych
w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe,
bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku
i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw
i wolności innych osób”.
1Oświadczenia stron
a. Rząd
68Rząd najpierw podkreślał, iż ciąża oraz jej przerwanie co do zasady
nie stanowią wyłącznie prywatnej sfery życia matki. Zawsze kiedy kobieta jest w ciąży jej życie prywatne staje się bliżej związane z rozwijającym
się płodem. Nie ma też wątpliwości, iż pewne sfery odnoszące się do ciąży
są prawnie chronione (Europejska Komisja Praw Człowieka. HR, Brüggemann i Scheuten p. Niemcom, Raport z 12 lipca 1977 r., DR 10, s. 100). Polskie prawo także ochrania płód i dlatego zezwala na przerwanie ciąży zgodnie
z ustawą z 1993 r. tylko w ściśle określonych okolicznościach. Rząd był zda-
53nia, iż w przypadku skarżącej przesłanki dla zgodnego z prawem przerwania
ciąży ze względów zdrowotnych nie były spełnione.
69Rząd utrzymywał, że o ile skarżąca podniosła, iż jej ciąża narażała
na ryzyko jej wzrok z powodu poważnej krótkowzroczności, to tylko specjalista z dziedziny okulistyki mógł zdecydować, czy aborcja była medycznie
wskazana. Okuliści, którzy badali skarżąca podczas jej ciąży nie uznali, iż
jej ciąża i poród stanowiły zagrożenie dla jej zdrowia lub życia. Stwierdzili
oni w swych opiniach, iż skarżąca powinna urodzić swoje dziecko poprzez
cesarskie cięcie, co w końcu miało miejsce.
70Rząd podkreślił, iż istniała możliwość urodzenia, która nie stanowiła
żadnego ryzyka dla zdrowia skarżącej. Dlatego lekarze nie byli uprawnieni
do wydania zaświadczenia medycznego zezwalającego na aborcję. Stosownie
skarżąca nie mogła mieć zapewnionej aborcji, bowiem jej sytuacja nie spełniała wymogów przewidzianych w ustawie.
71Rząd nie zgodził się ze skarżącą co do tego, co twierdziła, że w polskim prawie nie była dostępna procedura pozwalająca ocenić celowość aborcji ze względów terapeutycznych. Odwołał się on do rozporządzenia Ministra
Zdrowia i Opieki Społecznej z 22 stycznia 1997 r. oraz utrzymywał, że to rozporządzenie stanowiło procedurę regulującą decyzjami o dostępie do aborcji
terapeutycznych.
72Rząd ponadto stwierdził, iż art. 37 ustawy z 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty przewiduje dla pacjenta możliwość skonsultowania
opinii właściwego lekarza co do celowości aborcji przez innych lekarzy.
W końcu jeśli skarżąca była niezadowolona z decyzji wydanych w jej sprawie
przez lekarzy, mogła skorzystać z możliwości przewidzianych przez prawo
administracyjne.
73Rząd skonkludował, że skarżąca miała możliwość wzruszenia medycznych decyzji wydanych w jej sprawie poprzez skorzystanie z procedur
przewidzianych przez prawo.
b. Skarżąca
74Skarżąca nie zgodziła się z argumentami Rządu, iż zgodnie z orzecznictwem instytucji Konwencji ochrona prawna życia zgodnie z art. 2 rozciągała się także na płód. Zgodnie z orzecznictwem „życie płodu było blisko
związane z życiem kobiety w ciąży i nie mogło być rozważane w oderwaniu
od niego” (Europejska Komisja Praw Człowieka, X. p. Wielkiej Brytanii, dec.
13 maja 1980 r., DR 19, s. 244). Trybunał sam zauważył, iż przepisy prawne
co do tego, kiedy zaczyna się życie należały do marginesu uznania państwa,
jednak odrzucił on sugestie, że Konwencja zapewniała taką ochronę. Zauważył on, że kwestia takiej ochrony nie była rozwiązana w większości układających się stron oraz że nie istniał europejski konsensus co do naukowej
i prawnej definicji rozpoczęcia się życia (Vo p. Francji [GC], nr 53924/00,
§ 82, ETPCz 2004-VIII.).
5475. Skarżąca twierdziła, że okoliczności sprawy dawały podstawy naruszeniu art. 8 Konwencji. Co do zastosowania tych przepisów skarżąca podkreśliła, że fakty leżące u podstaw sprawy dotyczyły zagadnienia „życia prywatnego”, tj. koncepcji, która obejmowała fizyczną i moralną integralność
człowieka (X i Y p. Holandii, wyrok z 26 marca 1985 r., seria A nr 91, § 22).
76Skarżąca twierdziła, iż w okolicznościach sprawy jej prawa w świetle
art. 8 zostały naruszone istotnie, zarówno poprzez niezapewnienie jej legalnej
aborcji oraz w odniesieniu do pozytywnego obowiązku państwa przez brak
istnienia wyczerpujących podstaw prawnych dla zapewnienia jej odpowiednich środków proceduralnych.
77W pierwszej części skargi skarżąca twierdziła, że bardzo szczególne
okoliczności jej sprawy dawały podstawy naruszenia art. 8. Poszukiwała ona
aborcji w związku z ryzykiem dla jej zdrowia. Odmowa przerwania ciąży naraziła ją na poważne ryzyko dla zdrowia i skutkowała pogwałceniem jej prawa do poszanowania życia prywatnego.
78Skarżąca odparła sugestie Rządu, iż jej stan zdrowia nie spełniał przesłanek dla zgodnej z prawem aborcji z powodów medycznych, przewidzianej
w artykule 4(a) ustawy z 1993 r., bowiem nie zostało stwierdzone, że pogorszenie widzenia po porodzie było bezpośrednim rezultatem ciąży i porodu. Podkreśliła ona, że ta kwestia była w każdym przypadku bez znaczenia dla
oceny sprawy, ponieważ ustawa z 1993 r. stanowiła, że samo zagrożenie dla
zdrowia ciężarnej kobiety sprawiało, że aborcja była legalna. Ziszczenie się
takiego zagrożenie nie było konieczne.
W każdym razie w przypadku skarżącej to zagrożenie się niestety ziściło
i spowodowało poważne pogorszenie jej wzroku po porodzie.
79Skarżąca dalej podkreślała, że ta skarżona ingerencja nie była „przewidziana przez prawo” w rozumieniu art. 8 Konwencji. Art. 4 ustawy z 1993 r.
pozwalał na przerwanie ciąży w sytuacjach, gdy kontynuowanie ciąży stanowiło zagrożenie dla życia lub zdrowia matki. Dlatego skarżąca miała prawo
w świetle polskiego prawa do aborcji z powodów zdrowotnych.
80Co się tyczy drugiej części jej skargi, odnoszącej się do pozytywnego
obowiązku państwa, skarżąca uznała, że fakty jej sprawy ujawniają naruszenie prawa do skutecznego respektowania jej życia prywatnego. Obowiązkiem
państwa było zapewnienie całościowej podstawy prawnej regulującej spory
pomiędzy ciężarnymi kobietami a lekarzami w przedmiocie przerwania ciąży
w przypadkach zagrożenia dla zdrowia kobiety. Jednak nie istniał skuteczny
instytucjonalny i proceduralny mechanizm, w ramach którego rozstrzygano
by i rozwiązywano takie sprawy w praktyce.
81Skarżąca podkreśliła, że potrzeba takiego mechanizmu pozostawała
nagląca. Postanowienia rozporządzenia z 1997 r. oraz ustawy o zawodzie lekarza, na których opierał się Rząd, nie dostarczały żadnej jasności, bowiem
wszystkie te postanowienia zostały napisane w najszerszych ramach. Stanowiły one, że lekarz mógł wydać skierowanie na aborcję ze względów tera-
55peutycznych, ale nie dawały szczegółów, jak ten proces funkcjonował lub
w jakich ramach czasowych. Co gorsze, nie było przepisu pozwalającego
na istotne zweryfikowanie decyzji lekarzy lub możliwości wzruszenia ich decyzji nie zezwalających na aborcję.
82Skarżąca następnie podkreśliła, że art. 4 ustawy z 1993 r. zawierał
wyjątki od zakazu aborcji, odnoszące się do bardzo delikatnych obszarów
praktyki lekarskiej.
Lekarze wahali się przeprowadzać aborcje konieczne dla ochrony zdrowia kobiety ze względu na napięty charakter debaty w Polsce na temat aborcji. Ponadto obawiali się oni uszczuplenia swej reputacji, jeśli okazałoby się,
że przeprowadzili aborcję w okolicznościach przewidzianych w art. 4. Mogli
także obawiać się oskarżenia karnego.
83Skarżąca twierdziła, że w rezultacie niewdrożenia przynajmniej jakiejś
podstawowej procedury podejmowania decyzji, postępowanie w jej sprawie
nie było uczciwe i nie dawało odpowiedniego prawa dla poszanowania życia
prywatnego oraz integralności psychicznej i fizycznej.
84Skarżąca podniosła, iż na państwie spoczywał ciężar zapewnienia,
że świadczenia medyczne potrzebne kobietom w ciąży i przewidziane przez
prawo były dostępne w praktyce. System prawny w Polsce, postrzegany jako
całość, działał z efektem odwrotnym, zniechęcając lekarzy do świadczenia
usług aborcyjnych, tam gdzie były dostępne prawnie. Szeroka klauzula jaką
pozostawiało prawo dla określenia, co oznaczało „zagrożenie dla zdrowia
matki” w rozumieniu art. 5 ustawy z 1993 r. oraz brak odpowiednich procedur
oraz kontroli, kontrastowało z surowym podejściem prawa karnego przewidującego kary dla lekarzy przeprowadzających nielegalne aborcje.
85Skarżąca utrzymywała, że w okolicznościach, w których istniała podstawowa rozbieżność pomiędzy nią, kobietą w ciąży obawiającą się utraty
wzroku w wyniku trzeciego porodu oraz lekarzami, niewłaściwym i niedorzecznym było pozostawianie wyłącznie w gestii lekarzy znalezienia równowagi między prawami podstawowymi. W braku jakiegokolwiek przepisu
zapewniającego uczciwą i niezależną rewizję, zważywszy na bezbronność
kobiet w takich okolicznościach, lekarze byliby w praktyce zawsze w stanie narzucić im swoje poglądy co do dostępu do przerwania ciąży, pomimo
ogromnego znaczenia tych decyzji dla prywatnego życia kobiet. Okoliczności sprawy ujawniły istnienie ukrytego systemowego błędu prawa polskiego
co do określania, czy w konkretnej sprawie zostały spełnione warunki do legalnej aborcji.
2Oświadczenia strony trzeciej
a. Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych
86Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych, w zgłoszonych Trybunałowi uwagach z dnia 23 września 2005 r., wskazało, iż główną kwestią w ni-
56niejszej sprawie jest to, czy nie dopełniło swoich obowiązków wynikających
z art. 8 Konwencji państwo, które prawnie zagwarantowało kobietom prawo
do dokonani aborcji w przypadku, kiedy ciąża zagraża ich zdrowiu psychicznemu, natomiast nie przedsięwzięło skutecznych środków prawnych i działań
w celu zapewnienia kobiecie, która spełnia warunki i zdecydowała się na aborcję, możliwości skorzystania z przysługującego jej prawa. Centrum stanęło
na stanowisku, iż państwo decydujące się na legalizację aborcji w określonych
sytuacjach, ma odpowiednio obowiązek zapewnienia, iż pisemna gwarancja
aborcji w prawie krajowym jest skutecznym prawem w praktyce. Reasumując, państwo powinno podejmować skuteczne kroki do zapewnienia kobietom
efektywnego dostępu do usługi. Te kroki obejmują procedurę odwoławczą lub
rewizję decyzji lekarza odmawiającego kobiecie dokonania aborcji.
87Brak w Polsce skutecznych mechanizmów prawnych i administracyjnych umożliwiających wniesienie środka odwoławczego lub rewizji decyzji
lekarza w przypadku, gdy ten stwierdzi, iż nie zachodzą warunki do przerwania ciąży, był niespójny z praktyką wielu innych państw członkowskich.
Uregulowanie procedury odwoławczej lub rewizji w krajach europejskich,
takich jak Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Finlandia, Norwegia, Słowacja, Słowenia i Szwecja odzwierciedlało powszechne zrozumienie potrzeby
ochrony prawa kobiety do legalnej aborcji, w sytuacji gdy świadczący usługi medyczne odmawia uwzględnienia wniosku kobiety o dokonanie zabiegu,
w tym w przypadkach, gdy zagrożone jest jej zdrowie.
88Większość przepisów i regulacji określających procedurę odwoławczą od decyzji odmawiającej przeprowadzenia aborcji ustaliło rygorystyczne
granice czasowe, w których takie odwołanie musi być rozpatrzone, uznając
sprawność postępowania za nieodłączny i konieczny aspekt procedur regulujących przerywanie ciąży oraz stwierdzając niemożliwość szybkiego uzyskania rozstrzygnięcia w tego typu sprawach w ramach tradycyjnych administracyjnych rewizji lub innych procedur prawnych. Podczas gdy już same rygorystyczne granice czasowe zobowiązują lekarza odmawiającego zezwolenia
na aborcję do niezwłocznego przekazania dokumentacji medycznej kobiety
do organu rewizyjnego lub odwoławczego, niektóre ustawodawstwa wyraziły
ten obowiązek wprost. W określonych krajach, w przypadku uwzględnienia
wniosku kobiety, organy odwoławcze lub rewizyjne musiały poinformować
kobietę, gdzie aborcja zostanie wykonana. Jeżeli organ odwoławczy lub rewizyjny stwierdził, iż nie zachodzą przesłanki do przerwania ciąży, zgodnie
z niektórymi ustawodawstwami wymagane było pisemne powiadomienie kobiety o tej decyzji. We wszystkich krajach procedury odwoławcze nie musiały
być prowadzone, gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla zdrowia lub życia kobiety. W określonych krajach, takich jak Norwegia lub Szwecja, nieuwzględniony wniosek o dokonanie aborcji był automatycznie badany przez organ rewizyjny. W Norwegii tworzona była komisja, w skład której wchodziła również
kobieta ciężarna.
5789. Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych wskazało również, iż regulacja prawna w wielu państwach członkowskich zawierała wyrażenia językowe podkreślające prawo kobiety do godności i podjęcia autonomicznej
decyzji w kontekście wniosku o dokonanie aborcji i świadczenia usług aborcyjnych. Odniosło się ono do norweskiego i francuskiego prawa, które silnie
podkreślały niezależność kobiety i jej aktywne uczestnictwo w procesie podejmowania decyzji o zezwoleniu na dokonanie zabiegu.
90Centrum na rzecz Praw Reprodukcyjnych stwierdziło, iż brak sprawnej
procedury odwoławczej w Polsce podważa prawo kobiet do dostępu do opieki
medycznej w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, z potencjalnymi poważnymi
skutkami dla ich życia i zdrowia. Odbiera kobietom również prawo do skutecznego środka odwoławczego, zagwarantowanego w art. 13 Konwencji.
b. Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka w Polsce
91Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka w Polsce, w swoim oświadczeniu z dnia 6 października 2005 r., zauważyły, iż sprawa zasadniczo dotyczy kwestii niedostatecznego dostępu do aborcji terapeutycznej, dozwolonej przez prawo w sytuacji, gdy został spełniony jeden z warunków enumeratywnie określonych
w art. 4 ustawy z 1993 r. Podkreślono, iż w Polsce często zdarza się w praktyce, iż lekarz odmawia wystawienia zaświadczenia wymaganego do dokonania
aborcji terapeutycznej, nawet w sytuacji, gdy występują poważne podstawy
do wystawienia takiego zaświadczenia. Częstym przypadkiem jest również, iż
po uzyskaniu zaświadczenia przez kobietę, lekarz, do którego ona zwróciła się
o wykonanie zabiegu, kwestionuje ważność zaświadczenia lub kompetencje
lekarza, który je wystawił i w końcu odmawia przeprowadzenia aborcji, czasami po upływie okresu, w którym przerwanie ciąży jest dopuszczone przez
polskie prawo.
92Fakt, iż zgodnie z polskim prawem aborcja stanowiła co do zasady
przestępstwo, przy braku przejrzystych i jasno określonych procedur, które wskazywałyby, iż aborcja terapeutyczna może być przeprowadzona, był
jednym z czynników powstrzymujących lekarzy od wykonywania tego zabiegu medycznego. Stąd mniej ryzykowne było wydanie decyzji negatywnej
w przedmiocie zezwolenia na dokonanie aborcji terapeutycznej.
93Nie było żadnych wytycznych określających, co stanowi „zagrożenie
dla zdrowia lub życia kobiety” w znaczeniu użytym w art. 4a. Okazywało
się, iż niektórzy lekarze nie brali pod uwagę jakiegokolwiek zagrożenia dla
zdrowia kobiety, jeżeli tylko było prawdopodobieństwo, że kobieta przeżyje
poród. W dodatku, w przypadkach gdy kobieta cierpiała na wiele złożonych
dolegliwości, był problem z oceną, czy poród stanowi zagrożenie dla jej życia
lub zdrowia. W takich przypadkach nie było jasne, kto powinien być uzna-
58ny za specjalistę właściwego do wystawienia zaświadczenia, o którym mowa
w par. 2 rozporządzenia z 1997 r.
94Polskie prawo nie przewidywało skutecznych środków rewizji decyzji
odmawiającej dokonania aborcji ze wskazań medycznych. W rezultacie kobieta, której odmówiono dokonania aborcji ze wskazań medycznych, nie miała możliwości skonsultowania takiej decyzji i dokonania jej rewizji przez niezależny organ.
95Podsumowując, obecna w Polsce praktyka korzystania z praw zagwarantowanych w art. 4a ustawy z dnia 1993 r. jest sprzeczna z wymogami
art. 8 Konwencji.
c. Forum Kobiet Polskich
96Forum Kobiet Polskich, w oświadczeniu z dnia 3 listopada 2005 r.,
wskazało, iż prawa zagwarantowane w art. 8 Konwencji nakładają na państwo
obowiązek powstrzymania się od arbitralnej ingerencji, a nie obowiązek działania. Te postanowienia Konwencji mają na celu głównie ochronę jednostki
przed dowolną działalnością władz publicznych (Kroon i inni p. Holandii,
wyrok z dnia 27 października 1994 r., Seria A nr 297-C, § 31). Już z tego
względu nie było możliwe wywiedzenie z niniejszych zapisów obowiązku
przeprowadzenia zabiegu lekarskiego, w szczególności jeżeli interwencja lekarska oznaczała aborcję.
97Ponadto Forum Kobiet Polskich stwierdziło, iż w kontekście aborcji
nie można mówić, iż kwestia ciąży należy wyłącznie do sfery życia prywatnego. Zakładając nawet, iż kwestie prawne dotyczące ciąży mogą być oceniane
w oparciu o art. 8 Konwencji, państwo mogło nakładać prawne ograniczenia
sfery prywatnej, jeżeli takie ograniczenia miały służyć ochronie moralności
lub praw i wolności innych. W dotychczasowej interpretacji tego zapisu Trybunał nie zakwestionował poglądu, iż prawa płodu powinny być chronione
przez Konwencję.
98W szczególności Trybunał nie wykluczył możliwości, iż w pewnych
okolicznościach gwarancje mogłyby być rozszerzone na dziecko nienarodzone (zob. Vo p. Francji cytowana powyżej, § 85). Polski system prawny
zapewniał konstytucyjną ochronę życia płodu, opierając się na poglądzie, iż
życie ludzki musi być prawnie chronione na wszystkich etapach jego rozwoju.
Ustawa z 1993 r. dopuszczała wyjątki od tej zasady prawnej ochrony życia
od momentu poczęcia.
99Jednak, wbrew twierdzeniom skarżącej, zgodnie z polskim prawem
mającym zastosowanie, nie było prawa do aborcji, nawet w przypadku ustanowionych w art. 4a ustawy z 1993 r. wyjątków od generalnego zakazu
aborcji. Postanowienia te nie przyznawały kobiecie ciężarnej żadnego prawa
do aborcji, a jedynie zniosły, w sytuacji konfliktu prawa płodu do życia z innymi interesami, ogólny zakaz dokonywania aborcji obowiązujący w polskim
prawie. W każdym razie sam argument, iż aborcja była w określonych sytu-
59acjach zgodna z prawem, jako wyjątek od ogólnej zasady, nie usprawiedliwiał
wniosku, iż było to rozwiązanie preferowane przez państwo.
100Interwenient następnie podniósł, iż zgodnie z rozporządzeniem
z 1997 r. określenie warunków, w których aborcja ze wskazań medycznych
mogła być wykonana, zostało pozostawione lekarzom. Okoliczności wskazujące, iż ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety musiały być
potwierdzone przez konsultanta specjalizującego się w dziedzinie medycyny
właściwej z uwagi na stan zdrowia kobiety. Jednak ginekolog mógł odmówić
wykonania aborcji z uwagi na klauzulę sumienia. Dlatego pacjentka nie mogła pociągnąć lekarza do odpowiedzialności z powodu odmowy wykonania
zabiegu i doprowadzić do uznania lekarza winnym pogorszenia stanu jej zdrowia po porodzie.
101Ostatecznie interwenient wyraził pogląd, iż zagrożenie pogorszenia
zdrowia kobiety ciężarnej wskutek ciąży nie może być stwierdzone z mocą
wsteczną, jeżeli nastąpiło po urodzeniu dziecka.
d. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich
102Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, w swoich uwagach z dnia
20 grudnia 2005 r., podniosło, iż skarżąca pomyliła się w swoich twierdzeniach
co do prawa, iż Konwencja gwarantuje prawo do aborcji. W rzeczywistości
Konwencja nie gwarantuje takiego prawa. Wręcz przeciwnie, art. 2 gwarantuje prawo do życia, które jest niezbywalnym atrybutem istot ludzkich, stanowi wartość najważniejszą w hierarchii praw człowieka. Ponadto Trybunał
w swoim orzecznictwie prawo do życia przeciwstawił jakiemukolwiek hipotetycznemu prawu do zakończenia życia (Pretty p. Zjednoczonemu Królestwu,
nr 2346/02, ETPCz 2002-III).
2Ocena Trybunału
a. Zakres sprawy
103Trybunał zwraca uwagę, iż w swojej decyzji o dopuszczalności
z dnia 7 lutego 2006 r. stwierdził dopuszczalność zarzutów skarżącej w zakresie art. 3, 8, 13 oraz 8 w związku z art. 14 Konwencji. W związku z powyższym zakres rozpatrzenia sprawy przez Trybunał jest ograniczony do zarzutów, które zostały już uznane za dopuszczalne (zob., m. in., Sokur p. Ukrainie,
nr 29439/02, § 25, 26 kwietnia 2005 r.).
104W tym zakresie Trybunał zauważa, iż akt prawny mający zastosowanie, ustawa z 1993 r., wprawdzie zakazuje aborcji, to jednak ustanawia
pewne wyjątki. W szczególności, zgodnie z art. 4a ust. 1 pkt 1 ustawy, aborcja
jest prawnie dozwolona, bez względu na zaawansowanie ciąży, w sytuacji gdy
ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, potwierdzone dwoma
zaświadczeniami lekarskimi. Stąd zadaniem Trybunału w niniejszej sprawie
nie jest określenie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji.
60b. Zastosowanie artykułu 8 Konwencji do sprawy
105Po pierwsze Trybunał zauważa, iż nie jest sporne między stronami,
że art. 8 ma zastosowanie do okoliczności sprawy i odnosi się do prawa skarżącej do poszanowania jej życia prywatnego.
106Trybunał zgadza się. Po pierwsze potwierdza, iż prawo regulujące
przerywanie ciąży dotyczy sfery życia prywatnego, ponieważ kiedy kobieta
jest w ciąży, jej prywatne życie jest ściśle powiązane z rozwijającym się płodem
(Eur. Kom. PCz, Bruggeman i Scheuten p. Niemcom, cytowana powyżej).
107Trybunał również potwierdza, iż „życie prywatne” jest terminem
o bogatym zakresie znaczeniowym, obejmującym, inter alia, aspekt fizycznej
i społecznej tożsamości, w tym prawo do osobistej niezależności, osobistego
rozwoju oraz do nawiązywania i rozwoju relacji z innymi ludźmi oraz światem zewnętrznym (zob., m. in., Pretty p. Zjednoczonemu Królestwu, § 61).
Ponadto, podczas gdy Konwencja nie gwarantuje prawa do jakiegokolwiek
poziomu opieki medycznej, Trybunał w dotychczasowych sprawach stwierdził, iż życie prywatne obejmuje integralność fizyczną i psychologiczną osoby i na państwie spoczywa pozytywny obowiązek zapewnienia obywatelom
ich prawa do skutecznego poszanowania dla tej integralności (Glass p. Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, §§ 74-83, ETPCz 2004-II; Sentges p. Holandii (dec.) nr 27677/02, 8 lipca 2003 r.; Pentiacova i inni p. Mołdawii (dec.),
nr 14462/03, ETPCz 2005-...; Nitecki p. Polsce (dec.), nr 65653/01, 21 marca
2002 r.; Odièvre p. Francji [GC], nr 42326/98, ETPCz 2003-III; mutatis mutandis). Trybunał stwierdza, iż rozpoznawana sprawa dotyczy szczególnego
połączenia różnych aspektów życia prywatnego. Jako iż krajowe regulacje
w sprawie aborcji odnoszą się do tradycyjnego równoważenia prywatności
i interesu publicznego, muszą – w przypadku aborcji terapeutycznej – być
oceniane w kontekście pozytywnych obowiązków państwa, polegających
na zabezpieczeniu fizycznej integralności przyszłej matki.
108Trybunał wreszcie zauważa, iż skarżąca wskazała, że odmowa dokonania aborcji stanowiła ingerencję w jej prawa zagwarantowane przez art. 8.
Jednakże Trybunał stoi na stanowisku, iż bardziej właściwe jest badanie okoliczności sprawy skarżącej, a w szczególności natury jej skargi z punktu widzenia samego, wyżej wymienionego, obowiązku pozwanego państwa.
c. Ogólne zasady
109Głównym celem art. 8 jest ochrona jednostki przed dowolną ingerencją władz publicznych. Jakakolwiek ingerencja w prawa określone w paragrafie pierwszym art. 8 musi być uzasadniona przesłankami wskazanymi
w paragrafie drugim, mianowicie „musi być przewidziana przez ustawę”
i „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” dla osiągnięcia jednego
lub kilku uzasadnionych celów wymienionych w tym paragrafie. Zgodnie
z ugruntowanym orzecznictwem, pojęcie konieczności oznacza, iż ingerencja
61odpowiada nie cierpiącym zwłoki potrzebom społecznym i w szczególności
jest proporcjonalna do jednego z uzasadnionych celów, które władze chcą
osiągnąć (zob. np. Olsson p. Szwecji (Nr 1), wyrok z dnia 24 marca 1988 r.,
Seria A nr 130, § 67).
110W dodatku skuteczne „poszanowanie” życia prywatnego może obejmować również obowiązki pozytywne. Obowiązki te mogą wymagać przyjęcia środków potrzebnych do zabezpieczenia poszanowania życia prywatnego
nawet w sferze relacji między jednostkami, obejmując zarówno postanowienia
określające zasady rozstrzygania sporów przez organ nadzorujący oraz środki
przymusu chroniące prawa jednostki, jak również realizację, gdy jest to właściwe, szczególnych środków (zob., m. in., X oraz Y p. Holandii, wyrok z dnia
26 marca 1985 r., Seria A nr 91, str. 11, § 23).
111Jednakże granice między państwa pozytywnymi i negatywnymi obowiązkami, wynikającymi z tego zapisu, nie pozwalają na dokładne określenie
ich definicji. Zasady mające zastosowanie są niemniej jednak podobne. Zarówno w kontekście negatywnym, jak i pozytywnym, należy również mieć
wzgląd na zachowanie właściwych proporcji między konkurencyjnymi interesami jednostki i społeczeństwa jako całości; a w obu kontekstach państwu
przysługuje określony margines uznaniowości (zob., m. in., Keegan p. Irlandii, wyrok z dnia 26 maja 1994 r., Seria A nr 290, str. 19, § 49; Różański
p. Polsce, nr 55339/00, § 61, 18 maja 2006 r.).
112Trybunał zauważa, iż pojęcie „poszanowania” nie jest jednoznaczne,
szczególnie jeśli chodzi o te pozytywne obowiązki: mając na uwadze zróżnicowanie praktyki oraz sytuacji występujących w układających się państwach,
przesłanki tego pojęcia będą różnić się znacznie w każdym przypadku. Niemniej jednak dla oceny pozytywnych obowiązków państwa należy pamiętać, iż zasada rządów prawa, jedna z podstawowych zasad społeczeństwa
demokratycznego, jest zawarta w istocie wszystkich artykułów Konwencji
(zob. Iatridis p. Grecji [GC], nr 31107/96, § 58, ETPCz 1999-II; Carbonara
oraz Ventura p. Włochom, nr 24638/94, § 63, ETPCz 2000-VI; oraz Capital
Bank AD p. Bułgarii, nr 49429/99, § 133, ETPCz 2005-...). Zgodność z wymogami nałożonymi przez zasadę rządów prawa oznacza, iż zasady prawa
krajowego muszą określać środki ochrony prawnej przed arbitralną ingerencją
władz publicznych w prawa zagwarantowane przez Konwencję (zob. Malone
p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 2 sierpnia 1984 r., Seria A nr 82,
str. 32, § 67 oraz, później, Hasan and Chaush p. Bułgarii [GC], nr 30985/96,
113W końcu Trybunał stwierdza, iż przy ocenie niniejszej sprawy należy
wziąć pod uwagę, iż celem Konwencji nie jest zagwarantowanie praw teoretycznych lub pozornych, ale praw realizowanych w praktyce i skutecznych
(zob. Airey p. Irlandii, wyrok z dnia 9 października 1979 r., Seria A nr 32,
str. 12-13, § 24). Podczas gdy art. 8 nie określa wprost wymogów proceduralnych, ważne jest dla skutecznego korzystania z praw zagwarantowanych jego
62zapisami, aby odpowiedni proces decyzyjny był sprawiedliwy i zapewniający należne poszanowanie interesów chronionych przez wymienione zapisy.
Wymaga to ustalenia, czy mając na uwadze szczególne okoliczności sprawy, a zwłaszcza charakter decyzji, która ma być podjęta, jednostka została zaangażowana w proces decyzyjny, rozpatrywany całościowo, w stopniu
dostatecznym dla udzielenia wymaganej ochrony jej interesów (zob., mutatis
mutandis, Hatton oraz inni p. Zjednoczonemu Królestwu [GC], nr 36022/
97,§ 99, ETPCz 2003-VIII).
d. Zgodność z artykułem 8 Konwencji
114Podczas rozpatrywania okoliczności niniejszej sprawy Trybunał musi
mieć na uwadze jej ogólny kontekst. Trybunał zauważa, iż ustawa z 1993 r.
zakazuje w Polsce aborcji, ustanawiając jedynie określone wyjątki. Lekarz
dokonujący zabiegu przerwania ciąży z naruszeniem warunków określonych
ustawą popełnia przestępstwo zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności (zob. par. 41 powyżej).
Zgodnie z opinią Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, fakt iż aborcja jest co do zasady przestępstwem, zniechęca lekarzy do zezwalania na aborcję, w szczególności przy braku przejrzystych i jasno określonych procedur określających, czy w indywidualnej sprawie są spełnione
prawne warunki do dokonania aborcji terapeutycznej.
115Trybunał również zauważa, iż Rząd w swoim piątym okresowym
raporcie dla Komitetu Praw Człowieka z realizacji postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych stwierdził, inter alia,
że występowały nieprawidłowości w sposobie, w jaki ustawa z 1993 r. była
stosowana w praktyce (zob. par. 49 powyżej). To dodatkowo uwydatnia,
w ocenie Trybunału, znaczenie proceduralnych gwarancji dostępu do aborcji
terapeutycznej w zakresie, w jakim jest ona dozwolona ustawą z 1993 r.
116Potrzeba takich zabezpieczeń staje się jeszcze bardziej istotna w sytuacji, kiedy powstaje spór, czy to między kobietą ciężarną a lekarzami, czy samymi lekarzami, o to, czy w danej sprawie spełnione są warunki konieczne
do dokonania legalnej aborcji. W ocenie Trybunału zapisy prawne mające
zastosowanie w takiej sytuacji muszą przede wszystkim zapewniać jasność
sytuacji prawnej kobiety ciężarnej.
Trybunał ponadto zauważa, iż prawny zakaz aborcji, w powiązaniu z ryzykiem poniesienia odpowiedzialności karnej na podstawie art. 156 § 1 kodeksu karnego, może rzeczywiście mieć na lekarzy działanie odstraszające przy
rozstrzyganiu, czy w indywidualnej sprawie zachodzą przesłanki do przeprowadzenia zgodnego z prawem zabiegu aborcji. Zapisy określające przypadki
dozwolonej prawnie aborcji powinny być sformułowane w taki sposób, ażeby
zmniejszyć ten wpływ. W sytuacji, kiedy ustawodawca decyduje się zezwolić na aborcję, nie wolno mu ukształtować ram prawnych w taki sposób, aby
ograniczyć rzeczywistą możliwość jej przeprowadzenia.
63117. W tym zakresie Trybunał wskazuje, iż koncepcja legalizmu i rządów
prawa w demokratycznym społeczeństwie wymaga, aby instrumenty dotyczące
podstawowych praw człowieka były, w pewnych przypadkach, przedmiotem
określonej procedury przed niezależnym organem, kompetentnym dla dokonania rewizji podstaw zastosowania danych środków oraz stosownych dowodów
(zob., m.in., Rotaru p. Rumunii [GC], nr 28341/95, ETPCz 2000-V, §§ 55-63).
Przy ustalaniu, czy warunki zostały spełnione, musi być dokonana wszechstronna ocena procedur mających zastosowanie (AGOSI p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 24 października 1986 r., Seria A nr 108, str. 19, § 55; oraz
Jokela p. Finlandii, nr 28856/95, § 45, ETPCz 2002-IV, mutatis mutandis).
W okolicznościach takich jak w niniejszej sprawie tego typu procedura powinna
gwarantować kobiecie ciężarnej co najmniej możliwość bycia osobiście wysłuchaną i rozważenia przez organ jej argumentacji. Organ właściwy w sprawie
powinien również na piśmie uzasadnić swoją decyzję.
118W tym zakresie Trybunał zauważa, iż kwestie związane z decyzją
o przerwaniu ciąży mają tak szczególną naturę, iż sprawność postępowania
w tego typu sprawach jest czynnikiem o znaczeniu decydującym. Procedura mająca w takich przypadkach zastosowanie powinna więc zapewniać,
że taka decyzja jest wydawana terminowo, tak aby ograniczyć lub zabezpieczyć przed uszczerbkiem dla zdrowia kobiety, który może być spowodowany późno przeprowadzoną aborcją. Postępowania, w których decyzja
dotycząca przeprowadzenia zgodnej z prawem aborcji poddawana jest rewizji post factum, nie mogą pełnić takiej funkcji. W ocenie Trybunału brak takich prewencyjnych środków w prawie krajowym może być uznany za niespełnienie przez państwo swojego pozytywnego obowiązku, wynikającego
z art. 8 Konwencji.
119Na tym ogólnym tle Trybunał zauważa, iż nie podlega dyskusji,
że skarżąca cierpiała na poważną krótkowzroczność od roku 1977. Nawet
jeszcze przed zajściem w ciążę oficjalnie stwierdzono u skarżącej drugą grupę
inwalidzką (zob. par 8 powyżej).
Mając na uwadze swój stan, podczas trzeciej ciąży skarżąca zasięgnęła porady lekarskiej. Trybunał zauważa, iż między lekarzami powstał spór
o to, w jaki sposób ciąża i poród mogą wpłynąć na i tak słaby wzrok skarżącej.
Porady udzielone przez dwóch okulistów nie przyniosły jednakowego wyniku, jeśli chodzi o możliwy wpływ ciąży na stan zdrowia skarżącej. Trybunał
również zauważa, iż internista wystawił zaświadczenie, iż ciąża skarżącej stanowiła zagrożenie dla jej zdrowia, podczas gdy ginekolog był przeciwnego
zdania.
Trybunał podkreśla, iż nie jest jego rolą kwestionowanie diagnozy postawionej przez lekarza w przedmiocie powagi stanu zdrowia skarżącej (Glass
p. Zjednoczonemu Królestwu, nr 61827/00, § 87, ETPCz 2004-II, mutatis
mutandis). Trybunał nie byłby również właściwy do rozważania, na podstawie przedłożonej mu informacji medycznej, czy słuszne były wnioski lekarzy
64o tym, czy ciąża mogła lub nie doprowadzić do pogorszenia się w przyszłości wzroku skarżącej. Wystarczające jest spostrzeżenie, iż skarżąca obawiała
się, że ciąża i poród mogły następnie stanowić zagrożenie dla jej wzroku.
W świetle porad medycznych, uzyskanych przez skarżącą podczas ciąży oraz,
co istotne, jej stanu zdrowia w tym czasie, rozpatrywanych w powiązaniu z historią jej choroby, Trybunał stoi na stanowisku, że obawy skarżącej nie mogą
być uznane za nieuzasadnione.
120Trybunał badał, w jaki sposób regulacja prawa polskiego określająca
dostępność zabiegu aborcji terapeutycznej została zastosowana w przypadku
skarżącej i jakie miała odniesienie do jej obaw o możliwy negatywny wpływ
ciąży i porodu na jej zdrowie.
121Trybunał zauważa, iż Rząd odwołał się do rozporządzenia Ministra
Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. (zob. par. 71 powyżej).
Jednakże Trybunał dostrzega, iż rozporządzenie to jedynie określa kwalifikacje zawodowe lekarzy, którzy mogą dokonywać zgodnych z prawem zabiegów aborcji. Również zobowiązuje kobietę chcącą dokonać aborcji ze względów zdrowotnych do uzyskania zaświadczenia od lekarza „posiadającego
tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj [jej]
choroby”.
Trybunał zauważa, iż rozporządzenie przewiduje stosunkowo prostą procedurę dostępu do zgodnej z prawem aborcji, opartą na ustaleniach lekarskich:
wystarczające są dwie zgodne opinie lekarzy – specjalistów innych niż lekarz,
który przeprowadzałby zabieg aborcji. Taka procedura pozwala na podjęcie
właściwych środków bezzwłocznie i nie różni się istotnie od rozwiązań przyjętych w innych określonych państwach członkowskich.
Jednakże rozporządzenie nie reguluje oddzielnie sytuacji, kiedy między
kobietą ciężarną a lekarzami występuje pełna zgoda – wówczas taka procedura jest do zrealizowania – oraz sytuacji, kiedy powstaje spór między kobietą ciężarną a lekarzami bądź samymi lekarzami. Rozporządzenie nie określa
żadnej szczególnej procedury, która miałaby zastosowanie i rozwiązałaby taki
spór. Ono jedynie zobowiązuje kobietę do uzyskania zaświadczenia od specjalisty, bez określenia kroków, jakie ta mogłaby podjąć, gdyby jej opinia
i opinia lekarza różniły się.
122Należy ponadto zauważyć, iż Rząd odniósł się do art. 37 ustawy
z 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (zob. par. 72 powyżej). Zapis
ten umożliwia lekarzowi, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych, uzyskanie opinii innego lekarza. Jednakże
Trybunał zauważa, iż zapis ten jest adresowany do lekarzy. Określa jedynie
warunki, w jakich mogą zwrócić się do innego lekarza o opinię na temat
diagnozy lub leczenia, które ma być prowadzone w indywidualnym przypadku. Trybunał podkreśla, iż zapis ten nie stwarza pacjentowi gwarancji
uzyskania takiej opinii lub podważenia jej w przypadku sporu. Nie odnosi
65się on również wprost do sytuacji kobiety ciężarnej chcącej dokonać zgodnej z prawem aborcji.
123W tym zakresie Trybunał zauważa, iż w określonych państwach
stronach zostały wdrożone różne proceduralne i instytucjonalne mechanizmy w związku z implementacją przepisów określających warunki dostępu
do zgodnej z prawem aborcji (zob. par. 86-87 powyżej).
124Trybunał stwierdza, iż nie zostało wykazane, iż prawo polskie,
w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie skarżącej, zawierało jakikolwiek skuteczny mechanizm umożliwiający ustalenie, czy w danej sprawie zostały spełnione warunki do dokonania zgodnej z prawem aborcji. Stwarzało
to dla skarżącej stan przedłużającej się niepewności. W rezultacie skarżąca
doznała poważnego stresu i cierpienia, rozważając możliwe negatywne dla
jej zdrowia skutki ciąży i zbliżającego się porodu.
125Trybunał ponadto stoi na stanowisku, iż postanowienia prawa cywilnego w części dotyczącej czynów niedozwolonych, zgodnie z wykładnią
stosowaną przez polskie sądy, nie gwarantowały skarżącej instrumentów proceduralnych, którymi mogłaby dowieść słuszności swojego prawa do poszanowania jej życia prywatnego. Środek przysługujący na gruncie prawa cywilnego miał charakter wyłącznie retroaktywny i odszkodowawczy. Mógłby
jedynie, w sytuacji gdy skarżąca wygrałaby proces, spowodować zasądzenie
przez sąd na rzecz skarżącej odszkodowania z tytułu nieusuwalnego uszczerbku na zdrowiu, który ujawnił się po porodzie.
126Trybunał ponadto zauważa, że skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dr R.D., twierdząc, iż ten naraził ją na ciężki
uszczerbek na zdrowiu poprzez odmowę dokonania zabiegu przerwania ciąży.
Trybunał, po pierwsze, zauważa, iż w celu ustalenia odpowiedzialności karnej
konieczne było określenie bezpośredniego związku przyczynowego między
zaskarżonym działaniem – w niniejszej sprawie odmową dokonania aborcji – oraz poważnym pogorszeniem się zdrowia skarżącej. W konsekwencji
ustalenie, czy zachodził związek przyczynowy między odmową zezwolenia
na aborcję a mającym następnie miejsce pogorszeniem się wzroku skarżącej,
nie dotyczyło pytania, czy ciąża stanowiła zagrożenie dla jej zdrowia, w rozumieniu art. 4 ustawy z 1993 r.
Co istotne, badanie okoliczności sprawy w kontekście postępowania karnego nie mogło ochronić przed powstaniem uszczerbku dla zdrowia skarżącej. Odnosi się to również do postępowania dyscyplinarnego przed organami
izby lekarskiej.
127Trybunał zauważa, iż takie środki działające z mocą wsteczną same
nie są wystarczające do zapewnienia stosownej ochrony fizycznej integralności jednostek w tak bezradnej sytuacji jak skarżącej (Storck p. Niemcom,
nr 61603/00, § 150, ETPCz 2005-...).
128Mając na uwadze okoliczności całej sprawy, nie można tym samym
powiedzieć, iż poprzez ustanowienie środków prawnych umożliwiających
66określenie odpowiedzialności po stronie personelu medycznego, państwo polskie spełniło pozytywny obowiązek zabezpieczenia prawa skarżącej do poszanowania jej życia prywatnego w kontekście sporu o to, czy była uprawniona
do aborcji terapeutycznej.
129Dlatego Trybunał oddala wstępny zarzut Rządu i stwierdza, że władze nie dopełniły ich pozytywnego obowiązku zapewnienia skarżącej skutecznej ochrony jej życia prywatnego.
130Trybunał stwierdza, iż miało miejsce naruszenie art. 8 Konwencji.
131Skarżąca zarzuciła, iż okoliczności sprawy dawały podstawy do naruszenia art. 13 Konwencji.
Art. 13 Konwencji stanowi:
„Każdy, czyje prawa i wolności zawarte w niniejszej Konwencji zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka odwoławczego do właściwego organu
państwowego także wówczas, gdy naruszenia dokonały osoby wykonujące swoje
funkcje urzędowe”.
132Rząd wskazał, iż polskie prawo przewiduje procedurę określającą
wystawianie opinii lekarskich w sprawie aborcji ze wskazań medycznych.
Odniósł się do ustawy z 1993 r. oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. Ponadto odniósł się do art. 37 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty z 1996 r. Wskazał, iż zezwala on
na możliwość rewizji decyzji specjalisty w przedmiocie leczenia.
133Skarżąca podniosła, iż polskie regulacje prawne regulujące przerywanie ciąży okazały się w praktyce niedostateczne. Nie zagwarantowały
skarżącej należnej ochrony w postępowaniu, tak aby zostały zabezpieczone
jej prawa zagwarantowane przez art. 8 Konwencji.
134Art. 13 jest konsekwentnie interpretowany przez Trybunał jako wymagający środka w prawie krajowym w odniesieniu do zarzutów, które mogą
być uznane za „sporne” w rozumieniu Konwencji (zob. na przykład the Boyle
oraz Rice p. Zjednoczonemu Królestwu wyrok z dnia 27 kwietnia 1988 r.,
Seria A nr 131, § 54). W niniejszej sprawie stwierdzono naruszenie art. 8
i dlatego zarzut w zakresie art. 13 musi być rozpatrzony.
135Jednakże Trybunał zauważa, iż zarzut skarżącej dotyczący nieustanowienia przez państwo odpowiedniej regulacji prawnej pozwalającej na rozstrzygnięcie sporów powstałych w kontekście stosowania ustawy z 1993 r.
w zakresie, w jakim dopuszcza przerwanie ciąży, zasadniczo pokrywa się z zagadnieniami, które były przedmiotem rozważań w oparciu o art. 8 Konwencji.
Trybunał stwierdził naruszenie tego przepisu z powodu niewypełnienia przez
państwo jego pozytywnych obowiązków. Trybunał stwierdza, iż żadna odrębna kwestia nie wynika na gruncie art. 13 Konwencji.
67D. Domniemane naruszenie artykułu 14 Konwencji w związku
z artykułem 8
136Skarżąca zarzuciła, iż okoliczności faktyczne sprawy dawały podstawy do naruszenia art. 14 Konwencji w związku z art. 8. Art. 8 miał zastosowanie w sprawie skarżącej i dlatego art. 14 może być rozpatrywany w oparciu
o jego zapisy.
Art. 14 Konwencji stanowi:
„Korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej Konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów, jak
płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie
narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn”.
1Oświadczenia stron
i. Skarżąca
137Skarżąca zwróciła uwagę, iż Trybunał wielokrotnie stwierdził pomocniczy charakter art. 14 Konwencji, polegający na tym, że skarga dotycząca dyskryminacji musi dotyczyć prawa objętego zakresem Konwencji.
138Skarżąca ponadto podniosła, iż nie zagwarantowano jej w stopniu niezbędnym możliwości uczestnictwa w postępowaniu przygotowawczym, pomimo
faktu, iż władze prokuratorskie były całkowicie świadome jej problemów ze wzrokiem. To właśnie jej prawie całkowita ślepota była przyczyną złożenia przez skarżącą zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. W takiej sytuacji, stwierdziła
skarżąca, niezapewnienie jej skutecznego dostępu do akt postępowania lub innej
formy pomocy uniemożliwiło jej rzeczywiste uczestnictwo w postępowaniu.
Skarżąca była zdania, iż postępowanie przygotowawcze prowadzone
przez organy dotknięte było kilkoma istotnymi wadami. Po pierwsze, prokurator w pierwszej instancji nie przesłuchał ważnego w tej sprawie świadka, tj.
dr R.D. Po drugie, decyzja prokuratora o umorzeniu postępowania oparta była
w dużej mierze na opinii ekspertów z Akademii Medycznej w Białymstoku.
Jednakże opinia nie mogła być uznana za wiarygodną, gdyż została opracowana na podstawie krótkiego badania skarżącej przez tylko jednego lekarza
(okulistę). Dwaj pozostali eksperci ograniczyli się wyłącznie do zapoznania
się z dokumentacją medyczną skarżącej. Po trzecie, skarżąca została rzeczywiście pozbawiona możliwości korzystania w postępowaniu z praw takich
jak złożenie wniosku o przeprowadzenie dowodu na poparcie formułowanych
przez nią zarzutów. Władze państwowe w żaden sposób nie wyszły na przeciw niepełnosprawności skarżącej, co uniemożliwiło jej zapoznanie się z aktami sprawy. Po czwarte, Prokurator Rejonowy nie rozważył zaświadczenia
wystawionego przez internistę, dr O. R.-G., jak również faktu, iż przed drugim i trzecim porodem lekarze zalecali skarżącej sterylizację.
68Skarżąca wskazała, iż prokurator drugiej instancji w uzasadnieniu nie odniósł się do istotnych argumentów podniesionych przez skarżącą w zażaleniu. Władze przywiązywały niewielką uwagę do jej szczególnej bezradności
jako osoby niepełnosprawnej, cierpiącej na poważne upośledzenie graniczące
ze ślepotą. Skarżąca utrzymywała, iż w wyniku tego nie uczestniczyła w postępowaniu w stopniu wystarczającym do zabezpieczenia wymaganej ochrony jej interesów.
139Skarżąca zreasumowała stwierdzeniem, iż to, że władze w postępowaniu przygotowawczym w sposób racjonalny nie wyszły na przeciw jej niepełnosprawności, było dyskryminacją z powodu niepełnosprawności.
ii. Rząd
140Rząd, po pierwsze, podniósł, iż badanie skargi na naruszenie
art. 14 w związku z przepisami Konwencji o charakterze materialnym może
mieć miejsce po uprzednim ustaleniu naruszenia praw i wolności chronionych
przez Konwencję.
141Rząd następnie stanął na stanowisku, iż postępowanie przygotowawcze wszczęte wskutek złożonego przez skarżącą zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w związku z odmową dokonania aborcji, prowadzone było
ze starannością. Prokurator przesłuchał wszystkich świadków, których zeznania mogły wnieść materiał dowodowy istotny dla sprawy. Prokurator nie przesłuchał dr R.D., ponieważ nie uważał tego za potrzebne z uwagi na fakt, iż
trzech ekspertów stwierdziło w swoich opiniach, że nie było związku przyczynowego między odmową przerwania ciąży a mającym następnie miejsce
pogorszeniem się wzroku skarżącej.
142Rząd zwrócił uwagę, iż decyzja o umorzeniu postępowania była uzasadniona, ponieważ została oparta na opinii eksperta. W tym zakresie Rząd
podkreślił, że biegli zapoznali się z dokumentacją medyczną skarżącej.
143Rząd ponadto wskazał, iż w dniu 6 czerwca 2001 r. skarżąca została
poinformowana przez prokuratora o jej prawach i obowiązkach jako strony
postępowania karnego. W związku z powyższym skarżąca wiedziała, iż jeżeli
miała jakieś problemy z zapoznaniem się z aktami sprawy z powodu swojego
słabego wzroku, mogła na każdym etapie postępowania zwrócić się o wyznaczenie dla niej prawnika z urzędu.
2Ocena Trybunału
144Trybunał, mając na względzie przesłanki stwierdzenia naruszenia
art. 8 oraz z powodu odrzucenia wstępnego zarzutu Rządu, nie uznaje za konieczne odrębne rozpatrywanie zarzutów skarżącej w kontekście art. 14 Konwencji.
69III. ZASTOSOWANIE ARTYKUŁU 41 KONWENCJI
145Art. 41 Konwencji stwierdza:
„Jeśli Trybunał stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub jej Protokołów, oraz jeśli prawo wewnętrzne zainteresowanej Wysokiej Układającej się
Strony pozwala tylko na częściowe usunięcie konsekwencji tego naruszenia, Trybunał orzeka, gdy zachodzi potrzeba, słuszne zadośćuczynienie pokrzywdzonej
stronie”.
146Skarżąca podniosła, iż skutek zdarzeń, których dotyczy skarga, był
poważny. Skarżąca niemal całkowicie straciła wzrok i oficjalnie został u niej
stwierdzony poważny stopień niepełnosprawności. Wymagała stałej opieki
i pomocy w czynnościach życia codziennego. Powiedziano jej również, iż
stan jej zdrowia jest nieodwracalny. Utrata wzroku miała druzgocący wpływ
jej zdolność do opiekowania się dziećmi i zdolność do pracy.
147Skarżąca domagała się odszkodowania za szkodę majątkową w wysokości 36 000 euro (144 000 PLN). Na sumę tą składały się szacunkowe przyszłe wydatki na opiekę medyczną, które skarżąca musiałaby ponieść w związku
ze swoim stanem zdrowia. Skarżąca oszacowała swoje wydatki na stosowne zabiegi medyczne na około 300 PLN miesięcznie. Kwota ta obejmowała rutynowe wizyty lekarskie, około 140 PLN każda, jak również leki (w tym antydepresyjne), których stosowanie zostało skarżącej zalecone w celu przeciwdziałania
dalszemu pogarszaniu się stanu jej zdrowia. Całkowite wydatki zostały oszacowane na podstawie założenia średniej długości życia, przyjętej przez Światową
Organizację Zdrowia, a wynoszącej w Polsce 79 lat.
148Skarżąca ponadto zwróciła się do Trybunału o przyznanie odszkodowania w wysokości 40 000 euro z tytułu szkody niemajątkowej, polegającej na bólu
fizycznym i cierpieniu, stresie i cierpieniu psychicznym, doznanych i nadal trwających w związku z okolicznościami stanowiącymi przedmiot skargi.
149Rząd stanął na stanowisku, iż skarżąca nie poniosła szkody majątkowej w wysokości przez nią dochodzonej, całkowicie opartej na przypuszczeniach i wygórowanej. Niemożliwe jest oszacowanie wydatków medycznych,
które, jeżeli w ogóle, byłyby ponoszone w przyszłości przez skarżącą.
150W odniesieniu do roszczenia skarżącej z tytułu szkody niemajątkowej Rząd podniósł, iż jest ono nadmierne i tym samym powinno zostać odrzucone.
151Trybunał zauważa, iż roszczenie skarżącej z tytułu szkody majątkowej zostało oparte na domniemanym negatywnym wpływie na zdrowie
skarżącej, doznanym na skutek odmowy przerwania ciąży. W tym zakresie Trybunał przypomina, iż stwierdził, że nie może rozważać teoretycznie,
70czy prawidłowa była decyzja lekarzy w przedmiocie tego, czy ciąża skarżącej
mogła lub nie doprowadzić do pogorszenia jej wzroku (zob. par. 119 powyżej). W związku z powyższym Trybunał odrzuca roszczenie skarżącej o zadośćuczynienie z tytułu szkody majątkowej.
152Z drugiej strony, mając na względzie wnioski skarżącej, Trybunał stoi
na stanowisku, iż musiała ona doznać istotnego bólu i cierpienia, w tym obaw
o jej fizyczną zdolność do opieki nad kolejnym dzieckiem i zabezpieczenia
jego dobra i szczęścia, dla którego samo stwierdzenie naruszenia Konwencji
nie byłoby zadośćuczynieniem. Mając na względzie okoliczności sprawy postrzeganej całościowo i podejmując decyzję na zasadzie słuszności, Trybunał
przyznaje skarżącej 25 000 euro z tytułu szkody niemajątkowej.
153Skarżąca wniosła o zwrot kosztów i wydatków poniesionych w postępowaniu przed Trybunałem. Skarżąca ustanowiła dwóch prawników z Polski oraz dwóch prawników z Interights, Międzynarodowego Centrum Prawnego Ochrony Praw Człowieka w Londynie, do reprezentowania jej przed
Trybunałem.
154Skarżąca podniosła, iż w orzecznictwie Trybunału zostało powszechnie przyjęte, iż koszty poniesione z tytułu korzystania z pomocy prawnej więcej niż jednego prawnika mogą być uznane za uzasadnione oraz że prawnik
ustanowiony przez skarżącego może funkcjonować w ramach innej jurysdykcji (Kurt p. Turcji, wyrok z dnia 25 maja 1998 r., Zbiór Wyroków i Decyzji
1998-III, Yaşa p. Turcji, wyrok z dnia 2 września 1998 r., Reports 1998-VI).
Określone konsekwencje wynikają z udziału prawników zagranicznych
w sprawie. Wysokość honorarium zgodnie z przepisami obowiązującymi
w kraju ich pochodzenia może być inna niż w państwie pozwanym. W sprawie Tolstoy Miloslavsky p. Zjednoczonemu Królestwu Trybunał wskazał, iż
„biorąc pod uwagę duże różnice występujące obecnie między Układającymi
się Stronami w kwestii wynagrodzenia przysługującego prawnikowi, ujednolicone podejście do oszacowania honorarium (...) nie wydaje się właściwe”
(Tolstoy Miloslavsky p. Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 13 lipca
1995 r., § 77, Seria A nr 316-B).
155Skarżąca domagała się, odnosząc się do przedłożonych faktur, sumy
10 304 euro z tytułu honorarium oraz kosztów poniesionych w związku z pracą
wykonaną przez panie M. Gąsiorowską i A. Wilkowską-Landowską. Honorarium w wysokości 10 050 euro odpowiadało 201 godzinom spędzonym w celu
przygotowania wniosków skarżącej w sprawie, przy stawce godzinowej równej
50 euro. Skarżąca następnie podniosła, iż koszty poniesione w związku ze sprawą, w wysokości 254 euro, obejmowały koszty podróży i zakwaterowania pani
ponadto domagała się zwrotu, również na podstawie faktury, honorarium oraz
71kosztów poniesionych w związku z pracą wykonaną przez panią A. Coomber
oraz panią V. Vandovą, w łącznej wysokości równej 11,136 euro. Honorarium
odpowiadało 98 godzinom spędzonym na przygotowanie stanowiska skarżącej,
przy stawce godzinowej równej 103 60 euro. Całkowita wysokość honorariów,
zasądzenia których domagała się skarżąca, wynosiła więc 21 186 euro. Skarżąca
oparła wyliczenia na fakturach za udzieloną jej pomoc prawną, przedłożonych
Trybunałowi. Dodatkowe koszty, w wysokości 959 euro, obejmowały koszty
podróży i zakwaterowania, poniesione w związku z rozprawami przeprowadzonymi w niniejszej sprawie przed Trybunałem w Strasburgu.
156Rząd zwrócił się do Trybunału o zasądzenie zwrotu kosztów pomocy
prawnej i wydatków jedynie w takim zakresie, w jakim te koszty i wydatki
były rzeczywiście poniesione i konieczne oraz były racjonalne co do kwoty.
Rząd ponadto podniósł, iż skarżąca nie przedłożyła faktur za koszty zakwaterowania i podróży dochodzone przez jej przedstawicieli. W każdym razie
Rząd był zdania, iż sumy dochodzone przez skarżącą są wygórowane, biorąc
pod uwagę koszty zasądzane przez Trybunał w podobnych sprawach.
157Rząd również zwrócił się do Trybunału o dokonanie oceny,
czy jest uzasadnione zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów pomocy
prawnej i wydatków poniesionych przez czterech prawników.
158Trybunał powtarza, iż jedynie koszty pomocy prawnej oraz wydatki, które zostały rzeczywiście poniesione oraz były konieczne i które są racjonalne co do kwoty mogą być zwrócone na podstawie art. 41 Konwencji
(zob., m.in., Nikolova p. Bułgarii [GC], nr 31195/96, 25 maja 1999 r., § 79,
oraz Smith i Grady p. Zjednoczonemu Królestwu (słuszne zadośćuczynienie),
nr 33985/96 i 33986/96, § 28, ETPCz 2000-IX). W świetle przedstawionych
dokumentów Trybunał jest przekonany, iż koszty pomocy prawnej, o których
mowa w niniejszej sprawie, rzeczywiście zostały poniesione.
159W zakresie wysokości poniesionych kosztów Trybunał, po pierwsze, zauważa, iż już zostało rozstrzygnięte, iż korzystanie z usług więcej niż
jednego prawnika może być czasami usprawiedliwione z uwagi na powagę
kwestii podniesionych w sprawie (zob., m.in., Sunday Times p. Zjednoczonemu Królestwu (nr 1) (dawny art. 50), wyrok z dnia 6 listopada 1980 r.,
Seria A nr 38, § 30). W związku z tym Trybunał zauważa, iż kwestie, których
dotyczy niniejsza sprawa, wywołały gorącą i nadal trwającą debatę prawną
w Polsce. Ponadto Trybunał odwołuje się do ustaleń poczynionych w decyzji o dopuszczalności, zgodnie z którymi kwestie związane z wyczerpaniem
środków krajowych były zbyt skomplikowane, aby badać je łącznie z meritum
sprawy (zob. par. 61 powyżej). W tym zakresie należy również zauważyć
niedostatek odpowiedniego orzecznictwa sądów polskich. Ponadto Trybunał
stoi na stanowisku, iż w niniejszej sprawie kwestie dotyczące Konwencji wyróżniały się w znacznym stopniu nową i złożoną naturą.
72160. Ogólnie rzecz biorąc, mając na uwadze występujący w sprawie
zarówno aspekt prawa krajowego, jak i aspekt prawa Konwencji, Trybunał
jest zdania, iż uzasadniają one skorzystanie z pomocy czterech prawników.
161Z drugiej strony, uznając złożony charakter sprawy, Trybunał
nie jest jednak przekonany, iż liczba godzin wskazana przez skarżącą może
być uznana jako rzetelne odzwierciedlenie czasu potrzebnego do ustosunkowania się do kwestii, których sprawa dotyczyła. Odnosząc się do wskazanej
wysokości stawek godzinowych, Trybunał stoi na stanowisku, iż są one zgodne z praktyką krajową w ramach obu jurysdykcji, w ramach których przedstawiciele skarżącej wykonują zawód i nie mogą być uznane za wygórowane.
162Jednakże Trybunał zauważa, iż wszyscy czterej prawnicy uczestniczyli w rozprawie przed Trybunałem. Nie oznacza to, iż ta część wydatków może być uznana za taką, której poniesienie było „konieczne”, biorąc
pod uwagę, iż skarżącej przyznano pomoc prawną na potrzeby postępowania
przed Trybunałem.
163Trybunał, rozstrzygając w oparciu o zasadę słuszności i mając
na względzie szczegółowe informacje o dochodzonych roszczeniach, przyznaje
skarżącej łączną sumę 14 000 euro z tytułu kosztów pomocy prawnej i wydatków. Suma ta, pomniejszona o kwotę 2 442.91 euro, które zostało wypłacone
skarżącej przez Radę Europy w ramach pomocy prawnej, obejmuje jakąkolwiek
kwotę podatku od towarów i usług, jaka może być od niej pobrana.
164Trybunał uważa za odpowiednie, że odsetki z tytułu zwłoki w wypłacie
zadośćuczynienia w terminie powinny być ustalone zgodnie z marginalna stopą
procentową Europejskiego Banku Centralnego plus trzy punkty procentowe.
1Oddala jednomyślnie wstępny zarzut Rządu;
2Uznaje jednomyślnie, iż nie doszło do naruszenia art. 3 Konwencji;
3Uznaje większością sześciu głosów do jednego, iż doszło do naruszenia art. 8 Konwencji poprzez niedopełnienie przez państwo pozytywnego
obowiązku zabezpieczenia skarżącej skutecznego poszanowania jej życia
prywatnego;
4Uznaje jednomyślnie, iż nie jest konieczne odrębne badanie, czy doszło
do naruszenia art. 13 Konwencji;
5Uznaje jednomyślnie, iż nie jest konieczne odrębne badanie zarzutu skarżącej w oparciu o art. 14 Konwencji w związku z art. 8;
6Uznaje jednomyślnie, że
(a) pozwane państwo ma wypłacić skarżącej, od dnia, kiedy wyrok stanie się prawomocny zgodnie z art. 44 § 2 Konwencji, następujące kwo-
73ty przeliczone na walutę krajową pozwanego państwa według kursu
z dnia realizacji wyroku plus jakikolwiek podatek, jaki może zostać
pobrany od poniższych kwot:
i) 25 000 EUR (dwadzieścia pięć tysięcy euro) z tytułu szkody niemajątkowej; ii) 14 000 EUR (czternaście tysięcy euro) z tytułu kosztów i wydatków, pomniejszone o 2 442.91 EUR (dwa tysiące czterysta czterdzieści dwa euro i dziewięćdziesiąt jeden centów), wypłacone
skarżącej przez Radę Europy z tytułu pomocy prawnej;
(b) od wygaśnięcia powyższego trzymiesięcznego terminu do momentu zapłaty zwykłe odsetki będą płatne od powyższej sumy według marginalnej stopy procentowej Europejskiego Banku Centralnego plus trzy
punkty procentowe;
7Oddala jednomyślnie pozostałą część żądania skarżącej, dotyczącą zadośćuczynienia.
Sporządzono w języku angielskim i obwieszczono pisemnie 20 marca
2007 r., zgodnie z art. 77 §§ 2 i 3 Regulaminu Trybunału.
Kanclerz Sekcji
Nicolas BRATZA
Przewodniczący
Na podstawie art. 45 § 2 Konwencji oraz art. 74 § 2 Regulaminu Trybunału, następujące opinie odrębne są dołączone do wyroku:
(a) zdanie odrębne pana Bonello
(b) zdanie odrębne pana Borrego Borrego.
74N.B.
T.L.E.
1W tej sprawie Trybunał nie rozważał ani abstrakcyjnego prawa do aborcji, ani również jakiegokolwiek podstawowego prawa człowieka do aborcji,
mogącego pojawiać się gdzieś na obrzeżach funkcjonowania Konwencji.
2Rozstrzygnięcie w tej sprawie dotyczyło państwa, które już zalegalizowało przerwanie ciąży w określonych stanach faktycznych. Trybunał został
jedynie wezwany do rozstrzygnięcia o tym, czy istniał skuteczny mechanizm
pozwalający, w przypadku sprzecznych w tej kwestii opinii (między kobietą ciężarną a lekarzami lub samymi lekarzami), na określenie, czy zachodzą
przesłanki do dokonania zgodnej z prawem aborcji.
3Mój głos za stwierdzeniem naruszenia nie wykracza ponad powyższe
rozważania.
1Z żalem stwierdzam, iż w tej sprawie nie mogę zgodzić się z opinią
większości.
2Fakty są bardzo proste: kobieta cierpiąca na poważną krótkowzroczność
zaszła po raz trzeci w ciążę i „obawiała się, jaki wpływ na jej zdrowie może
mieć urodzenie kolejnego dziecka, postanowiła skonsultować to z lekarzami”
(zob. par. 9 wyroku). Polskie prawo dopuszcza aborcję w sytuacji „zagrożenia
dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej stwierdzonego przez lekarza posiadającego tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj
choroby kobiety ciężarnej” (zob. par. 39). Wśród lekarzy badających skarżącą
było trzech okulistów, którzy stwierdzili, iż siatkówka oka u skarżącej, z powodu zmian patologicznych, może w wyniku ciąży odkleić się, co nie było
jednak okolicznością pewną (zob. par. 9). Skarżąca uzyskała poradę lekarską
ze wskazaniem na dokonanie aborcji od internisty. Jednakże ponieważ internista nie jest specjalistą, ginekolog odmówił wykonania zabiegu aborcji, gdyż
wyłącznie okulista mógł podjąć decyzję, czy zachodziły medyczne wskazania
do dokonania zabiegu przerwania ciąży (zob. par. 69).
Kilka miesięcy po porodzie wzrok skarżącej pogorszył się i skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez lekarza ginekologa.
Po analizie zeznań trzech okulistów, którzy badali skarżącą podczas ciąży
oraz opinii sporządzonej przez panel trzech biegłych z zakresu medycyny,
ustalono, iż „nie było związku przyczynowego między działaniem [lekarzy
ginekologów] a pogorszeniem się wzroku skarżącej”.
753. Prawdą jest, iż wzrok skarżącej pogorszył się. Prawdą jest również, iż
Polska nie jest krajem europejskim położonym na wyspach. Jednak Trybunał
nie jest ani instytucją charytatywną, ani substytutem parlamentów krajowych.
Uważam, iż w zakresie podejścia oraz wniosków wyrok w tej sprawie stoi
w sprzeczności z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału. Uważam również, iż jest zbyt daleko idący.
4Osiem miesięcy temu ta sama Sekcja Trybunału wydała rozstrzygnięcie dotyczące skargi D. p. Irlandii (nr 26499/02, z dnia 27 czerwca 2006 r.).
Nie rozumiem, dlaczego dzisiaj rozstrzygnięcie Trybunału w niniejszej sprawie jest tak różne.
5Wśród państw członkowskich Rady Europy nie ma jednomyślnego stanowiska w kwestii aborcji. Niektóre z nich są dosyć restrykcyjne, niektóre
bardzo liberalne, ale mimo wszystko większość przyjmuje stanowisko pośrednie.
Irlandia jest jednym z państw najbardziej restrykcyjnych. Jak wynika
z art. 40 § 3 (3) konstytucji irlandzkiej, „państwo uznaje prawo do życia nienarodzonych (...)”. Jedynie w przypadku rzeczywistego i poważnego ryzyka
dla życia matki istnieje możliwość podjęcia zgodnych z konstytucją działań
w celu uzyskania zgody na legalną aborcję, pociągających za sobą postępowanie, które co do zasady nie jest poufne i którego długość nie jest określona.
Polska przyjmuje stanowisko pośrednie: prawo układającej się strony przewiduje „stosunkowo prostą procedurę uzyskania zgodnej z prawem
aborcji, opartą na ustaleniach medycznych. (…) Taka procedura pozwala
na podjęcie właściwych środków bezzwłocznie i nie różni się istotnie od rozwiązań przyjętych w innych określonych państwach członkowskich” (zob.
par. 34 i 121 wyroku).
6W kwestii debaty dotyczącej aborcji, w sprawie D. p. Irlandii (powołana powyżej, § 97) Trybunał również zauważył „wrażliwą, gorącą i często
spolaryzowaną naturę debaty w Irlandii”.
W niniejszej sprawie Trybunał pomija debatę dotyczącą aborcji w Polsce.
7Jeżeli chodzi o skarżącą w sprawie D. p. Irlandii, występowało rzeczywiste ryzyko dla zdrowia matki. Skarżącą była kobieta, która w osiemnastym tygodniu ciąży z bliźniętami płci męskiej została poinformowana, iż
jeden płód „przestał rozwijać się” na tym etapie, a drugi ma poważną wadę
chromosomów („śmiertelne uwarunkowania genetyczne”). Kilka dni później
skarżąca poddała się aborcji w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii
i Irlandii Północnej. W wyniku stresu skarżąca i jej partner rozstali się, skarżąca przestała pracować, itd.
8Podejście Trybunału do kwestii aborcji w obu sprawach jest różne.
Uważam, iż jest pełne szacunku w sprawie D. p. Irlandii: „W szczególności
to jest ten przypadek, w którym istota problemu jest nowa, wymagająca kompleksowego i delikatnego zrównoważenia równych praw do życia i wymagająca delikatnej analizy wartości i zasad moralnych charakterystycznych dla
76danego kraju. Co więcej, jest to dokładnie zależność między równym prawem
do życia matki i „dziecka nienarodzonego” (…)” (ibid., § 90).
Z drugiej strony, w polskiej sprawie, uwaga jest skupiona na państwa pozytywnym obowiązku „skutecznego poszanowania” życia prywatnego w ramach ochrony jednostek przed arbitralną ingerencją ze strony władz publicznych (zob. par. 109 i 110 wyroku). Nie ma żadnego odniesienia do „kompleksowego i delikatnego zrównoważenia równych praw do życia (...) matki
i dziecka nienarodzonego”, wymienionego w sprawie D. p. Irlandii. W niniejszej sprawie równowaga dotyczy całkiem innych kwestii: „należy mieć
wzgląd na zachowanie właściwych proporcji między konkurencyjnymi interesami jednostki i społeczeństwa jako całości” (zob. par. 111).
9W sprawie D. p. Irlandii wszystko musi być obiektywne. W niniejszej
sprawie wszystko jest subiektywne.
W odniesieniu do kobiety z Irlandii rozstrzygnięcie Trybunału stanowi:
„Jest to bez wątpienia sprawa, w której skarżąca bardzo cierpiała z powodu,
inter alia, diagnozy i jej konsekwencji. Jednakże, takie cierpienie, samo przez
się, nie może zwalniać skarżącej z obowiązku wyczerpania środków krajowych” (zob. D. p. Irlandii, cytowana powyżej, § 101).
W osiemnastym tygodniu ciąży, przy rzeczywistym zagrożeniu dla jej życia
i w obliczu procedury niegwarantującej poufności i nieograniczonej żadnym
terminem, Irlandka była zobowiązana wyczerpać środki krajowe. Ona „szukała
porady, nieformalnie, u przyjaciela prawnika, który powiedział jej, iż jeśli napisze do władz krajowych w celu zaprotestowania, państwo może podjąć próbę powstrzymania jej przed wyjazdem za granicę w celu poddania się aborcji
i (...) ona nie była gotowa podjąć się takiego ryzyka”. Ale w jej sprawie Trybunał nie rozważył „czy nieformalne konsultacje u przyjaciela są równoznaczne
zwróceniu się do prawnika i uzyskaniu formalnej opinii” (ibid., § 102).
Interesujące jest porównanie tego stwierdzenia z oświadczeniem w sprawie polskiej, gdzie skarżąca „obawiała się, iż ciąża i poród mogą następnie
zagrażać jej wzrokowi”. W tej sprawie Trybunał uznaje obawę jako „wystarczającą” i „stoi na stanowisku, że obawy skarżącej nie mogą być uznane
za nieuzasadnione” (zob. par. 119 wyroku).
10Większość oparła swoje rozstrzygnięcie o naruszeniu art. 8 na fakcie,
iż układająca się strona nie wypełniła ciążącego na niej pozytywnego obowiązku poszanowania życia prywatnego skarżącej.
Nie zgadzam się: przed porodem pięciu ekspertów (trzech okulistów, jeden ginekolog i jeden endokrynolog) nie uważało, że zdrowie kobiety mogło
być zagrożone w wyniku ciąży i porodu.
Po porodzie trzech okulistów oraz panel trzech biegłych z zakresu medycyny (okulista, ginekolog i biegły z zakresu medycyny sądowej) stwierdzili,
że „ciąża skarżącej oraz poród nie miały wpływu na pogorszenie jej wzroku”
(zob. par. 21).
77Po tym, jak zostało to wskazane, Trybunał „zauważa, iż między lekarzami
powstał spór” (zob. par. 119). Dobrze. Z jednej strony, ośmiu specjalistów
jednomyślnie zadeklarowało, iż nie stwierdzili żadnego zagrożenia ani związku między ciążą i porodem a pogorszeniem się wzroku u skarżącej. Z drugiej
strony, internista wystawił zaświadczenie, jakby był specjalistą w trzech dziedzinach medycyny: ginekologii, okulistyce i psychiatrii i w totum revolutum
(niejasnej opinii), zaleca aborcję (zob. par. 10).
Trudno mi zrozumieć przesłanki, które doprowadziły Trybunał do wniosku,
iż w sprawie irlandzkiej opinia prawnika – przyjaciela skarżącej – nie była „formalną opinią” i w konsekwencji nie powinna być brana pod uwagę, podczas
gdy taki status został przyznany opinii internisty w niniejszej sprawie.
11Skoro opinia ekspertów była jednomyślna i mocna, dlaczego nie została wzięta pod uwagę?
Obawiam się, iż odpowiedź jest prosta: w par. 116 Trybunał „ponadto
zauważa, iż prawny zakaz aborcji, w powiązaniu z ryzykiem poniesienia
odpowiedzialności karnej na podstawie art. 156 § 1 kodeksu karnego, może
rzeczywiście mieć na lekarzy działanie odstraszające przy rozstrzyganiu,
czy w indywidualnej sprawie zachodzą przesłanki do przeprowadzenia zgodnego z prawem zabiegu aborcji” („prawny zakaz aborcji”/„aborcja zgodna
z prawem”: bez komentarza).
Jest mi trudno zaakceptować, iż taka kompromitująca ocena w odniesieniu do zawodu lekarza w Polsce nie pochodzi od jednej ze stron, lecz od Trybunału.
12Zgodnie z polskim prawem aborcja jest legalna, jednak okoliczności niniejszej sprawy nie odpowiadają tym, w których polskie prawo zezwala
na aborcję.
Rozumowanie prowadzące do konkluzji Trybunału, iż nastąpiło naruszenie Konwencji, jest następujące.
Po pierwsze, Trybunał przykłada istotne znaczenie do obaw skarżącej,
chociaż nie były one sprawdzone, a co więcej, okazały się bezpodstawne.
Po drugie, Trybunał stara się porównać jednomyślną opinię ośmiu specjalistów z odosobnioną i niejasną opinią internisty.
Po trzecie, poddaje wątpliwości dyskredytuje polskich ekspertów z zakresu medycyny.
W końcu, wyrok sięga zbyt daleko, jako iż zawiera wskazówki dla władz
polskich dotyczące „wdrożenia różnych proceduralnych i instytucjonalnych
mechanizmów w związku z implementacją przepisów określających warunki
dostępu do zgodnej z prawem aborcji” (zob. par. 123).
13Trybunał zdaje się proponować, aby wysoka układająca się strona,
Polska, dołączyła do tych państw, które przyjęły bardziej liberalne podejście w odniesieniu do aborcji. Wymaga podkreślenia, iż „określone Państwa
Strony”, do których odnosi się par. 123, zezwalają na „aborcję na życzenie”
do osiemnastego tygodnia ciąży. Czy to jest prawo, które Trybunał ustala dla
78Polski? Uważam, iż w ostatnim zdaniu par. 104 Trybunał przeczy sam sobie:
„Stąd zadaniem Trybunału w niniejszej sprawie nie jest określenie, czy Konwencja gwarantuje prawo do aborcji”.
Reasumując, ten wyrok, pomimo stosownego prawa polskiego, skupia się
na opinii skarżącej: „Ono [rozporządzenie z dnia 22 stycznia 1997 r.] jedynie
zobowiązuje kobietę do uzyskania zaświadczenia od specjalisty, bez określenia kroków jakie ta mogłaby podjąć, gdyby jej opinia i opinia lekarza różniły
się” (zob. par. 121).
Uważam, że rozstrzygnięcie Trybunału w niniejszej sprawie uprzywilejowuje „aborcję na życzenie”, co wyraźnie zostało wskazane w par. 128: „Mając na uwadze okoliczności całej sprawy, nie można tym samym powiedzieć,
iż (...) państwo polskie spełniło pozytywny obowiązek zabezpieczenia prawa
skarżącej do poszanowania jej życia prywatnego w kontekście sporu o to,
czy była uprawniona do aborcji terapeutycznej”.
14Z całym szacunkiem uważam, iż rolą Trybunału nie jest dokonywanie
takich stwierdzeń. Żałuję, iż muszę to mówić.
Prawdą jest, iż w niniejszej sprawie miał miejsce spór. Z jednej strony
mamy polskie prawo, jednomyślną opinię medycznych ekspertów i potwierdzony brak związku między porodem a pogorszeniem się wzroku u skarżącej.
Z drugiej strony mamy obawy skarżącej.
Jak układająca się strona rozwiązała ten spór? Zgodnie z krajowym prawem. Ale Trybunał zdecydował, iż to nie było właściwe rozwiązanie i że państwo nie wypełniło swojego pozytywnego obowiązku ochrony skarżącej.
Ochrony z uwzględnieniem prawa krajowego i opinii medycznych? Zgodnie
ze stanowiskiem Trybunału, państwo powinno było chronić skarżącą, pomimo
prawa krajowego i opinii medycznych, gdyż skarżąca obawiała się. I wyrok,
jedynie na podstawie obaw skarżącej, stwierdza, iż miało miejsce naruszenie
Konwencji.
15Wszystkie istoty ludzkie rodzą się wolne i równe co do godności i praw.
W dniu dzisiejszym Trybunał orzekł, iż istota ludzka urodziła się w wyniku
naruszenia Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zgodnie z tym tokiem rozumowania, żyje w Polsce dziecko,
które obecnie ma sześć lat, a którego prawo do narodzin jest sprzeczne z Konwencją.
Nigdy nie pomyślałbym, iż Konwencja może sięgać tak daleko i uważam
to za zatrważające.
79
Text from our archive (European Court of Human Rights, HUDOC). © Council of Europe / European Court of Human Rights. Reuse permitted with attribution; the Court's translations into languages other than English and French are not authoritative.